Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest czwartek, 23 kwietnia 2026, 03:42

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: piątek, 19 listopada 2010, 12:41 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 maja 2008, 20:16
Posty: 423
Lokalizacja: Na Pograniczu, między Malborkiem a Elblągiem
Witaj :D
Odświeżający post z humorem.
Poprawił mi nastrój na resztę dnia ;) :lol:
Tylko jeszcze trzeba by mieć z kim taki rodzaj magii uprawiać, bo samemu to nudno jakoś :P a w większych konfiguracjach często lepiej :lol: no i jak kilka osób czyniących magię tym efekt większy 8)
Pamiętam jak kiedyś kolega pokazywał mi jak się robi serwitora i sygila, ale mi wydało się to jakoś skomplikowane (serwitor) więc nie skupiłem się na zapamiętywaniu :P

Nie pamiętam, czy był już też post o tantrze. Czyli właśnie sztuce sexu, która ma na celu ukierunkowanie energii wydzielającej się podczas sexu na jakiś konkretny cel.

Tantra (dewanagari तन्त्र ) dosłownie znaczy "narzędzie służące do rozciągania (świadomości)", od sanskryckiego rdzenia tan- "ciągnąć".
(Wikipedia)
Może ktoś wie coś więcej :?:

_________________

Born of Water
Cleansing, powerful
Healing, changing
I am.


Cokolwiek by się nie działo, My, Czarownice zawsze jesteśmy bezpieczne. To My przydarzamy się innym ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: piątek, 19 listopada 2010, 13:44 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1134
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Chaoszaman napisał(a):
Przedewszystkim chciałbym wszystkich powitać !! to mój pierwszy post na tym forum
Witaj! Niezłe wejście :D
Chaoszaman napisał(a):
Sex to potężne narzędzie magiczne i tu mam na myśli wszlkie jego odmiany homo, hetero, grupowy czy auto
I jeszcze parę. Skoro np. Amáltheia (Ἀμάλθεια), córka Zeusa była nimfą, zarazem kozą to kto był matką. No i ta Leda :lol:
http://www.allposters.com/-sp/Ancient-G ... 37992_.htm
Chaoszaman napisał(a):
Według mnie magia sexualna jest często bardzo źle rozumiana jako wyszukana orgietka w doborowym towarzystwie w świetle księżyca itd
Mam wrażenie, że orgia to to obrzędy ku czci Dionizosa; czasami i innych Bogów. A seks grupowy jawił się często jako Boski - vide nauki Karpokratesa i Epifanesa - gnostyka (Adamity) z II/III w. z Egiptu. W średniowieczu jego nauki przeżyły renesans na zachodzie Europy i w Czechach pod wpływem księdza Almaryka z Bène (Amalryka z Chartres). I twórczo zapładniały artystów http://www.allposters.com/-st/Edouard-h ... 73929_.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: sobota, 20 listopada 2010, 23:13 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
A ja mam kilka pytań w związku z odświeżającym postem ;) :P
Wygląda na to, że kupa osób tutaj ma megadoświadczenie z magią seksualną i chciałabym sobie poszerzyć wiedzę. :)
Co to znaczy wizualizować sobie cel podczas dymanka? Tzn. mam zacząć już przed, czy w trakcie się przestawić? Czy przed samym orgazmem? Co jeśli wizualizowanie celu spowoduje spadek podniecenia, tym bardziej, że nie mogę myśleć o tym jakiego mój partner ma fajnego? :roll: Czy mój partner ma o tym wiedzieć czy nie? Co jeśli cel by mu się nie spodobał? W ogóle zgodzilibyście się na seks wiedząc, że partner właśnie sobie wyobraża jak dostaje podwyżkę, a nie myśli o połączeniu dusz ani cudnej linii bioder i jędrnych pośladkach jakie prezentujecie z oddaniem? Czy nie wydaje wam się, że orgia miała przełamać pewne zahamowania? Jeśli tak, to jaki jest sens orgiastycznego seksu jeśli się ich nie ma? Jeśli je macie - dalibyście je radę przełamać w święto? Wśród ludzi, których znacie, może też z własnym partnerem? A na dodatek, jak na rytuał płodności przystało, zaakceptować tak powstałe potomstwo?
Ze swojej strony mogę powiedzieć, że uprawiałam seks w święta płodności ze swoim partnerem i wbrew zwykłej praktyce bez zabezpieczenia. Właśnie po to by nie kalać obrzędu.
Mnie się wydaje osobiście, że magia seksualna ma sens jeśli cel nas niewiarygodnie kręci i myśląc o nim doznamy szalonego orgazmu. Niewiele jest takich celów.
Michiru masz rację co do tantry. To w ogóle ciekawe zagadnienie - przed tantryczną orgią łamano wszelkie zakazy religijne związane z jedzeniem i przyzwoitością (tak wegetarianie - jedzono mięso, ryby i pito alkohol. Właśnie dlatego, że się nie powinno). Nie chodziło jednak o zupełne pofolgowanie sobie, co przejście przez wszelką nieczystość i oczyszczenie się poprzez wstrzymanie ukoronowania tej rozpusty, orgazmu, przekazując jego energię do mózgu. Miało to być "małe oświecenie".
Jeśli kogoś interesują hinduskie drogi do rozwoju przez seks, to nie od rzeczy jest się wczytać w Kamasutrę - nie przypadkiem pozycje są analogiczne do pozycji jogi. Kamasutra też bardziej pasuje do współczesnego społeczeństwa, gdzie nie mamy bardzo silnych tabu i rzadko myślimy o potomstwie kochając się (Kamasutra jest wyraźnie przeznaczona do seksu rekreacyjnego, o małżeńskim mówi inna sastra,, zorientowana na odpowiedni dobór partnera i spłodzenie pożądanego potomstwa).

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 03:11 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Luizo,ja mam odpowiedź jaką na innym forum udzieliłem i parę lat temu... szkoda tracić dobre dymanko na magię, lepiej się skoncentrować na seksie, a magię... można pouprawiać później...

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 05:26 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
Ja nie wiem czy byłabym w stanie tak zmarnować dobre rypanko, najczęściej wchodzę stan w świadomości, w którym nie byłabym się raczej w stanie na niczym innym skupić :)
Najgorsze jak sobie potem człowiek przypomina co robił i mówił ;) Stanowczo nie ma mowy o jakimś kierunkowaniu energii.

Zaintrygował mnie po prostu post Chaoszamana i ogólna popularność tej tematyki. Wszyscy najwyraźniej wiedzą o co chodzi oraz co i jak i z czym i mają mega efekty pewnie i nawet nie szkodzi im to na orgazm. No więc ja, mały żuczek, chciałabym się dowiedzieć paru technicznych szczegółów jakby komuś czasem przyszło do głowy coś poinkantować w czasie zbliżenia. :roll: Nie wiem czy siedzieć cicho żeby nie zakłócić wizualizacji czy od razu dac w twarz. :P

Poza tym po prostu ciekawa jestem ludzi, którzy się znają na orgiach.

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 13:41 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Chaoszaman:
Cytuj:
Według mnie magia sexualna jest często bardzo źle rozumiana jako wyszukana orgietka w doborowym towarzystwie w świetle księżyca itd.
Sex to potężne narzędzie magiczne i tu mam na myśli wszlkie jego odmiany homo, hetero, grupowy czy auto. Całe dziedzictwo wspólczesnego okultyzmu zachodniego czy to thelemiczne, hermetyczne( w rozumieniu Franza Bardona) ,złotobrzaskowe, czy O.T.O(Ordo Templi Orientis) czy w końcu mi bliska Magija Chaosu, opiera swoje najpotężniejsze Dziedziny magiczne właśnie na magii sexualnej.

Raczej tak. Choć nie sprowadzałabym całego zachodniego okultyzmu tylko do magii seksualnej, jest ona niewątpliwie bardzo ważna.
Cytuj:
Know how magii sexualnej: powiem po "chaocku": podczas dymanka, przy użyciu najmocniej rozwiniętej, niezmąconej zdrożną myślą w stylu "ale ma fajnego..." czy coś w tym stylu ,WOLI wizualizujemy swój cel (...)A jeszcze lepiej zsygilizować to pragnienie i w chwili szczytowania odpalić sigila lub dać życie serwitorowi który będzie coś tam robił za ciebie.

To rzeczywiście najprostsza i chyba najpopularniejsza metoda. Wymaga jedynie umiejętności koncentracji na wybranym celu.
Cytuj:
próbujcie takiej oto jazdy :na pewno macie partnera życiowego czy poprostu sexsualnego, przed weekendem wałkujcie cały tydzień postać jakiejś Bogini i Boga ,którego energie chcecie posiąść dowiedzcie się o niej wszystkiego co piszę mitologia

To mogło by być ciekawe...

Michiru:
Cytuj:
Tylko jeszcze trzeba by mieć z kim taki rodzaj magii uprawiać, bo samemu to nudno jakoś :P a w większych konfiguracjach często lepiej :lol: no i jak kilka osób czyniących magię tym efekt większy
Niekoniecznie im więcej, tym lepiej. Większa ilość osób nie sprzyja koncentracji uwagi, nie wspominając już o dodatkowych komplikacjach, jakie prawie zawsze z tego wynikają...
Cytuj:
Nie pamiętam, czy był już też post o tantrze. Czyli właśnie sztuce sexu, która ma na celu ukierunkowanie energii wydzielającej się podczas sexu na jakiś konkretny cel.
Tantra to dużo więcej. To pewna odmiana jogi, ścieżka duchowego rozwoju wykorzystująca energię seksualną. Istotą tej praktyki jest kontrola energii seksualnej, zwanej też kundalini. Drogą tantry można dojść do przeżywania stanów mistycznych, doświadczania Jedności.
Magia seksualna i tantra to nie są synonimy.
W Polsce ukazały się wartościowe pozycje o tantrze:
Jak wyzwolić energię życia - seksualna droga do wyższej świadomości - Sunyata Saraswati i Bodhi Avinasha - to szczególnie polecam (wydana dawno temu, ale chyba można ją ściągnąć z Chomika :wink: )
ALCHEMIA EKSTAZY, Nick Douglas i Penny Slinger - obszerna, pełna szczegółowych wskazówek książka

Luiza:
Cytuj:
Co to znaczy wizualizować sobie cel podczas dymanka? Tzn. mam zacząć już przed, czy w trakcie się przestawić? Czy przed samym orgazmem?
Najważniejszy jest sam moment orgazmu.
Cytuj:
Co jeśli wizualizowanie celu spowoduje spadek podniecenia, tym bardziej, że nie mogę myśleć o tym jakiego mój partner ma fajnego?
Chwilowy spadek podniecenia nie jest problemem. Po prostu ponownie wdrapujemy się na górkę :)
Cytuj:
Czy mój partner ma o tym wiedzieć czy nie? Co jeśli cel by mu się nie spodobał?
Jeśli wspólnie koncentrujecie się na danym celu, to rytuał jest silniejszy. Jeśli cel by mu się nie podobał... trudna kwestia. Bo jeśli macie sprzeczne dążenia, to nawzajem sobie przeszkadzacie.
Cytuj:
W ogóle zgodzilibyście się na seks wiedząc, że partner właśnie sobie wyobraża jak dostaje podwyżkę, a nie myśli o połączeniu dusz ani cudnej linii bioder i jędrnych pośladkach jakie prezentujecie z oddaniem?
Podwyżka nie wydaje mi się groźna. Wolałabym podwyżkę niż kosmiczną PUSTKĘ :mrgreen:
Cytuj:
Czy nie wydaje wam się, że orgia miała przełamać pewne zahamowania? Jeśli tak, to jaki jest sens orgiastycznego seksu jeśli się ich nie ma?
Przełamanie zahamowań to tylko jedna funkcja. Inną jest kumulacja energii. A jeszcze inną - dobra zabawa :)
Cytuj:
Jeśli je macie - dalibyście je radę przełamać w święto? Wśród ludzi, których znacie, może też z własnym partnerem?
Uważam, że trzeba robić to, co uważa się za zgodne ze sobą, swoją ścieżką. Czyli w tych sprawach kierować się sercem (w innych zresztą też).
Cytuj:
A na dodatek, jak na rytuał płodności przystało, zaakceptować tak powstałe potomstwo?
Oj, nie mylmy magii seksualnej albo tantry z rytuałami płodności. Dlatego tak dopytywałam Rahibe, co konkretnie ma na myśli. Magia seksualna czy tantra mogą mieć na celu spłodzenie magicznego potomka, ale wcale nie muszą. Nie ma też przeciwwskazań co do używania antykoncepcji. Co więcej, tantra uważana jest za sposób naturalnej antykoncepcji, bo mężczyzna opanowuje technikę przeżywania orgazmu bez wytrysku.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 14:37 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Luiza:
Cytuj:
Co to znaczy wizualizować sobie cel podczas dymanka? Tzn. mam zacząć już przed, czy w trakcie się przestawić? Czy przed samym orgazmem?
Najważniejszy jest sam moment orgazmu.
Cytuj:
Co jeśli wizualizowanie celu spowoduje spadek podniecenia, tym bardziej, że nie mogę myśleć o tym jakiego mój partner ma fajnego?
Chwilowy spadek podniecenia nie jest problemem. Po prostu ponownie wdrapujemy się na górkę :)
Cytuj:
Czy mój partner ma o tym wiedzieć czy nie? Co jeśli cel by mu się nie spodobał?
Jeśli wspólnie koncentrujecie się na danym celu, to rytuał jest silniejszy. Jeśli cel by mu się nie podobał... trudna kwestia. Bo jeśli macie sprzeczne dążenia, to nawzajem sobie przeszkadzacie.


Ale zaraz zaraz... Chyba nie rozumiesz istoty pytania. Jeśli najważniejszy jest sam moment orgazmu to jeśli podniecenie opadnie, a ja się mam spowrotem wspinać na górkę, to wtedy już myślę o seksie przez cały czas. Mam jakoś myśleć dwutorowo, że jedną drogą idzie podniecenie sytuacją, a drugą myślę o celu? W takim razie to nie jest już całkowite skupienie. Poza tym, mówisz z teorii czy praktyki? Nie widzisz niczego nieetycznego w traktowaniu seksu jak narzędzia? Mam na myśli taki seks w związku, w którym dwoje ludzi się kocha i ofiarowuje sobie swoją intymność, a nie random sex.

Cytuj:
Cytuj:
W ogóle zgodzilibyście się na seks wiedząc, że partner właśnie sobie wyobraża jak dostaje podwyżkę, a nie myśli o połączeniu dusz ani cudnej linii bioder i jędrnych pośladkach jakie prezentujecie z oddaniem?
Podwyżka nie wydaje mi się groźna. Wolałabym podwyżkę niż kosmiczną PUSTKĘ :mrgreen:


Heh. Miałam tu raczej na myśli pewną kobiecą próżność... On właśnie otrzymuje tajemnicę, sięga dna róży, której nie zrozumie, widzi moje ciało w niekontrolowanym szale... I myśli o podwyżce? Traktujesz to normalnie? Ja nie mówię, że nie można, ale w moim pojęciu moralności to jest dość blisko seksu za jedzenie i wzajemnego rozładowywania napięcia. jak najbardziej mieści mi się to w pojęciu seksu, ale Chaoszaman wspominał o życiowym partnerze i stąd moje wątpliwości.

Cytuj:
Cytuj:
Czy nie wydaje wam się, że orgia miała przełamać pewne zahamowania? Jeśli tak, to jaki jest sens orgiastycznego seksu jeśli się ich nie ma?
Przełamanie zahamowań to tylko jedna funkcja. Inną jest kumulacja energii. A jeszcze inną - dobra zabawa :)


Jeśli chodzi o dobrą zabawę to znam lepsze sposoby niż rytualna orgia i nie muszę się babrać w podświadomości. A jeśli chodzi o kumulację energii to przepraszam, ale w jakiej tradycji? Orgie przed misteriami eleuzyjskimi miały właśnie przełamać opory, przenieść w inny stan świadomości przez zdystansowanie się do tego zwykłego mnie, który nigdy by tego nie zrobił. W tradycji magii chaosu orgia to jedna z form banishingu czyli rozproszenia energii po obrzędzie, a nie kumulacji. Pogańskie Beltainowe czy Kupalne orgie, a także te średniowieczne miały na celu chyba jakiś rodzaj wzmocnienia relacji w społeczeństwie dopuszczając swoją grupę do swej intymności. Inna interpretacja może mówić o przyjęciu na siebie roli natury z określonego czasu, taka magia sympatyczna. Może też po prostu zaspokoić tłumione żądze by nie objawiły się potem pod postacią gwałtu. Ale kumulacja energii? Chyba tylko przy powstrzymywaniu się od orgazmu. Orgia tantryczna to zupełnie inna bajka i nie wiązała się z wymianą partnerów z tego co pamiętam, tylko w uprawianiu seksu z tym samym partnerem w odpowiednio wykreślonej przestrzeni wśród innych par.

Cytuj:
Cytuj:
Jeśli je macie - dalibyście je radę przełamać w święto? Wśród ludzi, których znacie, może też z własnym partnerem?
Uważam, że trzeba robić to, co uważa się za zgodne ze sobą, swoją ścieżką. Czyli w tych sprawach kierować się sercem (w innych zresztą też).


Muszę powtórzyć pytanie. Przełamałabyś to? Czy nie masz zahamowań? Czy nie?
Jeśli moje serce się wstydzi, a ja mam go słuchać, to w życiu się nie przełamię.

Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
A na dodatek, jak na rytuał płodności przystało, zaakceptować tak powstałe potomstwo?
Oj, nie mylmy magii seksualnej albo tantry z rytuałami płodności. Dlatego tak dopytywałam Rahibe, co konkretnie ma na myśli. Magia seksualna czy tantra mogą mieć na celu spłodzenie magicznego potomka, ale wcale nie muszą. Nie ma też przeciwwskazań co do używania antykoncepcji. Co więcej, tantra uważana jest za sposób naturalnej antykoncepcji, bo mężczyzna opanowuje technikę przeżywania orgazmu bez wytrysku.
[/quote]

Przepraszam za brak precyzji, ale w części posta o orgiach mówiłam właśnie o orgiach podczas rytuałów płodności, bo o tym mówiła część wątku. Chodzi mi o to, że realizując swe wszelkie potrzeby bez zahamowania by uczcić płodną ziemię możemy się dorobić potomka. Niekoniecznie magicznego. Używanie antykoncepcji przeczy temu naturalnemu wyzwoleniu, jak nadmieniło kilka osób wyżej.
Tantra to seks zrytualizowany do granic możliwości, nie o nim tutaj piszę. Z założenia jest mało naturalny.

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 15:50 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Luiza:
Cytuj:
Chyba nie rozumiesz istoty pytania. Jeśli najważniejszy jest sam moment orgazmu to jeśli podniecenie opadnie, a ja się mam spowrotem wspinać na górkę, to wtedy już myślę o seksie przez cały czas. Mam jakoś myśleć dwutorowo, że jedną drogą idzie podniecenie sytuacją, a drugą myślę o celu?
Rozumiem pytanie :) Podniecasz się myśląc o seksie, a tuż przed orgazmem (gdy czujesz, że jest on już nieuchronny) oczyszczasz umysł i skupiasz np. na przygotowanym wcześniej sygilu.
Cytuj:
Poza tym, mówisz z teorii czy praktyki?
Z jednego i drugiego :)
Cytuj:
Nie widzisz niczego nieetycznego w traktowaniu seksu jak narzędzia? Mam na myśli taki seks w związku, w którym dwoje ludzi się kocha i ofiarowuje sobie swoją intymność, a nie random sex.(...) Heh. Miałam tu raczej na myśli pewną kobiecą próżność... On właśnie otrzymuje tajemnicę, sięga dna róży, której nie zrozumie, widzi moje ciało w niekontrolowanym szale... I myśli o podwyżce? Traktujesz to normalnie? Ja nie mówię, że nie można, ale w moim pojęciu moralności to jest dość blisko seksu za jedzenie i wzajemnego rozładowywania napięcia. jak najbardziej mieści mi się to w pojęciu seksu, ale Chaoszaman wspominał o życiowym partnerze i stąd moje wątpliwości.
Nieetyczne? Jeśli dwoje dorosłych ludzi na coś się zgadza, to nie widzę w tym nic nieetycznego. Dla mnie nieetyczna jest przemoc.
Poza tym nie robimy przecież magii seksualnej w czasie każdego zbliżenia, prawda? Więc jak jesteś z kimś od kilkunastu lat, to seks w intencji podwyżki tego związku nie zrujnuje :lol:
Co innego, gdyby w trakcie każdego zbliżenia jedno z partnerów stale myślało o czymś innym - wtedy rzeczywiście jest to problem.
Cytuj:
Jeśli chodzi o dobrą zabawę to znam lepsze sposoby niż rytualna orgia i nie muszę się babrać w podświadomości.
Co kto lubi :wink:
Cytuj:
A jeśli chodzi o kumulację energii to przepraszam, ale w jakiej tradycji?
Zacytuję za Chaoszamanem: Sex to potężne narzędzie magiczne i tu mam na myśli wszelkie jego odmiany homo, hetero, grupowy czy auto. Całe dziedzictwo wspólczesnego okultyzmu zachodniego czy to thelemiczne, hermetyczne( w rozumieniu Franza Bardona) ,złotobrzaskowe, czy O.T.O(Ordo Templi Orientis) czy w końcu mi bliska Magija Chaosu, opiera swoje najpotężniejsze Dziedziny magiczne właśnie na magii sexualnej. (...)Oczywiście można to zrobić w jakiejś wyszakenej świątyni Bogini w grupie i wtedy wszyscy chcą tego samego i zwiększa to energie a co za tym idzie pożądany skutek ma dużo większe prawdopodobieństwo zaistnienia. Czyli można to wykorzystać w różnych tradycjach, a kluczową sprawą jest czy wszyscy chcą tego samego (jeśli nie wszyscy, to lepiej sobie darować)
Cytuj:
Orgia tantryczna to zupełnie inna bajka i nie wiązała się z wymianą partnerów z tego co pamiętam, tylko w uprawianiu seksu z tym samym partnerem w odpowiednio wykreślonej przestrzeni wśród innych par.
Bo wbrew pozorom zdecydowanie łatwiej się skupić i przeprowadzić tantryczny czy magiczny rytuał ze stałym partnerem, który wie jak współpracować. Albo ze stałymi partnerami/ partnerkami...
Cytuj:
Muszę powtórzyć pytanie. Przełamałabyś to? Czy nie masz zahamowań? Czy nie?
Jeśli moje serce się wstydzi, a ja mam go słuchać, to w życiu się nie przełamię.
Ale dlaczego (w imię czego) miała byś coś robić na siłę? Nie podoba mi się koncepcja "przełamywania się". Mam swoje zasady, które są częścią mojej ścieżki i tego się trzymam. Zdradzenie ich byłoby zdradzeniem siebie, a na to nie mam ochoty.
Natomiast być może Twoje pytanie dotyczy przełamywania tabu społecznych (czyli takich, które są tabu w mojej społeczności, ale niekoniecznie są moimi zasadami) - tak, te mogę "przełamywać", jeśli widzę w tym sens.
Cytuj:
Chodzi mi o to, że realizując swe wszelkie potrzeby bez zahamowania by uczcić płodną ziemię możemy się dorobić potomka. Niekoniecznie magicznego. Używanie antykoncepcji przeczy temu naturalnemu wyzwoleniu, jak nadmieniło kilka osób wyżej.
Tantra to seks zrytualizowany do granic możliwości, nie o nim tutaj piszę. Z założenia jest mało naturalny.
Zgadzam się.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 16:00 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
Szerszen napisał(a):
szkoda tracić dobre dymanko na magię


Gdyby to był fejsbuk, to bym to zlajkował!

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 16:09 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
Dziękuję, wiele mi to wyjaśniło.
Jeśli dobrze zrozumiałam partner musi wiedzieć co robimy i po co podczas takiego rytuału. Inaczej tego nie dopuszczasz, bo dwoje dorosłych ludzi nie zgodziło się na to samo. Dobrze rozumiem? Bo ja nie uważałam tej sytuacji za jedyną możliwą.

W takich orgiach w świątyni etc. wszyscy muszą mniej więcej jednocześnie uwolnić seksualną energię i skupić ją na celu? Ktokolwiek na forum przeżył coś takiego? czy to teoria? Nie mówię, o seksie, który ma coś uczcić czy wyzwolić (bo tak rozumiem pogańską orgię), ale o zrytualizowanym wspólnym dojściu do orgazmu we wspólnym dla wszystkich celu.

Jak rozumiem nie przełamałabyś się, chyba, że miałabyś pewność, że to, co Cię powstrzymuje to jakiś zewnętrzny wdruk. Czy uważasz monogamię za społeczną konwencję li i jedynie? Jeśli tak, to skąd wiesz, że to nie jest Twój libertariański wdruk?

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 16:54 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Luiza napisał(a):
Jak rozumiem nie przełamałabyś się, chyba, że miałabyś pewność, że to, co Cię powstrzymuje to jakiś zewnętrzny wdruk. Czy uważasz monogamię za społeczną konwencję li i jedynie? Jeśli tak, to skąd wiesz, że to nie jest Twój libertariański wdruk?


Pozwolę sobie wciąć się między wódkę a zakąskę. :twisted:
Moim zdaniem "swój" wdruk jest wtedy, gdy zdajemy sobie sprawę z jego obecności i akceptujemy tenże. Czyli interioryzacja wdruku nastąpiła świadomie i dobrowolnie. W końcu nasze przekonania nie biorą się z próżni. Dla mnie monogamia jest jak najbardziej społeczną konwencją. Jak również poligamia. Sztuka polega na znalezieniu partnera z podobnym zestawem wdruków. :mrgreen:
A żeby choć poudawać, że znów nie całkiem tworzę offtopa: podpisuję się pod tym, co wyżej napisała Amvaradel.

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 16:57 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
Aha, czyli słuchanie głosu serca to postępowanie zgodnie z przyjętym świadomie zestawem wdruków. A przyjmujesz je zgodnie z wybraną ścieżką. Proste, choć kusi by zadać pytanie "A co jeśli ścieżka każe się przełamać?" ;)

Driado, czy masz doświadczenie w grupowych obrzędach magii seksualnej o jakich pisze Amvaradel i Chaoszaman?

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 17:15 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Luiza napisał(a):
Aha, czyli słuchanie głosu serca to postępowanie zgodnie z przyjętym świadomie zestawem wdruków. A przyjmujesz je zgodnie z wybraną ścieżką. Proste, choć kusi by zadać pytanie "A co jeśli ścieżka każe się przełamać?" ;)


Wtedy masz dwa wyjścia: przełamać się albo zmienić ścieżkę. :wink:
Jeśli przełamanie się wydaje Ci się niemożliwe, budzi jakieś wewnętrzne "fuj" należy przemyśleć zasadność podążania tą właśnie ścieżką. Jeśli zaś uważasz, że cel na końcu ścieżki jest warty przełamania kilku wdruków, to tak uczyń.

Luiza napisał(a):
Driado, czy masz doświadczenie w grupowych obrzędach magii seksualnej o jakich pisze Amvaradel i Chaoszaman?


A od ilu osób liczy się grupa? :mrgreen: Jeśli powyżej 2, to nie. Aczkolwiek nie posiadam wdruku uniemożliwiającego poszerzenia pola doświadczeń w tym zakresie.

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 17:35 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
:D Raczej chodził mi o to, że jeśli wdrukowujesz sobie rzeczy świadomie i zgodnie z daną ścieżką, to jeśli ona każe Ci się przełamać to musisz najpierw sobie wdrukować coś co masz przełamać a potem to przełamać ;)

Mnie się wydaje taki obrzęd cholernie trudno do przeprowadzenia i nawet sobie nie potrafię wyobrazić hipotetycznego celu takiego zbiorowego orgazmu. Ani tej Świątyni Bogini. Ani wreszcie zbierania ludzi w tym celu, chyba, że to jakaś sekta.
Sama nie wiem co mi w tym nie pasuje. Po prostu wydaje mi się to zbyt wysublimowane żeby uwolniło tą pierwotną i dziką seksualną energię. Bardziej mi pasuje do BDSM.

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 17:37 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Mi tak przyszło do głowy... nieco poniewczasie... że chyba by mnie żona zabiła, jakbym zgodnie ze wskazówkami Chaoszamana... zaczął sobie wyobrażać podczas seksu z nią, że kocham się z Freyą... toż to równoważne zdradzie...

I uprzedzę pytanie... nie uważam aby poganie byli bardziej rozpustni niż chrześcijanie... wręcz przeciwnie... co innego neopoganie :D :D :D

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 17:43 
Offline
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 18 listopada 2010, 11:53
Posty: 5
Cieszę się żę rozineła siętaka reproduktywna dyskusja..
Może wtrąco jescze słówko swojego punktu widzenia

Partner nie musi wiedzieć jeżeli do robienia czary mary wykorzystujemy technikę sigilizacji i w chwili orgazmu wizualizujemy sigila ,który przedstawia nasze pragnienie np na kości krzyżowej partnerki :evil: i odpalamy go dokładnie w chwili pustki umysłu obecnej podczas orgazmu, według chaockich zboczeńców z pod znaku ROZPUSTNEJ MATKI WSZELKIEJ NIEZGODY ERIS dobrze potem z kielicha swojej partnerki spić biały eliksyr i podzielić się z nią tym pełnym mocy nektarem dając buziaczka. Przecież o to chodzi alchemiką w tej całej symbolicznej gadce o stępowaniu wężą do pucharku i kamieniu filozoficznym czy obieraniu jabłuszka. Mniam.

Niszczcie, depczcie, prujcie, swoje wdruki ,twórzcie nowe, bo mówiąc słowami wielkiego Hassan-i Sabbāh
"nic nie jest prawdziwe , wszystko jest możliwe..."

Pewnie w ziązku z wszechobecną synchronicznością lub za dotknięciem mojego Aniołka polskie wydawnictwo Okultura jakby zasłyszało o czym tu gadamy i wzowiło doskonałą pozycje o magi sexsualnej TABU-do przedwczoraj biały kruk więc śpieszmy się aby ją mieć http://www.okultura.pl/tabu.htm,

Pozdrawiam wszystkich, czytając to forum utwierdzam się tylko że doborowe z was towarzycho każdy na swój sbosób ujeżdża chaos kreując rzeczywistość wokół siebie.
FNORD!
NIECH ZYJE MOJA PANI KTÓRA RZUCA ZŁOTE JABŁKA NA BANKIETACH

_________________
Hail Eris!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 17:46 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Luiza napisał(a):
:D Raczej chodził mi o to, że jeśli wdrukowujesz sobie rzeczy świadomie i zgodnie z daną ścieżką, to jeśli ona każe Ci się przełamać to musisz najpierw sobie wdrukować coś co masz przełamać a potem to przełamać ;)


Nie, przecież nie wdrukowujesz sobie na raz całego systemu. Poznajesz go po kawałku. Jeśli dojdziesz do punktu, w którym pojawia się coś niezgodnego z zestawem Twoich dotychczasowych wdruków, dopiero wtedy pojawia się problem.

Luiza napisał(a):
Mnie się wydaje taki obrzęd cholernie trudno do przeprowadzenia i nawet sobie nie potrafię wyobrazić hipotetycznego celu takiego zbiorowego orgazmu. Ani tej Świątyni Bogini. Ani wreszcie zbierania ludzi w tym celu, chyba, że to jakaś sekta.


Cóż... :twisted: A jakim pojęciem sekty operujemy?

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 17:57 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Nie, przecież nie wdrukowujesz sobie na raz całego systemu. Poznajesz go po kawałku. Jeśli dojdziesz do punktu, w którym pojawia się coś niezgodnego z zestawem Twoich dotychczasowych wdruków, dopiero wtedy pojawia się problem.


Ja nie piszę o tym co ja sądzę tylko staram się jak najwierniej wyciągać wnioski z tego co piszecie. I napisałaś, że tylko świadome wdruki są "Twoje", czyli są ścieżką serca mówiąc językiem, jakiego użyła Amvaradel. Ja nie jestem tego taka pewna. Właściwie to mam zupełnie odwrotne intuicje.
Na ogół wdruki nie są świadome. Prawdziwy wdruk to nie po prostu przyjęcie jakiegoś przekonania. Dobrym przykładem jest idealizm. Większość ludzi odpowie, że nie wierzy w niezależne istnienie idei, ale wciąż używa języka tak, jakby wierzyła. Albo rasizm "Ja nie jestem rasistą, ale racjonalnie sądząc czarni nie są tak dobrzy jak reszta" ;)
]

Cytuj:
Cóż... :twisted: A jakim pojęciem sekty operujemy?
[/quote]

Takim, w którym grupa osób jest podporzadkowana jednej i nie będą mieli problemu z wizualizowaniem sobie jej celu podczas takiej czynności, jaką ona uzna za stosowną.

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 18:27 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Luiza:
Cytuj:
Jeśli dobrze zrozumiałam partner musi wiedzieć co robimy i po co podczas takiego rytuału. Inaczej tego nie dopuszczasz, bo dwoje dorosłych ludzi nie zgodziło się na to samo. Dobrze rozumiem? Bo ja nie uważałam tej sytuacji za jedyną możliwą.
Według mnie to najlepsza opcja, gdy partner/ka wie, co robimy i chce współpracować. Wtedy np. taki sigil można namalować na ciele, można lepiej sterować energią, a do tego wspólnie przeprowadzony rytuał wzmacnia związek (nawet jeśli jest w intencji tak przyziemnej jak podwyżka).
Jaki zresztą miałby być powód, by nie powiedzieć drugiej osobie, co się robi?
Cytuj:
W takich orgiach w świątyni etc. wszyscy muszą mniej więcej jednocześnie uwolnić seksualną energię i skupić ją na celu?
Raczej trudno o jednoczesny orgazm, ale skupianie się na jednym celu w czasie całej ceremonii jest możliwe.
Cytuj:
Jak rozumiem nie przełamałabyś się, chyba, że miałabyś pewność, że to, co Cię powstrzymuje to jakiś zewnętrzny wdruk. Czy uważasz monogamię za społeczną konwencję li i jedynie? Jeśli tak, to skąd wiesz, że to nie jest Twój libertariański wdruk?
Dobrze, napiszę jaśniej, co konkretnie mam na myśli:
Nie przełamałabym się, żeby praktykować seksualny rytuał z kimś, kogo nie znam, nie lubię, nie mam zaufania albo z kim różnię się w zasadniczych kwestiach. Tak samo jak nie przełamywała bym się, żeby jeść mięso, nawet w celu praktykowania tantrycznego rytuału (bez którego zresztą można się świetnie obejść :wink: ).
Natomiast kwestia monogamia/ poligamia albo hetero/ homo czy bi to nie jest coś, co musiałabym przełamywać. Uważam, że każda z tych opcji jest dopuszczalna, jeśli jest dobrowolnie wybrana.

Driada:
Cytuj:
W końcu nasze przekonania nie biorą się z próżni. Dla mnie monogamia jest jak najbardziej społeczną konwencją. Jak również poligamia. Sztuka polega na znalezieniu partnera z podobnym zestawem wdruków. :mrgreen:
O właśnie :)

Szerszeń:
Cytuj:
Mi tak przyszło do głowy... nieco poniewczasie... że chyba by mnie żona zabiła, jakbym zgodnie ze wskazówkami Chaoszamana... zaczął sobie wyobrażać podczas seksu z nią, że kocham się z Freyą... toż to równoważne zdradzie...
Nie do końca. Zgodnie z tą praktyką: kochasz się z Twoją żoną, która jest Freyą. A ona kocha się z Tobą - Odynem.
To połączenie praktyki godform z seksem. Zresztą bardzo zbliżone do tego, co się robi w klasycznej tantrze - tutaj partnerzy utożsamiają się z parą Sziwa - Szakti.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 18:43 
Offline
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 18 listopada 2010, 11:53
Posty: 5
Luiza napisał(a):
Cytuj:
Ja nie piszę o tym co ja sądzę tylko staram się jak najwierniej wyciągać wnioski z tego co piszecie. I napisałaś, że tylko świadome wdruki są "Twoje", czyli są ścieżką serca mówiąc językiem, jakiego użyła Amvaradel. Ja nie jestem tego taka pewna. Właściwie to mam zupełnie odwrotne intuicje.
Na ogół wdruki nie są świadome. Prawdziwy wdruk to nie po prostu przyjęcie jakiegoś przekonania.



Jeżeli chodzi o sam termin wdruków to pojęcie to wprowadził w życie kwaśnej pamięci Timothy Leary, polecam wam bardzo gorąco jego teorie ośmioobwodowego umysłu tak treściwie i przystępnie przedstawioną przez jednego z wielkich DYSKORDIANIZMU ROBERTA ANTONA WILSONA w książce Powstający Prometeusz http://www.okultura.pl/prometeusz.htm w tej książce dowiemy się że nasza sexsualność to rzewczywiście bardzo głeboki podświadomy wdruk który dokonuje się podczas naszych pierwszych doznań orgazmicznych, przypomnijcie sobie co myśleliście podczas pierwszego masażyku genitali z orgazmem czy o pani Joli od polskiego w Dżinsach czy o swojej kuzynce z dużymi cycuszkami czy o Panu od WF pod prysznicem to wtedy wdrukowało się wasz bzik na bzykanie. To codziałe się później to tylko nakładnanie się pewnych UWARUNKPOWAŃ na ten wdruk, je zmienić najłatwiej, wymaga to tylko troche odwagi , gorzej z WDRUKAMI tu potrzeba potężnych narzędzi zmiany świadomości ukrytych w tajemnych rytach starożytnych BABILOŃSKICH misteriów MAGICZNYCH lub w grzybkach i kwasie:). Książka o której piszę wyżej uświadamia nam jakimi jesteśmy robocikami i pozwala to zmienić. Nikt nie mówił jak zaczynaliście zabawe w czary mary że będzie łatwo i bezpiecznie, ja uważam że zawsze musi być śmiesznie i trzeba się dobrze bawić . Dlatego Magia Chaosu jest mi najbliższa bo nigdy mnie nie ogranicza.

W tym miejscu chcałbym zadeklarować że nic nie łączy mnie z wydawnictwem OKULTURA i nie płacą mi za promocje książęk :D Ale odwalają kawał dobrej roboty na naszej scenie wydawnicze i wyróżniają się z pośród powszechnej jarmarcznej ezopapki

_________________
Hail Eris!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 18:48 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
Amvaradel:
Miałam na myśli przełamanie najzwyklejszego w świecie wstydu przed publicznym robieniem rzeczy, które zwykle są intymne. Nie dla jakiegoś celu. Dla uczczenia Płodnej Ziemi, dla skrajnej radości rozsadzającej ciało i duszę. Dla miękkiej wilgoci i twardej męskości, dla pędu wiatru i potworów spod łóżka.

Szerszeń:
Świetnie bym rozumiała Twoją żonę :twisted:
Jak monogamia to monogamia!

Ja znam te wszystkie pseudonaukowe i nie angażujące w przedmiot rozmowy chaockie teorie i terminy, ale po prostu nie wydaje mi się właściwe takie instrumentalne traktowanie seksu i bogów. Oraz własnej podświadomości. Na szczęście tak naprawdę nikt z was tego nie robił (seks na akord w świątyni Bogini, którąkolwiek by tu mieć na myśli, po to żeby zrealizować jakiś cel). Nawet z punktu widzenia Dyskordii - to przecież zmasowany atak Szarych Twarzy.

Ja tam wolę przaśną pogańską śmiechawę i poddanie instynktowi.


Chaoszaman:

Powstający Prometeusz to rewelacyjna książka, ale poczekaj, aż zaczniesz widzieć wdruki, o których tutaj napisałeś :)

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 19:11 
Offline
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 18 listopada 2010, 11:53
Posty: 5
Luiza napisał(a):


Ja znam te wszystkie pseudonaukowe i nie angażujące w przedmiot rozmowy chaockie teorie i terminy


Auć>> prosto w serce...

_________________
Hail Eris!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 19:32 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Amvaradel napisał(a):
Szerszeń:
Cytuj:
Mi tak przyszło do głowy... nieco poniewczasie... że chyba by mnie żona zabiła, jakbym zgodnie ze wskazówkami Chaoszamana... zaczął sobie wyobrażać podczas seksu z nią, że kocham się z Freyą... toż to równoważne zdradzie...
Nie do końca. Zgodnie z tą praktyką: kochasz się z Twoją żoną, która jest Freyą. A ona kocha się z Tobą - Odynem.
To połączenie praktyki godform z seksem. Zresztą bardzo zbliżone do tego, co się robi w klasycznej tantrze - tutaj partnerzy utożsamiają się z parą Sziwa - Szakti.


Wiesz Amvaradel... mam niejasne wrażenie, że wolałbym aby moja żona kochała się ze mną ze mną niż z Odynem... no i na ile mnie moje źródła nie mylą, tantra zachodnioeuropejska różni się od tej faktycznej.

Ponieważ zaś w mojej religii (i mojego na nią spojrzenia), bogowie są bytami osobowymi a nie godformami, to taki seks w zasadzie byłby analogiczny do np. wyobrażania sobie że ja się kocham z jakąś znaną modelką a moja żona ze znanym aktorem... ot taka psychiczna zdrada...

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 19:35 
Offline
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 18 listopada 2010, 11:53
Posty: 5
Luiza napisał(a):

Powstający Prometeusz to rewelacyjna książka, ale poczekaj, aż zaczniesz widzieć wdruki, o których tutaj napisałeś :)



Masz racje nadal jestem więżniem swoich wdruków, zmieniam tylko uwarunkowania, na tym też polega magia na ciągłym samodoskonaleniu się.

Poprostu magia chaosu daje możliwość dowolnego łączenia różnych systemów, jak również sięga często do w fizyki czy matematyki tak samo jak do Gwiezdych Wojen czy Lovcrafta. nie uważam ze jest lepsza od poganizmu, wiccii itd, ja również chętnie oddaje się wiccańskim rytuałom i przyjmuje słowiański system wierzeń, to tylko mapa dla terytorium, od nas zależy jak dużo map danego terytorium poznajemy. Kiedy oddaje się jakiemuś bogu zaczynam w niego wierzyć nawet jak jest to Godforma wymyślona przezemnie to robię to z największym oddaniem i poświęcenie bo tylko wtedy osiągam efekt. Jeżeli uważasz to za instrumentalne traktowanie tych sił to trudno, dla mnie to działa i najważniejsze jest jeżei coś działa dla ciebie. Najważniejsza w magi jest praktyka otoczka mitologiczna jest przyjemna i nadaje jej romantyzm , ale w końcu chodzi o to samo zarówno lewo jak i prawo ścieżkowcą wszyscy oni doskonalą siebie dla innych i dla tej planety.

_________________
Hail Eris!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 20:27 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Chaoszaman:
Cytuj:
Jeżeli chodzi o sam termin wdruków to pojęcie to wprowadził w życie kwaśnej pamięci Timothy Leary,

A Leary wziął ten termin od etologa Konrada Lorenza. Żebyśmy tu nie offtopowali o wdrukach, założyłam nowy temat w dziale Duszologia tutaj
Cytuj:
W tym miejscu chcałbym zadeklarować że nic nie łączy mnie z wydawnictwem OKULTURA i nie płacą mi za promocje książęk :D Ale odwalają kawał dobrej roboty na naszej scenie wydawnicze i wyróżniają się z pośród powszechnej jarmarcznej ezopapki
Okultura ma na tym forum przynajmniej kilku fanów. Zajrzyj do działu Ciekawe lektury :wink:

Luiza:
Cytuj:
Miałam na myśli przełamanie najzwyklejszego w świecie wstydu przed publicznym robieniem rzeczy, które zwykle są intymne.
To jak widać co innego miałyśmy na myśli pisząc o przełamywaniu się :)
Cytuj:
po prostu nie wydaje mi się właściwe takie instrumentalne traktowanie seksu i bogów
Bynajmniej nie namawiam. Po prostu pytałaś, to odpowiedziałam.

Szerszeń:
Cytuj:
Wiesz Amvaradel... mam niejasne wrażenie, że wolałbym aby moja żona kochała się ze mną ze mną niż z Odynem... no i na ile mnie moje źródła nie mylą, tantra zachodnioeuropejska różni się od tej faktycznej.
Zakładasz, że bóstwo jest istotą zupełnie odrębną od Ciebie. Ja nie mam takiego założenia. Tantra zachodnia jest uproszczoną wersją wschodniej, do tego często sprowadza się ją do "technik seksualnej ekstazy", pozostawiając na marginesie to, co stanowi jej sedno: transformację świadomości i przebóstwienie.
Dobry artykuł o tantrze znalazłam na portalu Racjonalista Erotyczny charakter tantry hinduistycznej i buddyjskiej

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 21:34 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Tak Amvaradel, dla mnie bogowie są odrębnymi istotami. Nie jestem im potrzebny ani moja wiara aby byli.

Racjonalista ma często niezłe artykuły (i ten też jest niezły)... ale nie wszytko da się racjonalnie wytłumaczyć i scharakteryzować... - nie sądzę aby europejczyk był w stanie zrozumieć w pełni światopogląd hinduski czy buddyjski i całe tło kulturowe... a potem to zaadaptować w swoim świecie. Klucz tkwi w pojęciach i ich odbiorze.

Aby nie było za bardzo ucieczki od tematu. Sam seks jest na tyle magiczny, że naprawdę jak dla mnie szkoda wprowadzać mu zewnętrzne elementy... magii. Z biochemicznego punktu widzenia świetnie się do tego nadaje (te endorfiny i inne takie uwalniające się) ale jakoś zawsze się we mnie coś buntuje gdy do kopania przydomowego ogródka używa się budowlanej koparki i spychacza.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: wtorek, 23 listopada 2010, 12:42 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Szerszeń:
Cytuj:
nie sądzę aby europejczyk był w stanie zrozumieć w pełni światopogląd hinduski czy buddyjski i całe tło kulturowe... a potem to zaadaptować w swoim świecie. Klucz tkwi w pojęciach i ich odbiorze.
Dla mnie hinduska koncepcja bogów jest zdecydowanie bliższa niż europejska (chyba że weźmiemy pod uwagę europejski mistycyzm, wtedy może być i wersja europejska). Jednak nawet pomijając to : nie musisz wcale adoptować całego wschodniego tła kulturowego. Wręcz przeciwnie, warto jest oddzielać to, co jest tłem kulturowym od tego, co stanowi istotę rzeczy. Dlatego sprawdzamy, jakie praktyki działają bez tego tła, a w każdym razie bez sporej jego części. I praktyki seksualne są jednymi z tych, które działają. Podobnie jak praktyki oddechowe jogi - nie muszę w nic wierzyć, aby osiągnąć efekty.
Cytuj:
Sam seks jest na tyle magiczny, że naprawdę jak dla mnie szkoda wprowadzać mu zewnętrzne elementy... magii. Z biochemicznego punktu widzenia świetnie się do tego nadaje (te endorfiny i inne takie uwalniające się) ale jakoś zawsze się we mnie coś buntuje gdy do kopania przydomowego ogródka używa się budowlanej koparki i spychacza.
To nie dlatego łączy się seks i magię by umagiczniać seks, ale by seksem wzmocnić magię :D I tak, do kopania przydomowego ogródka to nie jest potrzebne, ale gdy masz większe ambicje, budujesz dom, kopalnię albo linię metra, to koparka bardzo się przydaje :D

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: wtorek, 23 listopada 2010, 13:29 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Czyli od dziś każdy szanujący się poganin przynajmniej raz na tydzień uprawia seks w intencji niewycinania drzew, masowego przejścia na wegetarianizm i pokoju na świecie...

:D :D :D

Wielkie cele wymagają wielkich poświęceń... o ile ktoś chce zbawiać świat.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: wtorek, 23 listopada 2010, 14:46 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Szerszen napisał(a):
Czyli od dziś każdy szanujący się poganin przynajmniej raz na tydzień uprawia seks w intencji niewycinania drzew, masowego przejścia na wegetarianizm i pokoju na świecie...

:D :D :D

Wielkie cele wymagają wielkich poświęceń... o ile ktoś chce zbawiać świat.


Czy ja wiem czy to takie wielkie poświęcenie..

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Seksualność w pogaństwie
PostNapisane: wtorek, 23 listopada 2010, 20:06 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Rzadko się z Tobą zgadzam Szerszeń, ale tym razem jestem zdecydowanie na tak! :D
Cytuj:
Czyli od dziś każdy szanujący się poganin przynajmniej raz na tydzień uprawia seks w intencji niewycinania drzew, masowego przejścia na wegetarianizm i pokoju na świecie...

Warto łączyć przyjemne z pożytecznym :D

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL