Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest czwartek, 11 czerwca 2026, 10:39

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: BN po pogańsku?
PostNapisane: piątek, 12 grudnia 2008, 21:54 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 2 lutego 2008, 18:43
Posty: 90
Lokalizacja: Łódź
Zbliża się czas określany przez katolików mianem Bożego Narodzenia. Rozpoczną się spodkania rodzinne, kolacja wigilijna, wspólne dawanie sobie podarków.

W związku z tym zacząłem rozmyślać jak powinienem się zachować w tym czasie? Czy jako osoba deklarująca się jako poganin powinienem (wolno mi) uczestniczyć w rodzinnych obchodach tego święta?

Wydaje mi się, że jeżeli potraktuję je jako zwykłe spodkanie rodzinne, to nie ma w tym nic niewłaściwego, ...ale co ja początkujący poganin moge o tym wiedzieć? Dlatego kieruje powyższe zapytanie do was. Napiszcie jak Wy odnosicie się do tego okresu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 12 grudnia 2008, 23:07 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 listopada 2008, 18:32
Posty: 146
Lokalizacja: Katowice
Nie uwazam sie za "bardzo doswiadczona poganke", jednak pozwole sobie zabrac glos.
Zaczne moze od prostego stwierdzenia - BN ma bardzo wiele wspolnego z poganstwem. Nieprzypadkowo swieta przypadaja na koniec grudnia - tuz po Przesileniu Zimowym, ktore to w wielu kulturach bylo momentem odrodzenia Bostwa Solarnego. A wiec jest to upamietnienie Narodzin Boga. A ktorego? Dla politeistycznych pogan nie powinno to miec az takiego znaczenia. To, ze Mirek ma urodziny 24 grudnia, nie znaczy, ze Stasiek nie moze ich obchodzic w ten sam dzien ;) Oczywiscie, nie ma sensu co chwila przypominac gosciom Mirka, ze "ja tu jestem dla Staszka!", solenizanci wiedza, kto do kogo przyszedl, a darcie kotow o to, czyj jubilat wazniejszy lezy raczej w katolickiej naturze, nie poganskiej ;) Tyle w telegraficznym skrocie gwoli ideologii.

Jesli zas chodzi o obrzadki, przez 14 lat ateizmu siedzialam przy wigilijnym stole, nie modlilam sie jednak przed posilkiem. W ciszy czekalam, az rodzice skoncza (znoszac mordercze spojrzenia ojca :)). Wydaje mi sie, ze gdyby spotkali sie dwaj poganie z roznych systemow wyznaniowych, postapiliby tak samo - kazdy w szacunku czekalby, az drugi zakonczy swoj obrzed, jednak nie uczestniczylby w nim (chyba, ze znalezliby zbierznosci).

Najwieksze moje watpliwosci budzi zwyczaj dzielenia sie oplatkiem. Niby prosty akt magii - wypowiadanie zyczen, zaklinanie woli w potrawie, aktywowanie zaklecia poprzez konsumpcje. Ale jednak oplatek byl wczesniej poswiecony i dlatego nie czuje sie najlepiej jedzac go. Taki uraz.

Reszta to juz imo czyste poganstwo.
Bombki na choince - zdobienie drzew na znak, ze wkrotce powroci wiosna,
12 potraw - zjedzenie kazdej ma zapewnic pomyslnosc w kolejnych miesiacach nowego roku,
Uczta - oznaka radosci, ze udalo nam sie przetrwac polowe zimy,
Spiewanie (w innych krajach opowiesci wigilijne) - zima jest czasem biesiad, opowiesci i piesni (szkoda tylko, ze mamy do dyspozycji tylko wybitnie chrzescijanskie),
Prezenty - relikt Saturnaliow AFAIR,
Rozpoczecie swietowania w przeddzien, po zachodzie slonca - Celtowie (dobrze pamietam?) za granice daty uznawali zmierzch,
Puste nakrycie - dla zmarlego przodka*
Nie wiem, co oznacza siano pod obrusem, ale sadze, ze to tez poganski akcent. Moze odniesienie do wegetacji?

Ciekawa jestem wypowiedzi innych pogan :)

(* - ciekawostka etymologiczna. Slowo gosc wywodzi sie od praindoeuropejskiego ghostis, oznaczajacego osobe nietutejsza, przybywajaca z innego swiata, ergo swiata duchow. Odetnijcie dwie ostatnie litery, a zyskacie dowod ;))


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 12 grudnia 2008, 23:24 
Miadwel - ja jestem poganka od urodzenia - bylam nia zanim sobie z tego zdalam sprawe - a boze narodzenie do tej pory obchodze wraz z rodzina swoja w Polsce po katolicku i z rodzina Mike w Anglii po anglikansku.

Boze Narodzenie jest bardzo poganskie zarowno w swoim pochodzeniu jak i w znaczeniu. 21 grudnia rodzi nam sie nowy bog, nowa nadzieja, slonce co ogrzeje ziemie i przywroci swiatlo, cieplo i zycie na naszej wspanialej planecie. W starozytnym Egipcie matka z dzieciatkiem to Isis (Izyda) i Horus. Mithras urodzil sie w boze narodznie a przyklady mozna mnozyc. Wole polska nazwe tego swieta od angielskiej. Boze narodzenie - tak, ale ktorego boga. 'Christmas' niestety troche bardziej specyficznie wyznacza religie. Ja w boze narodzenie swietuje narodziny mojego boga. Niech reszta mojej rodziny swietuje narodziny ich boga. Badzmy tolerancyjni - w koncu jest to czas szczegolny i wszelkie roznice w zdaniach i klotnie powinny zejsc na dalszy plan.

Kiedy w wigilie usiadziemy do stolu oni zmowia Ojcze Nasz ktore ja grzecznie i z szacunkiem przeczekam choc modlitwa moze byc pojmowana jako credo kabalistyczne a co za tym idzie pod pewnym wzgledem dosyc pogansko. Gdybym swietowala z nimi u siebie w domu to obok Ojcze Nasz zmowilibysmy nasza wlasna poganska modlitwe ale skoro bedziemy w Warszawie u mojej rodziny chyba nie bede sie pchala tym bardziej ze wlasny poganski rytual odprawie w innym terminie. Prezenty sa niezalezne od religii a na choinke wioze im miedzy innymi dekoracjami takze piecioramienne gwiazdy.

Tak sie czasami zastanawiam czy my, jako poganie nie przykladamy do chrzesciajstwa zbyt duzej wagi. Czy nie powinnismy go traktowac na rozni z innymi religiami. Gdybysmy, na przyklad, byli zaproszeni na swieta buddyjskie to czy tak samo mielisbysmy problem w tym jak je obchodzic czy nie. Dla mnie chrzescijanswto jest jak buddyzm - nie moja religia ale trzeba ja traktowac z takim samym szacunkiem. Wzielabym udzial w uroczystosciach buddyjskich i tak samo wezme udzial w chrzescijanskich.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 12 grudnia 2008, 23:32 
jak ladnie sie nasze posty skoordynowaly zarowno w czasie jak i pod wzgledem merytorycznym. Ale tego o czym tu piszesz nie wiedzialam.

Shirotka napisał(a):
(* - ciekawostka etymologiczna. Slowo gosc wywodzi sie od praindoeuropejskiego ghostis, oznaczajacego osobe nietutejsza, przybywajaca z innego swiata, ergo swiata duchow. Odetnijcie dwie ostatnie litery, a zyskacie dowod ;))


Goscinnosc zawsze uwazalam za jedna z najwspanialszych tradycji polskich i zawsze staralam sie jej sprostac co dziwi wielu Anglikow fdla ktorych 'ich dom to ich zamek'. Ale moje ulubione powiedzenie 'gosc w dom, bog w dom' nagle uzyskalo nowy wymiar.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 13 grudnia 2008, 00:04 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 listopada 2008, 18:32
Posty: 146
Lokalizacja: Katowice
Widac nawet zajecia z gramatyki historycznej moga sie czasem do czegos przydac :)

Niedawno zaczelam rozpatrywac swieta chrzescijanskie (BN, Wielkanoc...) pod nieco innym katem. Wyobrazilam sobie Rzymianina, ktory trafil miedzy Celtow (wyjatkowo zostawmy na boku kwestie stricte historyczne i relacje miedzy nacjami). Gdyby nadazylo sie akurat jakies swieto, zapewne zostalby zaproszony do wspolnej biesiady i uczestniczylby w niej zgodnie z przyjetymi przez Celtow obyczajami.

Jedynym, co komplikuje sprawe w przypadku chrzescijanstwa jest fakt, ze chrzescijanskie doktryny nie daja sie pogodzic z naszymi. Nie mozemy jednoczesnie holdowac "bogu jedynemu" i byc wyznawcami naszych bostw. Niemniej jednak nie wydaje mi sie, by stalo to na przeszkodzie w uczestniczeniu w chrzescijanskiej biesiadzie, jesli mamy taka wole i zostaniemy na nia zaproszeni przez chrzescijan :) W koncu "kiedy wejdziesz miedzy wrony, musisz krakac tak jak one", ale we wrone zmieniac sie nie musisz ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 13 grudnia 2008, 13:42 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 2 lutego 2008, 18:43
Posty: 90
Lokalizacja: Łódź
Przed waszymi wypowiedziami myślałem bardzo podobnie, ale nie byłem pewien, czy mój tok myślenia jest właściwy. Teraz wiem, że był.

Szczerze powiedziawszy ulżyło mi, że bycie poganem nie wyklucza (zabrania) uczestnictwa w rodzinnnym obchodzeniu BN. Teraz z czystym sumieniem moge pójśc do rodziny na kolacje wigilijną i cieszyć się tym dniem bez jakichkolwiek wyrzutów.

Tak na marginesie: wiedziałem, że chrześcijaństwo wchłaniało obrzędy i tradycje z innych (pogaskich) religii, a to co im nie odpowiadało nazywali mianem "złe". W końcu religie pogańskie były przed chrześcijaństwem.

Dzięki za pomoc.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 13 grudnia 2008, 17:08 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 listopada 2008, 18:32
Posty: 146
Lokalizacja: Katowice
Jak juz zostalo mi slusznie wpojone na tym forum (glownie przez Agni - uklony), w poganstwie nie ma "wlasciwego" czy "niewlasciwego toku myslenia". Jest co najwyzej "zgodny" lub "niezgodny z wlasnym wnetrzem".
Niemniej jednak doskonale Cie rozumiem. Tez lubie poznawac zdanie innych, chociazby po to, zeby zestawic je z wlasnym wnetrzem, bo byc moze cos, co nie przyszlo nam do glowy jest z nim zgodne ;)

A w kwestii wchlaniania poganskich obrzedow...
Zaczelam sie dzis zastanawiac, skad sie wzial Mikolaj we wspolczesnej formie (gruby, ubrany na czerwono, a'la skrzat) z elfami do towarzystwa. Any ideas?

Ciekawym (a moze kompletnie chybionym, nie wiem) pomyslem byloby zestawienie w jednym miejscu wszystkich zapozyczen z poganstwa, obecnych w chrzescijanstwie, zarowno w materii ideologicznej (cykl narodziny-smierc-zmartwychwstanie), jak i obrzedowej (choinka, malowanie jajek) :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 13 grudnia 2008, 17:31 
Offline
Nadmilczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 17 września 2007, 15:23
Posty: 20
Lokalizacja: Wrocław
Skąd się wzięły skrzaty i reszta mikołajowego dworu to nie wiem, ale nasz poczciwy gruby Mikołaj odziany na czerwono wziął się niestety zupełnie nieromantycznie i niepogańsko z reklam Coca-Coli. Wcześniej wyglądał raczej na biskupa, z długachną biskupią czapką, szatą i pastorałem.

_________________
Pytania są niebezpieczne, nie ruszaj ich, będą spały. Zapytasz - zbudzisz, i znacznie więcej niż myślisz pytań powstanie.
Jonathan Caroll


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 13 grudnia 2008, 18:22 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 listopada 2008, 18:32
Posty: 146
Lokalizacja: Katowice
Hm, mi sie zdawalo, ze to coca-cola uzyla zachodniego wizerunku Mikolaja. A to, ze u nas wciaz wtedy byla rozpowszechniona wersja z ruzga...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 13 grudnia 2008, 18:46 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 2 lutego 2008, 18:43
Posty: 90
Lokalizacja: Łódź
Bo u nas dużo niegrzecznych dzieci było. Dlatego ruzga była najpopularniejsza :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 13 grudnia 2008, 20:56 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 listopada 2008, 18:32
Posty: 146
Lokalizacja: Katowice
No tak, a na zachodzie bylo juz "wychowanie bezstresowe", wiec i wizerunek dziadka trzeba bylo przerobic ;D

edit: szybkie zerkniecie na angielska wikipedie wskazuje, ze faktycznie Santa nie zostal stworzony przez cole, lecz jest mimo wszystko tworem wspolczesnym (choc niektorzy dopatruja sie zwiazku z Odynem). Neopoganstwo w czystej formie =]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 grudnia 2008, 20:57 
Wlasnie mielismy z moja rodzina z warszawy (strasznie chrzesciajanska) ozywiona wymiane zdan (zeby nie nazwac tego klotnia) o tym czy prezenty przynosi mikolaj czy gwiazdor. Oni pierwszy raz slyszeli o gwiazdorze a ja uwazam ze to idiotyczne mowic ze na dwiazdke prezenty przyosi swiety mikolaj. Sw. Mikolaja jest 6ego grudnia i nie trzeba byc chrzescijaninem zeby o tym wiedziec. Natomiast boze narodzenie togwiazdka - czyli gwiazdor. Myslalamzetakjestw cale Polsce ale w warszawie podobno jest inaczej. A jak jest w innych miastach?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 26 grudnia 2008, 00:21 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Z tego, co wiem, to "Gwiazdor" to, jak to mój krajanin uroczo nazwał, "poznanizm", który się rozprzestrzenia powolutku. Widać nie dotarł jeszcze do Warszawy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 26 grudnia 2008, 01:15 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 22 sierpnia 2008, 18:47
Posty: 140
Lokalizacja: Krasnystaw/Gloucester
U mnie w domu gdy byłem mały Św. Mikołaj przynosił prezenty 6 grudnia a na gwiazdkę prezenty dostawało się od Gwiazdki.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 26 grudnia 2008, 03:02 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1134
Lokalizacja: Z Łysych Gór
U mnie w rodzinie św. Mikołaj 6 grudnia a pod choinką Gwiazdka. Gwiazdora nie znałem. Ale skąd ta Gwiazdka nie wiem.
Część rodziny pochodzi z Wielkopolski, część z Małopolski północnej (pogranicze z Mazowszem) a gdzieś dalej w genealogii pałętają się jakieś postaci z Łotwy, Ukrainy i Mołdawii (wszystko Polacy).


Ostatnio edytowano niedziela, 28 grudnia 2008, 03:56 przez Poświst, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 26 grudnia 2008, 04:22 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 listopada 2008, 18:32
Posty: 146
Lokalizacja: Katowice
Na podstawie przeprowadzonego pobieznie wywiadu (oraz wspomnien z walkowanego rok rocznie na przedswiatecznych zajeciach tematu "prazniki*"), melduje poslusznie, ze na Slasku i Zaglebiu pod choinka prezenty kladzie Gwiazdka, Aniolek lub Dzieciatko. Gwiazdor, jesli w ogole, jest znany jako egzotyzm z terenow polnocno-wschodnich :)

* - ros. "swieta" ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 26 grudnia 2008, 04:47 
agni napisał(a):
Wlasnie mielismy z moja rodzina z warszawy (strasznie chrzesciajanska) ozywiona wymiane zdan (zeby nie nazwac tego klotnia) o tym czy prezenty przynosi mikolaj czy gwiazdor. Oni pierwszy raz slyszeli o gwiazdorze a ja uwazam ze to idiotyczne mowic ze na dwiazdke prezenty przyosi swiety mikolaj. Sw. Mikolaja jest 6ego grudnia i nie trzeba byc chrzescijaninem zeby o tym wiedziec. Natomiast boze narodzenie togwiazdka - czyli gwiazdor. Myslalamzetakjestw cale Polsce ale w warszawie podobno jest inaczej. A jak jest w innych miastach?


W mojej rodzinie zamieszkałe w Wielkopolsce a pochodzacej z Bydgoszczy i Torunia oczywiście prezenty na gwiazdkę przynosił Gwiazdor. Tyle, że nie wiem, czy Gwiazdor pojawił się dopiero w Wielkopolsce czy był juz znany wcześniej jeszcze przed opuszczeniem Pomorza


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 26 grudnia 2008, 05:17 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
U mnie zawsze był Gwiazdor, choć z tego, co wiem, rodzina na Pomorzu ani Kujawach nie bywała.
Z tego, co pamiętam w mojej podpoznańskiej podstawówce też się zawsze rozmawiało co komu Gwiazdor przyniósł pod Choinkę, nie pamiętam, żeby się ktoś buntował.

Hahah... refleksja z dzieciństwa. Wraz z młodszą siostrą miałyśmy nawet skomplikowaną teorię, że Gwiazdor jest bratem Mikołaja i w wieczór 5 grudnia zostawiałyśmy listy ze świątecznymi pragnieniami w butach, żeby Mikołaj zabrał je dla Gwiazdora. :D :D :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 27 grudnia 2008, 11:50 
Gwiazdor przychodził w poznańskim już w okresie międzywojennym ( wiem od teściowej ). Ja w oresie młodości miałam jeszcze do wyboru Dziadka Mroza ale 6-go zawsze był św. Mikołaj.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 27 grudnia 2008, 14:46 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 marca 2008, 09:35
Posty: 114
Lokalizacja: Przemyśl
U mnie na południowym wschodzie zawsze był Św. Mikołaj, ale i czasem Dziadek Mróz się pojawiał.
Co do BN to obchodzą je prawie wszyscy oprócz mnie, czekam zazwyczaj cicho aż skończą obrzęd z opłatkiem i biorę się za wyżerkę, a po flaszce to już samo leci :twisted:

_________________
Wybieraj, śmiałku z obcych stron:
Uderz w ten dzwon
I czekaj na niebezpieczeństwa
Lub do szaleństwa
Łam sobie głowę, co byś przeżył,
Gdybyś uderzył.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 27 grudnia 2008, 20:13 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 2 lutego 2008, 18:43
Posty: 90
Lokalizacja: Łódź
W Łodzi (z kim bym nie rozmawiał) to prezenty na gwiazdkę przynosi Mikołaj. Zawsze dzień po wigilii słyszałem pytania: "A co Ci Mikołaj przyniósł?" Nigdy nikt nie wspominał o Gwiazdorze, Gwiazdce, ani o Dziadku Mrozie, ale przekonuje mnie jedna z powyższych klasyfikacji, że 6 geudnia w mikołajki prezenty przynosi Mikołaj, a na gwiazdkę Gwiazdor. Dziadek Mróż też brzmi nieźle, ale ja jeszcze kiedyś słyszałem coś o Piaskowym Dziadku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 28 grudnia 2008, 02:08 
Miadwel napisał(a):
Nigdy nikt nie wspominał o Gwiazdorze, Gwiazdce, ani o Dziadku Mrozie, ale przekonuje mnie jedna z powyższych klasyfikacji, że 6 geudnia w mikołajki prezenty przynosi Mikołaj, a na gwiazdkę Gwiazdor. Dziadek Mróż też brzmi nieźle, ale ja jeszcze kiedyś słyszałem coś o Piaskowym Dziadku.


Dziadek Mróz jest rosyjski a Sandmann czyli piaskowy dziadek, niemiecki. Nie wiem, czy ten ostatni ma cokolwiek wspólnego z prezentami na Gwiazdkę.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 28 grudnia 2008, 10:44 
Mnie sie Piaskowy dziadek kojarzy z dobranocka z dziecinstwa w ktorej piaskowy dziadek sypal gwiezdny pyl dzieciom woczy aby zasnely i snily ladne sny- przynajmniej tak to pamietam.

A Sandmann dla mnie jest tylko jeden - ten z graficznych nowelii Neila Gaimana.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 28 grudnia 2008, 15:54 
agni napisał(a):
Mnie sie Piaskowy dziadek kojarzy z dobranocka z dziecinstwa w ktorej piaskowy dziadek sypal gwiezdny pyl dzieciom woczy aby zasnely i snily ladne sny- przynajmniej tak to pamietam.


A ta dobranocka była enerdowska (wschodnioniemiecka) i po niemiecku był to własnie Sandmann.

Dziadku, drogi dziadku nie chcemy jeszcze spać..... :)

Dzieci, drogie dzieci w łóżeczkach czeka sen... :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 28 grudnia 2008, 16:26 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Tak? A ja pamiętam ją z dzieciństwa w RFN, więc była też na zachodzie.

Sandmann, lieber Sandmann... swoją drogą nudziła mnie strasznie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 29 grudnia 2008, 15:14 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 2 lutego 2008, 18:43
Posty: 90
Lokalizacja: Łódź
rawimir napisał(a):
Dziadek Mróz jest rosyjski a Sandmann czyli piaskowy dziadek, niemiecki. Nie wiem, czy ten ostatni ma cokolwiek wspólnego z prezentami na Gwiazdkę.


Piaskowy Dziadek nie ma nic wspólnego z prezentami na gwiazdkę, przynajmniej tak mi się wydaje. Wspomniałem o nim jedynie apropos innego grandfather'a - Mroza.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 13:46 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 8 kwietnia 2009, 22:14
Posty: 133
Lokalizacja: Ziemia
Fizban zaś obchodzi wtedy (gwiazdka) Przesilenie Zimowe, jego rodzina musiała zrozumieć że jest to jego ścieżka. Do stołu wigilijnego przystępuje dopiero po religijnym aspekcie całości. Kolacja to w końcu kolacja, jednak ta jest również w pewien sposób świąteczna dla mnie. Tak samo czynię jak przychodzi kwestia dzielenia się jajeczkiem na Wielkanoc.... chrześcijanie nie bez powodu przenieśli swoje święta bliżej naszych. Więc choć wyraźnie przedstawiam swoje stanowisko w kwestii religijnej to elementy ceremonii mogą się bezpiecznie pojawić....

_________________
"Nienawiść nie świadczy o polskości tak jak bejsbolowy kij!
Świadczy tylko o tym, że jesteś bandytą niezależnie od narodowości!"

Jestem druidem, kapłanem wiedzy.
Szanuję Ją tak bardzo, że trzymam się od niej z daleka :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 11 kwietnia 2009, 19:48 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): piątek, 30 stycznia 2009, 20:55
Posty: 26
Lokalizacja: Anglia-Londyn
Ja prezenty dostawalam od rodzicow (dosc wczesnie starsze rodzenstwo mnie w tym uswiadomilo :lol: ).
Bloesne to nie bylo wiec dobrze sie stalo.
Ale faktycznie w wielkopolsce milkolaj jest 6 grudnia i nie wiem jak teraz ale mnie wkladano slodycze do kozakow. Co gorsza kazano mi je czyscic w dzien przed.
A 24 grudnia przychodzi gwiazdor.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: BN po pogańsku?
PostNapisane: wtorek, 6 października 2009, 19:04 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): poniedziałek, 5 października 2009, 01:27
Posty: 139
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
mnie bardziej ciekawi postać Dziadka Mroza niż świętego Mikołaja. Dlatego, że niewykluczone, iż DM to popkulturowa wersja Welesa. Weles - rogaty Bóg magii, mądrości, dostatku, opiekun zmarłych, ale także bydła domowego i dzikich zwierząt, był uważany za tego, kto przynosi dostatek i szczęście tym, którzy Go szanują. Możliwe, że historyczny lub legendarny święty Mikołaj też zastąpił tę samą rolę, ale Dziadek Mróz nawet zastępować nie musiał. Bo z drugiej strony, Weles to także Bóstwo związane z ciemnością, zimą i mrozem i zdecydowany konkurent Peruna i Swaroga/Swarożyca.
Nota bene w kulturze amerykańskiej Dziadek Mróz został spopularyzowany - przez rosyjskich i ukraińskich imigrantów - jako Jack Frost; to imię wynika prawdopodobnie z prostego zniekształcenia słowa "Dzied" na "Jack".
Ale niemniej, gdy biorę udział w BN z powodów rodzinnych, to przestrzegam zwyczajów BN-owych i wcale nie uważam za słuszne silenie się na "repoganizację" tego święta. Tak samo, jak za niestosowne uważałbym, gdyby biorący udział w słowiańskim święcie chrześcijanin (np. rodzimokulturowiec) koniecznie dopasowywał nasze motywy do swoich.

_________________
"Czcimy Swaroga, Świętowita,
Czcimy zasadę czynną Świata,
Co w mózgu mędrca, w ziarnku żyta,
W jądrze atomu, w pyłku kwiata" (A. Wacyk)

gg: 571717


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: BN po pogańsku?
PostNapisane: czwartek, 8 października 2009, 11:16 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 16:15
Posty: 184
Lokalizacja: Łódź
Dla Asatryjczykow tak sie swietnie składa że BN pokrywa się z Yule ( 20/21.12 - 31.12) !!!
Nstroj swateczny panuje wiec w asatryjskim domu przed wigilija bozego narodzenia i trwa do konca kalenazowego roku. Heh, potem zaczyna sie swiecki karnawal i zabawa trwa ...
Fakt, spedzajac ten wieczor w chrzescijanskim domu mozemy odczuwac pewien dyskomfort , gdyz sytuacja i dobre wychowanie zmusza nas bysmy np. dzielili sie poswieconym oplatkiem ale przeciez my poganie jestesmy tolerancyjni i otwarci. potrafimy oddac czesc innym bostwom atk by nie obrazic ich i ich wyznawcow. Ponadto wiekszosc z nas wychowala sie w tej tradycji, wiec nie widze powodu by teraz na sile stawiac sie poza nia.


ps. przepraszam za brak polskich znakow :(

_________________
Wiedz że mając przyjaciela, często go odwiedzać należy: droga zielskiem i drzewem zarośnie , jeśli ustawnie chodzić nie będziesz.

Havamal


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL