Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest wtorek, 21 kwietnia 2026, 18:33

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Religia kontra etyka.
PostNapisane: piątek, 3 września 2010, 11:28 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 4 października 2007, 10:30
Posty: 636
Lokalizacja: Wilkowo
Religia kontra etyka. Lewica domaga się zmian w nauczaniu religii w szkole

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/religia_kontra_etyka_lewica_domaga_sie_zmian_w_nauczaniu_157534.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Religia kontra etyka.
PostNapisane: sobota, 4 września 2010, 03:13 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 01:34
Posty: 193
Lokalizacja: Kraków
1. Nic dziwnego, że się domagają. Wybory samorządowe za pasem. Po krótką historię świeckości tej partii zapraszam do "NIE", nr 35 (1039), z 26. sierpnia 2010. "A. Wołk-Łaniewska, "Krótki kurs dawania d*py", s. 5. Przepraszam, już się więcej nie odzywam w tym zakresie, zresztą nie ma nic do dodania :lol:
2. Etyka i religia nie są wzajemnie zastępowalne. Nie jest tak, że religia pokrywa się z tym drugim przedmiotem, a "innowiercy" w zamian za niechodzenie wymagają "nauczania etyki".
3. O ile popieram lekcje wychowania seksualnego, to trzeba by zminimalizować radosną twórczość prowadzących. Mają podawać suche fakty, bez bijatyk światopoglądowych. Homoseksualizm od roku tego i tego nie jest uważany za zaburzenie przez psychiatrów, a i wcześniej mieli oni poważne wątpliwości, bo to nie orientacja, tylko parcie otoczenia było najczęstszym czynnikiem traumatyzującym. Metody antykoncepcji są takie i takie, ich współczynniki skuteczności wynoszą odpowiednio tyle i tyle. Żadnego gadania o równości, co się komu podoba a co nie i takie tam. Suchota z pogranicza medycyny.
4. Wracając do etyki, to uważam to za marnowanie czasu. W praktyce to i tak czysto arbitralny wybór jednostki, dokonany mniej lub bardziej pod wpływem otoczenia. A jak ktoś sobie wierzy w uniwersalia - jego problem, jak z każdą wiarą. Można się jeszcze bawić w "głęboką refleksję etyczną", która w końcu i tak doprowadzi nas na jakimś odgałęzieniu do absurdu - ale po co? Po to, żeby ktoś był zadowolony, że stworzył spójną i konsekwentną teorię i wedle niej żyje? Kolejny arbitralny wybór, ale na wyższym poziomie dyskursu.

_________________
Telkontar.504

[...] ludzka cywilizacja rozkwitnie dopiero wtedy, kiedy runie ostatni kamień ostatniej świątyni, roztrzaskując czaszkę ostatniego kapłana[...] - "Kłamliwi bogowie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Religia kontra etyka.
PostNapisane: sobota, 4 września 2010, 11:39 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
@Telkontar:
Tego, z czym się raczej zgadzam nie skomentuję, bo po co :wink:
Dwie uwagi:
Cytuj:
O ile popieram lekcje wychowania seksualnego, to trzeba by zminimalizować radosną twórczość prowadzących. Mają podawać suche fakty, bez bijatyk światopoglądowych.

To na razie mało realne. Ostatnio była afera o podręcznik do wychowania do życia w rodzinie, który to przedmiot częściowo zawiera w sobie to, co powinno wychowanie seksualne + całkiem sporo propagandy Wychowanie do życia w rodzinie: podręcznik do homofobii

Cytuj:
Wracając do etyki, to uważam to za marnowanie czasu. W praktyce to i tak czysto arbitralny wybór jednostki, dokonany mniej lub bardziej pod wpływem otoczenia. A jak ktoś sobie wierzy w uniwersalia - jego problem, jak z każdą wiarą. Można się jeszcze bawić w "głęboką refleksję etyczną", która w końcu i tak doprowadzi nas na jakimś odgałęzieniu do absurdu - ale po co? Po to, żeby ktoś był zadowolony, że stworzył spójną i konsekwentną teorię i wedle niej żyje? Kolejny arbitralny wybór, ale na wyższym poziomie dyskursu.

Zupełnie się nie zgadzam :)
W wątku: Patriotyzm a nacjonalizm opowiadasz się za pewnym wyborem etycznym, dokonujesz wartościowania postaw - na jakiej podstawie? Etyka ustala m.in. zasady, na podstawie których takich wartościowań dokonujemy, pozwala zatem dokonywać także bardziej świadomych wyborów.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Religia kontra etyka.
PostNapisane: niedziela, 5 września 2010, 15:17 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 01:34
Posty: 193
Lokalizacja: Kraków
Etyka nic nie ustala. Żeby coś ustalała musiałaby istnieć jakaś zewnętrzna rzeczywistość etyczna, a istnienie takowej jest przedmiotem tylko i wyłącznie wiary. Wiary, która, dodajmy dla czystej radości z prowokacji, mnie nie obowiązuje - jak to z wiarami bywa.
Na jakiej podstawie dokonuję wartościowania? Jak każdy inny - na podstawie własnych preferencji, które powstały częściowo w drodze mniej lub bardziej celowego wpływu mojego otoczenia, a także częściowo mojego własnego rozumowania w tym zakresie; rozumowania ograniczonego kontekstem kulturowym (powiedzmy: położeniem w danym odcinku czasoprzestrzeni) i moją biologiczną naturą. Na podstawie czynników i ograniczeń, jakim wszyscy podlegamy. Natomiast w ich obrębie jest to wybór arbitralny.
A to, co na ten temat sądzą Arystoteles i Peter Singer ma dla mnie niewielkie znaczenie. Można dzieciaki uczyć tego, "co X myślał o y", ale lepiej wprowadzić im zajęcia z metodologii nauki. Raz - może nauczą się myśleć krytycznie, czego filozofia (w tym etyka) nie gwarantuje, czego dowodem rzesze fanów różnych spekulatywnych absurdów. Dwa - nauczą się rozumieć naukę, co przyda im się dużo bardziej niż bajki o Najwyższym Dobru.

_________________
Telkontar.504

[...] ludzka cywilizacja rozkwitnie dopiero wtedy, kiedy runie ostatni kamień ostatniej świątyni, roztrzaskując czaszkę ostatniego kapłana[...] - "Kłamliwi bogowie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Religia kontra etyka.
PostNapisane: niedziela, 5 września 2010, 15:54 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Cytuj:
Etyka nic nie ustala. Żeby coś ustalała musiałaby istnieć jakaś zewnętrzna rzeczywistość etyczna, a istnienie takowej jest przedmiotem tylko i wyłącznie wiary.

Doprecyzuję: "ustala" nie w sensie "tworzy, ustanawia", ale bardziej w sensie "odkrywa", "uświadamia".
Cytuj:
Na jakiej podstawie dokonuję wartościowania? Jak każdy inny - na podstawie własnych preferencji, które powstały częściowo w drodze mniej lub bardziej celowego wpływu mojego otoczenia, a także częściowo mojego własnego rozumowania w tym zakresie; rozumowania ograniczonego kontekstem kulturowym (powiedzmy: położeniem w danym odcinku czasoprzestrzeni) i moją biologiczną naturą. Na podstawie czynników i ograniczeń, jakim wszyscy podlegamy.
O właśnie, gdybyśmy po kolei, z naukową dokładnością prześledzili wszystkie czynniki, które sprawiają, że patriotyzm cenisz wyżej niż nacjonalizm, to byłyby to rozważania etyczne :)
Cytuj:
Natomiast w ich obrębie jest to wybór arbitralny.
Co rozumiesz przez "wybór arbitralny"? Wandal niszczący pomnik jest tak samo godzien szacunku jak artysta, który ten pomnik zrobił?
Cytuj:
A to, co na ten temat sądzą Arystoteles i Peter Singer ma dla mnie niewielkie znaczenie. Można dzieciaki uczyć tego, "co X myślał o y", ale lepiej wprowadzić im zajęcia z metodologii nauki.
Zajęcia z etyki, w założeniu, nie mają polegać na wkuwaniu, co ktoś tam powiedział/ napisał. Chodzi bardziej o tą metodologię. O myślenie o tym, jak myślimy i w jaki sposób podejmujemy moralne decyzje. Uświadamianie sobie tego, co dotychczas się robiło nieświadomie.
Cytuj:
Raz - może nauczą się myśleć krytycznie, czego filozofia (w tym etyka) nie gwarantuje, czego dowodem rzesze fanów różnych spekulatywnych absurdów. Dwa - nauczą się rozumieć naukę, co przyda im się dużo bardziej niż bajki o Najwyższym Dobru.
Filozofia nie uczy krytycznego myślenia? A toś mnie zastrzelił :lol: Aż trudno mi na to odpowiedzieć, bo chyba miałam kontakt z zupełnie inną filozofią niż Ty.

A tu optymistyczne wyniki sondażu: 32% rodziców: "religia albo etyka, wybór należy do ciebie"

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Religia kontra etyka.
PostNapisane: niedziela, 5 września 2010, 16:00 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Myślę, Telkontarze, że jesteś niesprawiedliwy wobec filozofii i utożsamiasz ją wyłącznie z pogaduszkami o "spekulatywnych absurdach" wziętych z owego sprawozdania klasowego Tatarkiewicza... stąd zresztą powszechne, ubogie zresztą bardzo, myślenie, że filozofia to nauka o czyichś poglądach. Kiedy filozofia to praktyka! Pragnę przypomnieć, że metodologia nauk wzięła się właśnie z filozofii i do dziś jest pełnoprawnym działem filozofii analitycznej.

I, masz rację, taka metodologia nauk byłaby znacznie korzystniejsza dla młodzieży. I właśnie taką filozofię, a nie bezrefleksyjne referowanie poglądów Arystotelesa, powinno się praktykować w szkołach - a nie jakąś mętną etykę. Wówczas także osoby z wpojoną na znienawidzonych lekcjach polskiego awersją do filozofii - tzw. licealne "umysły ścisłe" - mogłyby na tym mocno skorzystać. Argumentów za tym zresztą jest wiele: mamy gotową kadrę do wykładania filozofii, od kilku już lat są opracowane syllabusy, powstają pierwsze podręczniki, wprowadzono nawet już maturę z filozofii. Po co udziwniać etyką? Chyba właśnie dlatego, żeby katechetom łatwiej było ten przedmiot przejmować, gdy dyrekcja powołuje się na brak innej kadry...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Religia kontra etyka.
PostNapisane: niedziela, 5 września 2010, 16:50 
Amvaradel napisał(a):
Filozofia nie uczy krytycznego myślenia? A toś mnie zastrzelił Aż trudno mi na to odpowiedzieć, bo chyba miałam kontakt z zupełnie inną filozofią niż Ty.


Ja, szczerze mówiąc, też. W liceum pobieżnie, a na studiach niestety - codziennie. Och, zdarzają się ludzie z kadry, którym trzeba wyklepać np. na pamięć Ingardena, ale to margines błędu. ;)

Tin napisał(a):
Kiedy filozofia to praktyka! Pragnę przypomnieć, że metodologia nauk wzięła się właśnie z filozofii i do dziś jest pełnoprawnym działem filozofii analitycznej.


...A trzeba to zaznaczyć, filozofia analityczna jest tylko jedną z form uprawiania filozofii i specyficzną szkołą.

(Wybacz, Tin, ale musiałem to napisać. Mnie uczyli w Krakowie, gdzie - na szczęście - analityków było kilku, ale nie zdominowali całej uczelni ;>)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Religia kontra etyka.
PostNapisane: niedziela, 5 września 2010, 19:30 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 01:34
Posty: 193
Lokalizacja: Kraków
Amvaradel napisał(a):
Cytuj:
Etyka nic nie ustala. Żeby coś ustalała musiałaby istnieć jakaś zewnętrzna rzeczywistość etyczna, a istnienie takowej jest przedmiotem tylko i wyłącznie wiary.

Doprecyzuję: "ustala" nie w sensie "tworzy, ustanawia", ale bardziej w sensie "odkrywa", "uświadamia".

To właśnie w tym sensie wymaga zewnętrznej rzeczywistości. Że etyka coś tworzy, to z tym jestem się w stanie zgodzić, ja po prostu jej nowotworów nie muszę akceptować 8)
Amvaradel napisał(a):
O właśnie, gdybyśmy po kolei, z naukową dokładnością prześledzili wszystkie czynniki, które sprawiają, że patriotyzm cenisz wyżej niż nacjonalizm, to byłyby to rozważania etyczne :)

Raczej meta-etyczne, albo bardziej psychologiczne (powstawanie poglądów) czy wręcz neuropsychologiczne :)
Amvaradel napisał(a):
Co rozumiesz przez "wybór arbitralny"? Wandal niszczący pomnik jest tak samo godzien szacunku jak artysta, który ten pomnik zrobił?

Z mojego punktu widzenia nie jest. Natomiast odmawiam istnienia jakiejś "obiektywnej" hierarchii, która by to potwierdzała. Moralność i w ogóle powinności uważam za ludzką "nakładkę" na rzeczywistość. Ptak nie ma moralnej powinności opiekować się potomstwem tak jak tygrys nie rozważa losu zjedzonego jagnięcia i wilki nie mają etycznego obowiązku łapać sztuk najsłabszych - tak jest najwygodniej. Uważam po prostu, że natura po prostu jest, bez wartościowań. A to my wymyślamy sobie, że coś być "powinno" czy "jest godne szacunku".
Talib wysadzajacy tysiacletni pomnik Buddy dla mnie jest ordynarnym wandalem. Dla siebie jest pobożnym człowiekiem zapobiegającym idolatrii. Nawet rozumiem jego stanowisko, chociaż go nie podzielam. W ten sposób jest on jednocześnie prymitywem i szlachetnym człowiekiem.
Jedynym wyjściem z tego impasu jest, by każdy swój system etyczny stosował tylko do siebie. Wysadzasz pomniki? Wysadzaj swoje. Że ich nie budujesz? No to nie masz co wysadzać 8)
Ale to oczywiście wymaga przyjęcia innego systemu etycznego. Czy meta-systemu, który uzna że spokój między nami i nienarzucanie sobie wzajemnie systemów jest wartością nadrzędną. Wchodzimy w pętle. Im dalej, tym więcej pętli, ad infinitum.
Amvaradel napisał(a):
Filozofia nie uczy krytycznego myślenia?

Dokładnie wracając do mojej wypowiedzi: absolutnie nie musi.
W praktyce jedyną filozofią jaką akceptuję jest prawdopodobnie jakaś forma pirronizmu. Jej główne twierdzenie (choć pirronizm winien raczej milczeć niż twierdzić :)) wygląda tak:
"Dopóki nie potrafisz udowodnić swoich tez ponad wszelką wątpliwość i ponad wszelką krytykę, nie popadając jednocześnie w sprzeczność z ewentualną empirią - to wszystko są spekulatywne bajeczki. Można, ale nie trzeba na nie tracić czasu. Jeśli ktoś to robi, to żadna chluba. Po prostu hobby."
Amvaradel napisał(a):
miałam kontakt z zupełnie inną filozofią niż Ty.

Miałem kontakt z bardzo różnorodnymi formami nauczania filozofii :) Miałem też bardzo intensywny okres fascynacji filozofią. Teraz minąłem ten etap. Lubię poczytać Nietzschego, chcę zgłębić antycznych sceptyków i chciałbym postmodernistę z minimum nowomowy i bezsensu. Ale to hobby, a nie sposób życia. Sposobem życia jest rzeczywistość, doświadczana bezpośrednio, a nie poprzez opisy. Bo, jak wszyscy wiemy ;), [werble!]"mapa nie jest terytorium" :lol:
Tin napisał(a):
Myślę, Telkontarze, że jesteś niesprawiedliwy wobec filozofii

[lekki ukłon] Ależ oczywiście, że jestem :) Gdybym rozmawiał tu z tępakami czytającymi o modzie, plotkach, motoryzacji i sporcie (i niczym innym, nie chcę ująć tym tematom ich roli :)), albo chociaż z ludźmi o dość wąskich horyzontach - to gardłowałbym za filozofią, robię tak :) Rozmawiam jednak z bardzo rozgarniętymi osobami, które na wiele fascynujących tematów mają wiedzę, której nie zdobędę choćby z braku czasu... a z takowymi zwykle znęcam się nad filozofią. I nie jest to jakiś umysłowy trening albo żart, po prostu filozofia lubi być w takich kręgach przeceniana. A - nie łudźmy się - nie jest jakąś tajemną ścieżką do Tajemnicy Tajemnic. Może nawet nie ma żadnej TT, albo żadnej ścieżki do niej 8)
Chimaira napisał(a):
(Wybacz, Tin, ale musiałem to napisać. Mnie uczyli w Krakowie, gdzie - na szczęście - analityków było kilku, ale nie zdominowali całej uczelni ;>)

O, a dawno? Ja mam zwichniętą perspektywę, bo prawnicy stykają się raczej tylko z analitycznymi - ale miałem wrażenie, że koledzy Woleńskiego są dość mocno okopani :)

_________________
Telkontar.504

[...] ludzka cywilizacja rozkwitnie dopiero wtedy, kiedy runie ostatni kamień ostatniej świątyni, roztrzaskując czaszkę ostatniego kapłana[...] - "Kłamliwi bogowie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Religia kontra etyka.
PostNapisane: niedziela, 5 września 2010, 19:41 
Telkontar napisał(a):
O, a dawno? Ja mam zwichniętą perspektywę, bo prawnicy stykają się raczej tylko z analitycznymi - ale miałem wrażenie, że koledzy Woleńskiego są dość mocno okopani


Wiesz, to też było parę lat temu (ze 3-4) i chodzi mi głównie o młody, doktorancki narybek. Powiedziałbym, że to była raczej taka fascynacja, typowo dziecięca, a na pewno było to też "oj, z nami macie i tak dobrze - w Warszawie! Tam dopiero siedzą betony! I jak nie będziecie grzecznie pisać konspektów, to będą was straszyć spod łóżka! BU!" ;)

Wiadomo, że na UJ w porównaniu do UŚ (chyba że też się jakoś diametralnie sytuacja zmieniła) to jest cała banda analityków, filozofów języka i tym podobnych bajerów. Ale, przynajmniej gdy tam byłem, nie prezentowali analityki jako Jedynej Słusznej Prawdy Filozoficznej. Dlatego trochę rozbawił mnie Twój tekst o bezkrytyczności filozofii - serio, jeśli ktoś studiuje/zajmuje się/lubi filozofię i przyjmuje ją bezkrytycznie to jest to błąd w samym założeniu i już na starcie. ;)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Religia kontra etyka.
PostNapisane: niedziela, 5 września 2010, 20:30 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 01:34
Posty: 193
Lokalizacja: Kraków
Chimaira napisał(a):
trochę rozbawił mnie Twój tekst o bezkrytyczności filozofii - serio, jeśli ktoś studiuje/zajmuje się/lubi filozofię i przyjmuje ją bezkrytycznie to jest to błąd w samym założeniu i już na starcie. ;)

ad: przed myślnikiem - to dobrze, choć pisałem go na serio :P
ad: po myślniku - też tak uważam, ale poza dobrymi doświadczeniami mam też złe. Poza tym nie do końca jestem w stanie poważnie traktować kogoś kto nazywa siebie "platonikiem" albo "nietzscheanistą" itd. W swoim prymitywizmie jestem skłonny uznać, że to jakbym ja siebie nazwał "kingistą", bo lubię horrory tego gościa i uważam, że potrafią pokazać interesujące rzeczy o ludzkiej kondycji :P
Wciąż żywe są także Giertycha tekściory, że filozofię należy wprowadzić, m.in. po to, żeby młodzież się dowiedziała, jakie potworności wynikają z filozofii np. Frycka właśnie czy jakiejśtam innej. A więc jako bacik.
Mój brat też uważa, że filozofia czy sama jej historia (Tatarkiewicz) go wiele nauczyła o różnorodności ludzkiej myśli i się ze mną nie zgadza. I nie przeczę, to jest możliwe. Ale nie oczekiwałbym cudów. To bezsensowne gdybanie, ale uważam, że kilometry traktatów etycznych nie zapobiegają wojnom ani śmierci. To już mnie ludzi by umierało, gdyby przestali się sprzeczać o te traktaty :)

_________________
Telkontar.504

[...] ludzka cywilizacja rozkwitnie dopiero wtedy, kiedy runie ostatni kamień ostatniej świątyni, roztrzaskując czaszkę ostatniego kapłana[...] - "Kłamliwi bogowie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL