Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest sobota, 25 kwietnia 2026, 14:13

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 92 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 12 września 2009, 23:33 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 września 2009, 03:16
Posty: 46
O nic mi już nie chodzi. Wicca jest jaka jest.
Po przeanalizowaniu jej, dla mnie nieco przypomina kółko zainteresowań, gdzie jest określone zainteresowanie,
ale nie dla każdego jest miejsce. Nie tak widzę prawdziwą wiarę i religię,
dlatego myślę, że to nie dla mnie.

To tyle, nie musi mnie nikt już o nic pytać, ani wyjaśniać.

Pzdr.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 września 2009, 01:26 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Softon napisał(a):

To tyle, nie musi mnie nikt już o nic pytać, ani wyjaśniać.

Pzdr.


Kliknij "Tab", aby przejść do następnej religii...

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 września 2009, 01:34 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 września 2009, 03:16
Posty: 46
Nie, powinienem wymyślić coś swojego, ale zdecydowanie filozoficznego, a nie religijnego, ale i tak dobrze poznać jeszcze coś innego. :)
W wicce jak i ogólnie wiarach pogańskich podoba mi się duże znaczenie przyrody, oraz sił które rządzą światem, no ale jako agnostyk mam też mnóstwo "ale".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 września 2009, 01:40 
Softon napisał(a):
Nie, powinienem wymyślić coś swojego, ale zdecydowanie filozoficznego, a nie religijnego, ale i tak dobrze poznać jeszcze coś innego. :)


Hellenizm jest chyba dosyc filozoficzny. Ale nacisku na przyrode podobno nie maja duzego wiec moze to tez nie to, ale za to pewnie mozna go praktykowac nie wychodzac z domu.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 września 2009, 17:06 
Filozofia, natura + "coś swojego" - dla mnie to brzmi jak druidyzm;P
A żeby nie "podpadło" to można biegać na jogging do parku. Tam masz naturę + trochę ruchu co każdemu dobrze zrobi. A rodzinie da się wmówić, że zacząłeś o zdrowie dbać. Może się nawet ucieszą.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 września 2009, 17:12 
Isleen napisał(a):
Filozofia, natura + "coś swojego" - dla mnie to brzmi jak druidyzm;P


Przyznam ze tez pomyslam o Druidyzmie ale wszyscy Druidzi jakich znam spedzaja duzo czasu w plenerze a Softon nie za bardzo lubi wychodzic z domu.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 września 2009, 17:24 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 września 2009, 03:16
Posty: 46
Spokojnie "co się odwlecze, to nie uciecze", na wszystko będzie właściwa pora, bo nie jest to niezbędne, ważne na początek mieć idee, wykonanie może przyjść później.

Druidyzm, czy jakiś izm nie ma dla mnie znaczenia, liczy się żeby było to prawdziwe.
Właśnie to wydaje mi się miarą prawdziwości, jeżeli można różne rzeczy dostrzec we wszystkich religiach i wiarach.
Najbardziej trapiącym problemem jest to, że bogowie są niemal we wszystkich religiach, ale który jest prawdziwy i czy ma w ogóle imię ?
W tym wypadku Boga/bogów najlepiej odrzucić, bo dzieli ich zbyt wiele różnic i charakterów.
Chyba, że znalazłby się Bóg, który by nie nosił ludzkich imion i był kompletnym absolutem, a nie dualny, to takiego Boga rozumiem.

Na chodzenie po lasach, górach i plażach przyjdzie czas, na razie musi mi wystarczyć powietrze w mieszkaniu, które mnie otacza; no dopóki, ktoś nie puści bąka. ;p


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 września 2009, 18:05 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Softon napisał(a):
W tym wypadku Boga/bogów najlepiej odrzucić, bo dzieli ich zbyt wiele różnic i charakterów.
Chyba, że znalazłby się Bóg, który by nie nosił ludzkich imion i był kompletnym absolutem, a nie dualny, to takiego Boga rozumiem.


Wiem! Może chrześcijaństwo?

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 września 2009, 22:24 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 września 2009, 03:16
Posty: 46
lol
Tekst miesiąca. :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 września 2009, 22:28 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Tam kapłani rzeczywiście mają się za elitę :D

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 września 2009, 22:38 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 września 2009, 03:16
Posty: 46
No, ale ja nie szukam przecież elitaryzmu,
a dla wyjaśnienia dla Driady, bo nie wiem, czy wie;
Absolut nie jest osobowy, nie ma płci, ani imienia, bo jest absolutem/wszystkim.
Dualizm natomiast występuje we wszystkich religiach, gdzie występuje osobowy Bóg/bogowie.

Pisałem, że odpowiada mi Absolut jak już i takiej wiary szukam i z chęcią bym zgłębił.
Wicca znowu jest dualna jeżeli występują tam osobowi bogowie pod postacią bogini i boga, a właśnie dualizm mi z leksza nie odpowiada.

Stąd był lol Driado. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 września 2009, 23:46 
hmmm...dziwie sie troche Twojemu "usmieszkowi" Softonie, bo Driada miala jak najbardziej racje.
Z tego co piszesz wynika, ze tym czego poszukujesz jest Teilhardyzm - a on jest jak najbardziej chrzescijanski.
Naprawde, sprobuj spytac na jakims "fachowym" forum chrzescijanskim.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 00:25 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
JHWH Softon. Szukajcie a znajdziecie.

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 03:19 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1134
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Softon napisał(a):
Pisałem, że odpowiada mi Absolut jak już i takiej wiary szukam i z chęcią bym zgłębił
Wcześniej pisałeś inaczej
Softon napisał(a):
ale jako agnostyk mam też mnóstwo "ale"
Agnostycyzm zakłada niepoznawalność. I jeśli już to przy przyjęciu jednego z dwóch założeń agnostycyzmu (nie da się udowodnić istnienia Boga, nie da się udowodnić nieistnienia Boga), tego drugiego, skąd pewność że jest jeden i to w dodatku jako absolut? A tak w ogóle to: "Sifsosav Shoshanim Notfos Mor Over" "she'Shonim Notfos Mar" - jakby odwrotność nauczania? Wprowadzanie zamieszania, zmyłka taka? Czy nie odwrotność lecz po prostu usta pełne goryczy?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 04:14 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 września 2009, 03:16
Posty: 46
Ulf napisał(a):
hmmm...dziwie sie troche Twojemu "usmieszkowi" Softonie, bo Driada miala jak najbardziej racje.
Z tego co piszesz wynika, ze tym czego poszukujesz jest Teilhardyzm - a on jest jak najbardziej chrzescijanski.
Naprawde, sprobuj spytac na jakims "fachowym" forum chrzescijanskim.


Zdecydowanie to o czym mówię pasuje mi bardziej do Panteizmu,
albo Panenteizmu.

W chrześcijaństwie masz naukę o zbawieniu i potępieniu.
Absolut karzący ludzi za grzechy, kiedy sam jest dobrem, jak i złem ?
W sumie czemu nie, prawda ? Absolut, czyli wszystko, posiada również hipokryzję.
To by oznaczało, że jesteśmy kukiełkami i myszkami w jego cyrku, gdzie daje zakazy, kary i nagrody.
Absolut w końcu może wszystko, prawda ?

Czy to jest chrześcijaństwo o którym mówił Teilhard ?

Nie chcę wybierać sobie wiary, która bardziej mi się podoba,
a tą która jest prawdziwa, nawet jeżeli oznacza wiarę w okrutny absolut, który wymyślił sobie zbawienie i potępienie.

Teraz jednak pytanie jest takie; skąd mam wiedzieć co wymyślił sobie absolut ?
Mógł wymyślić sobie jak hipokryta zbawienie i potępienie, ale z jakiej paki człowieczek może o tym wiedzieć ?
Gdyby ludzie wiedzieli o jego okrutnej grze, nikt by nie nazywał go miłością, prawda ?
Ale w sumie absolut jest również miłością siłą rzeczy, ale to znowu nasuwa, że to, że jest jednak największym hipokrytą jakiego można sobie wyobrazić, czyli jednak nie może być miłością. Ogromny absurdalny Paradoks, którym Absolut również może być, bo jest przecież wszystkim.

Nie mniej jako, że człowiek nie może ogarnąć myślenia Absolutu, bo może On robić co mu się podoba, nie ma racjonalnych podstaw do oceniania go, bo prowadzi to do takich paradoksów jak powyżej.

Reasumując: Mam wątpliwości, czy aby zaproponowany Teilhardyzm był tym co jest prawdziwe.
Bo raz; nie ma racjonalnych podstaw twierdzić, że to właśnie Bóg absolutny zsyła wizję potępienia, albo zbawienia.
Bo dwa; W całym chrześcijaństwie Bóg jest nazywany tylko i wyłącznie miłością, a na dodatek zapomniałem o tym wspomnieć, jest wspominane w biblii,
że to Bóg, który brzydzi się zła i grzechu. Skoro się brzydzi zła, to i nie może być absolutem, który jest dobrem i złem.
Nawet takie coś nie przejdzie w przypadku absolutu i to w sumie jest rzecz z której nie da się zrobić paradoksu.

Innymi słowy jeżeli Ulfie miałeś na myśli, że Teilhardyzm zawiera w sobie wiarę w Absolut, to nie może to być chrześcijaństwo, gdzie właśnie chrześcijańska biblia sama przeczy absolutyzmowi Boga, a wskazuje na jego Osobowy charakter.
Brzydzi się zła i je odrzuca, karząc swoje twory za to, że zwracają się w jego kierunku.

To kompletnie nie jest nauka o Absolucie, dlatego Teilhardyzm
po tej skromnej dedukcji jednoznacznie mogę powiedzieć, że nie jest dla mnie, bo według tej koncepcji przeczyłby sam sobie.

Poświt napisał(a):
Agnostycyzm zakłada niepoznawalność. I jeśli już to przy przyjęciu jednego z dwóch założeń agnostycyzmu (nie da się udowodnić istnienia Boga, nie da się udowodnić nieistnienia Boga), tego drugiego, skąd pewność że jest jeden i to w dodatku jako absolut? A tak w ogóle to: "Sifsosav Shoshanim Notfos Mor Over" "she'Shonim Notfos Mar" - jakby odwrotność nauczania? Wprowadzanie zamieszania, zmyłka taka? Czy nie odwrotność lecz po prostu usta pełne goryczy?


Powiedział bym, że mam w sobie pełno goryczy, że nie potrafię ciągle odnaleźć swojego światopoglądu i swojej wiary.
Wiara w absolut zaczyna mnie przyciągać, bo nic innego nie dawało mi dotąd w miarę sensownych odpowiedzi.

Na pewno nie jest to jednak Teilhardyzm, a bardziej Panteizm, albo Panenteizm.
W każdym razie są to wiary ku którym bym się, jak już najbardziej skłaniał.
Cały czas jednak zaznaczam, że cechuje mnie zarąbiste niezdecydowanie agnostyka.

Agnostycyzm nie musi przecież oznaczać braku całkowitej możliwość poznania czegokolwiek,
są różne formy agnostycyzmu, oraz o różnej sile w zależności od jednostki.
Moja forma agnostycyzmu, to zdaje się najtrafniej Teizm agnostyczny z tym, że ja sam nie wiem w co wierzyć, ale zakładam, że mogę w coś wierzyć i automatycznie chociaż częściowo osłabić go i wnieść do życia trochę światła, a nie ciągłą niepewność.

Nie trzymam się agnostycyzmu, nie jest mi on potrzebny, bo nie daje odpowiedzi, ani nie uważam go za jedyną i to właściwe myślenie,
dlatego poszukuję, a nie pozostawiam wszystko w agnostycznym "Nie wiem".

Driada napisał(a):
JHWH Softon. Szukajcie a znajdziecie.


Znaczy się "Jestem, który Jestem".
Nie znaczy to o niczym, ani o Osobowym charakterze Boga, ani o Absolutnym. Była to zwyczajna odpowiedź Boga do Mojżesza, która miała oznaczać, że człowiekowi nie potrzebne jest znać imienia Boga.

W każdym razie nie ma to żadnego charakteru Absolutnego.


Ostatnio edytowano poniedziałek, 14 września 2009, 04:26 przez Softon, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 04:24 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Softon napisał(a):
Nie chcę wybierać sobie wiary, która bardziej mi się podoba


Niom, tak się nie da. Po definitywnym zerwaniu z katolicyzmem pożyczyłem tonę książek ( jeszcze net nie był pod każdą strzechą ) i zacząłem szukać Boga, bo wydawało mi się, że trzeba coś wyznawać. Nie znalazłem niczego. Myślę, że można zaryzykować stwierdzenie, że nie da się religii szukać na siłę. Wydaje mi się, że ty to właśnie próbujesz robić.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 04:54 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 września 2009, 03:16
Posty: 46
Szukam bo nie potrafię być ateistą, ateistą się jest albo nie.
Ja ponieważ nie jestem ateistą, żyje w ciągłym niezaspokojeniu moich duchowych potrzeb. Takie coś zmusza człowieka do poszukiwań, niestety masz racje, nawet na siłę.

Jeżeli znasz metodę na uzyskanie ateizmu, to podziel się, bo ja nie znam.
Tu nie pomoże pistolet przystawiony do głowy,
a kulka w niej, raczej jest ostatecznością w szukaniu odpowiedzi.
W każdym razie...tak w ogóle...tak naprawdę...to śmierć nawet jest najlepszą drogą do uzyskania takich odpowiedzi,
no ale samobójstwo jest IMO tylko ostatecznością, bo umrzeć każdy zdąży, nie trzeba tego procesu przyśpieszać.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 05:07 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Dobrze, że mi przypomniałeś tym mailem która jest godzina - za chwilę muszę wstawać...

Mam sporo znajomych ateistów. Niektórzy nie zawracają sobie głowy religią, inni dorabiają do tego skomplikowane filozofie, wśród których prym wiedzie posthumanizm. Sam byłem przez.... ponad 10 lat ateistą, więc wiem o co chodzi. Większość ateistów w tym kraju łączy niechęć do instytucji KK i chyba nic więcej. Trochę można poczytać na forach ateistycznych - sam nieszczególnie tam bywałem. Jest też strona apostatów z imponującą ilością ateistów --->

http://forum.apostazja.pl/

Co do szukania na siłę, to chyba niema to sensu, jednak przy okazji zdobyta wiedza może się okazać cenna - tak że może niewiele tracisz przekopując materiały :)

Pozdrawiam.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 11:24 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1134
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Absolut zwiera w sobie dualizm. I każdy inny -izm. Jednak ma sprzeczności (nie wynikające z dualizmu) np. nie może być asprawczy i sprawczy jednocześnie. Przy tym sprawczość zakłada ukierunkowane działanie, zakłada więc charakter, rodzaj osobowości. To nie to samo co chaotycznie pojawiające się wydarzenia, nawet generujące ciągi przyczynowo skutkowe. Absolut, prawdziwy, jest taki jak by go nie było. Dyskretny i obojętny. W jakimś sensie bez znaczenia bo nie wywierający ukierunkowanego wpływu.
Sądzę, że na swoje pytania nie znajdziesz odpowiedzi. Masz badawcze podejście do niepoznawalnego problemu - absolutu. Możesz jedynie spekulować na jego temat aczkolwiek do słowa 'wszystko' trudno dodać jakieś dodatkowe znaczenie.
Systemy religijne to coś więcej niż istota Bogów. Są w nich etyka, filozofia, zachowania społeczne zbliżające i cementujące grupę (głównie rytuały, ale nie tylko), próby tłumaczenia zjawisk poprzez analogię (te metafory najczęściej w mitach) oraz sztuka.
Z określeniem w co wierzysz musisz dać sobie radę sam. Pomocą mogą być informacje o tym jak inni ludzie wierzą, i w co wierzą inni. Odpowiedź w co sam wierzę należy jedynie do Ciebie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 11:37 
hmmm...a ja zawsze myslalem ze to bogowie sobie wybieraja tych ktorych chca miec za przyjaciol.
Takie szukanie "religii" na sile, przypomina mi bieganie za kims i narzucanie sie ze swoja osoba.
Wiara w bogow, przychodzi sama - nie wtedy gdy jej szukasz, lecz czesto w najmniej spodziewanym momencie.
Badz dobrej mysli, Softonie...grunt na ich przyjecie, juz sobie przygotowales...

Asaheil og Vana!


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 12:55 
Ulf napisał(a):
hmmm...a ja zawsze myslalem ze to bogowie sobie wybieraja tych ktorych chca miec za przyjaciol.


Ja mysle ze to idzie w obie strony. Musisz wiedziec (nawet jelsi tylko podswiadomie) co ci odpowiada i czego chcesz od swojej religii zeby bogowie uznali ze chca miec ciebie za przyjaciela. No bo jesli oni ci nie odpowiadaja to musieli by cie wybierac wbrew twojej woli.

Softon mysle ze najlepiej jak sobie uporzadkujesz swoje przemyslenia, dojdziesz do tego co ci sie podoba, co cie pociaga i pod tym katem zapoznasz sie z roznymi systemami religijnymi. Moze okaze sie ze jakis ci podpasuje a jak nie to przeciez nie musisz dzielic swoich wierzen z innymi, wierzenia to sprawa calkowicie prywatna i indywidualna. A potem - jak mowiles, poczekaj i zobacz co bedzie sie dzialo.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 13:04 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Softon napisał(a):
Nie chcę wybierać sobie wiary, która bardziej mi się podoba, a tą która jest prawdziwa, nawet jeżeli oznacza wiarę w okrutny absolut, który wymyślił sobie zbawienie i potępienie.


A jaka niby jest "ta prawdziwa"?
Dla ciebie prawdziwa jest ta w którą wierzysz i nic innego się nie liczy.
Nie oczekuj, że po śmierci dostaniesz jakiekolwiek odpowiedzi na twoje pytania, bo niby czemu miało by tak być? Ktoś Ci to obiecywał? Jeśli tak to czemu mu uwierzysz?
Czemu uważasz, że akurat wiara w absolut ma być tą prawdziwą?

Wiara to błogosławieństwo, szukaj a może go dostąpisz.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 14:00 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 września 2009, 03:16
Posty: 46
Hakken napisał(a):
A jaka niby jest "ta prawdziwa"?


Tego właśnie jeszcze nie wiem.


Hakken napisał(a):
Dla ciebie prawdziwa jest ta w którą wierzysz i nic innego się nie liczy.



Po części tak jest, kiedy się już wierzy, ale mnie nie cechuje wiara na ślepo,
a taka, która będzie miała oznaki prawdziwości i uniwersalności.
Nie może to być wiara występująca tylko w określonym kregu o cechach tylko sensownych dla danej religii.
Prawdziwa wiara powinna zawierać cechy uniwersalne, znajdować się we wszystkim, żeby móc to dostrzec.

Hakken napisał(a):
Nie oczekuj, że po śmierci dostaniesz jakiekolwiek odpowiedzi na twoje pytania, bo niby czemu miało by tak być?


Ależ każdy się dowie po śmierci, jaka jest prawda.
Tak jak niewidoma osoba, która odzyskała wzrok po operacji widzi jak świat wygląda naprawdę,
tak i po śmierci poznaje się prawdę.

Jeżeli po śmierci nic nie ma, to też jest w pewnym sensie poznanie prawdy. :)

Hakken napisał(a):
Czemu uważasz, że akurat wiara w absolut ma być tą prawdziwą?


Uważam, że może być prawdziwa.
Osobowych Bogów jest naprawdę zbyt wielu, cechują ich różne cechy, etyka, moralność i charaktery.
Wszyscy nie mogą być prawdziwi, a tylko jeden z nich również może być pomyłką.
Na dodatek wszyscy o sobie mówią, że są prawdziwi, a to każdy jeden niby lepszy od drugiego; a chrześcijański Bóg to już totalny megaloman, który nie trawi cudzych bogów obok niego.

Ci wszyscy bogowie, nie przemawiają do mnie godnością prawdziwego Boga, jedynie Absolut ma IMO w sobie tyle godności i boskości, która do mnie przemawia najbardziej.
Prawdziwy Bóg w którym jest wszystko nie musi straszyć innych potępieniem, nie musi zazdrościć bożków, jest ponad to wszystko,
a to co wymyślają ludzie jest mniejsze dla niego, niż choćby najkrótszy włosek na ciele człowieka.

Powinienem właśnie określić Absolut, że jest wszystkim,
że ma w sobie wszystko i że jest ponad wszystko.
Trochę zalatuje absurdem ? No, ale przecież to Absolut.

Może właśnie kiełkuje we mnie wiara w Panenteistycznyą, albo Panendeistyczną formę Boga ?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 14:10 
Softon, jesli absolut jest prawdziwy bo zawiera w sobie wszystko to wszystko w nim zawarte tez pewie jest prawdziwe, czyli kazda religia tez jest prawdziwa.

Agni, usunąłem Twoją prośbę o wyodrębnienie tematu, bo w środku dyskusji byłaby dość zabawna :) - temat został wyodrębniony.
Radmin


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 14:16 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Softon napisał(a):
ale mnie nie cechuje a taka, która będzie miała oznaki prawdziwości i uniwersalności.


Wybacz, ale nie istnieje coś takiego jak wiara "uniwersalna" :) Kazda jest nacechowana kulturowo. Być może poszukujesz po prostu takiej, która będzie bardziej odpowiadała Tobie. Z całą jednak pewnością nie będzie uniwersalna.

Softon napisał(a):
Ależ każdy się dowie po śmierci, jaka jest prawda.


Ale niby czemu? Nawet zakładając, że po śmierci "coś jest" (tak jak np. wierzę) to niby czemu wycieczka na druga stronę ma mi udzielić jakichkolwiek odpowiedzi? Skąd to przekonanie?

Softon napisał(a):
Osobowych Bogów jest naprawdę zbyt wielu, cechują ich różne cechy, etyka, moralność i charaktery.
Wszyscy nie mogą być prawdziwi, a tylko jeden z nich również może być pomyłką.


Niby czemu nie mogą być prawdziwi? Popatrz ilu jest ludzi a wielu z nich cechuje odmienna etyka moralność i charaktery. Czy wszyscy nie mogą być prawdziwi? A skoro tacy potrafią być ludzie to niby czemu bogowie mieli by byc mniej uczuciowi i emocjonalni?

Softon napisał(a):
Ci wszyscy bogowie, nie przemawiają do mnie godnością prawdziwego Boga, jedynie Absolut ma IMO w sobie tyle godności i boskości, która do mnie przemawia najbardziej.


Ach, rozumiem :) Zatem musisz znaleźć sobie bóstwo/a, które będzie cechowało się odpowiednią (wg Ciebie) godnością i kłopot z głowy :) Nie przejmuj się, jest ich tak wiele, że na pewno znajdziesz takie, które przypadnie Ci do gustu :)

Softon napisał(a):
Prawdziwy Bóg w którym jest wszystko nie musi straszyć innych potępieniem, nie musi zazdrościć bożków, jest ponad to wszystko, a to co wymyślają jest mniejsze dla niego, niż choćby najkrótszy włosek na ciele człowieka.


No to chyba znalazłeś swoją wiarę :)
Szybko poszło, gratuluję :)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 14:39 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 września 2009, 03:16
Posty: 46
agni napisał(a):
Softon, jesli absolut jest prawdziwy bo zawiera w sobie wszystko to wszystko w nim zawarte tez pewie jest prawdziwe, czyli kazda religia tez jest prawdziwa.


Wiesz, kompletnie tego nie zauważyłem. :shock:
Masz całkowitą rację. W Absolucie wszystko jest prawdziwe,
ale znowu... w tym wypadku nie ma sensu czcić żadnego bóstwa, czy Boga znanych nam religii, jeżeli uznać, że jest Bóstwo ponad to wszystko z którego cały ten ludzki chaos pochodzi.

Znaczyłoby to, że mógłbym oddać się wierze w jedną Potęgę/Istotę,
bez rozdrabniania się na jakieś "śmieszne" religie.

Zdając sobie sprawę z tego, że wszystkie religię są w absolucie,
również można być naprawdę stu procentowo tolerancyjną osobą.
Traktującą w sumie innych religie jako ich przekonaniowe hobby,
które dla mnie byłyby całkowicie niepotrzebne z takiej racji, że Ja bym się skupiał na źródle, a nie ludzkiej twórczości, którą w istocie właśnie były wszystkie religie. W końcu to nie Absolut karze wyznawać ludziom jakąś religie, tylko oni sami tego chcą i się nie raz do tego zmuszają, choćby tak jak ja zdaje się szukałem czegoś "na siłę".

Chyba zdaje mi się, że mam swoją wiarę, która na dodatek umożliwia mi dostęp do gamy wszelkich praktyk magicznych. :P

Hakken napisał(a):
Wybacz, ale nie istnieje coś takiego jak wiara "uniwersalna"


To się właśnie nazywa Hakkenie "Wiara Uniwersalna".
Masz w tym zawarte wszystko, ale możesz dzięki temu, że zdajesz sobie sprawę nie rozdrabniać się na bożków, a skupić na źródle, czyli Absolucie. :wink:

Softonie, na tym forum mówimy o bogach a nie o bożkach. Uważaj na słownictwo.
Radmin


Ostatnio edytowano poniedziałek, 14 września 2009, 19:23 przez Softon, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 15:08 
Czy ja sie myle Softonie, czy Ty nie mozesz jakos dziwnie oderwac sie od jedynego slusznego chrzescijanskiego sposobu myslenia ?
Zaczyna wydawac mi sie to zastanawiajace... ;>

Wiesz...spotykalem kilku ( niedoszlych ) klerykow, ktorzy z roznych powodow stracili wiare... i gnebily ich podobne watpliwosci co Ciebie... i prowadzili podobne poszukiwania absolutu...czegos jedynie absolutnie najprawdziwiej najprawdziwszego.
Zycze Ci powodzenia na tej drodze - narazie nikomu to odnalezienie absolutu sie nie udalo.
Ale moze bedziesz tym pierwszym.


Ostatnio edytowano poniedziałek, 14 września 2009, 15:19 przez Ulf, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 15:11 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Softonie tylko jest jeden sęk. Skąd wiesz, że istnieje Absolut? Z tego co widzę, chcesz znaleźć religię, którą cechuje wielka prawdopodoność(:P) zarówno naukowa(chcesz mieć pewność, że jest TĄ PRAWDZIWĄ) i żeby Ci odpowiadała, pasowała do gustu itd.
Sęk w tym, że nie dowiesz się tak w 100% czy jest prawdziwa czy nie. Bo skąd? Po śmierci może się wszystko wyjaśni a może nic się nie wyjaśni. Wiara nie jest po to żeby zyskać pewność. Wiara jest po to żeby tę pewność mieć od początku. Musisz sam w coś wierzyć, że jest prawdziwe a nie pytać innych. I musisz wierzyć a nie wiedzieć

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 16:38 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Softon, juz pomijając że określanie bogów "bożkami" obraża nie tylko mnie ale przede wszytkim ich, to z tego co piszesz rozumiem że nie wierzysz w istnienie wszystkich bogów?

Mało to pogańskie, ale trudno. Najgorsze że mało to ostrożne. Bo jak w coś nie wierzysz to nie znaczy jeszcze, że to cos nie może się tobą zainteresować.

Inna sprawa co wynika z czczenia absolutu? Może inaczej: co wynika z czczenia takiego absolutu jak ty go postrzegasz? Czy jest on w stanie ci zesłać jakies korzyści? Czy sobie tylko jest i nic wiecej, a ty go czcisz bo tak wypada? Czy może absolut pricurvi ci piorunem jak go czcił nie będziesz?

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 19:11 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 września 2009, 03:16
Posty: 46
To z tymi "bożkami", to była moja zwykła nieostrożność, zły dobór słów itd. nie uważam, że bogowie są bożkami, za co też przepraszam. Wielkie nieporozumienie.


Asus napisał(a):
Inna sprawa co wynika z czczenia absolutu? Może inaczej: co wynika z czczenia takiego absolutu jak ty go postrzegasz? Czy jest on w stanie ci zesłać jakies korzyści? Czy sobie tylko jest i nic wiecej, a ty go czcisz bo tak wypada? Czy może absolut pricurvi ci piorunem jak go czcił nie będziesz?


Przede wszystkim szukam odpowiedzi i prawd.
Wiesz, ja nie koniecznie szukam boga/Boga do czczenia, bo jak czcić Potęgę/Istotę do której rzekomo bym należał, prawda ?
Chyba tylko i wyłącznie samym swoim istnieniem, doskonaląc się.

Oczywiście nie da się udowodnić istnienia Absolutu, ale przecież nie da się udowodnić istnienia jakiegokolwiek boga.
A teraz wyobraź sobie, że w Absolucie są zawarte wszystkie religie, bo wszystko pochodzi z niego, to i wszystko jest prawdziwe.
Teraz znowu jeżeli jesteś świadomą tego osobą, nie musisz się rozdrabniać między religiami i poszczególnymi różnymi wiarami.
Umożliwia ci pozbycie się wszelkich uprzedzeń i zwątpień, wszystko widzisz jako część Absolutu, dlatego nie masz nic przeciwko innym religiom i wiarom.

Oczywiście to wiara, tak jak każda inna, ale IMO jej charakter jest inny, zupełnie odmienny od innych wiar.

Ulf napisał(a):
Czy ja sie myle Softonie, czy Ty nie mozesz jakos dziwnie oderwac sie od jedynego slusznego chrzescijanskiego sposobu myslenia ?
Zaczyna wydawac mi sie to zastanawiajace... ;>


Ale gdzie w tym chrześcijański sposób myślenia ?
Bóg chrześcijański nie trawi innych bogów obok niego, pierwsze przykazanie...
Ale wiecie w sumie to paradoks znowu.
Absolut ma w sobie wiarę, która nie trawi innych wiar, a zarazem ma w sobie inne wiary ?

W każdym razie staram się pokazać, że nie jestem nastawiony na chrześcijaństwo - nigdzie tak nie pisałem.
Ponad to ja nawet chciałbym być ponad te wszystkie wiary i właśnie nie szukać swojego miejsca wśród nich.
Zamiast tego wszystkiego, szukam punktu wspólnego między wszystkim wiarami i zdaje mi się, że to właśnie by mógł być Bóg Absolutny/Absolut.

To zdaje się mi właśnie być Panenteizm, albo Panendeizm.

I tak wiem, że to wybieranie tego co się najbardziej podoba o czym wspominacie,
ale zdecydowanie nie jest to kierowane wiarą na ślepo.
Co więcej właściwie wiara w Absolut nie wymaga jakiegoś czczenia tej Potęgi/Istoty.
Samym jakby aktem czci wydaje mi się już samo doskonalenie się.

I w doskonaleniu też w zasadzie widzę jest super free style. :)
Wiccanie mają swoje praktyki, ktoś tam swoje inne, a ja przypuszczalnie, mógłbym praktykować wszystko. :D
W końcu to wiara dosłownie uniwersalna. :)

Ateiści również jak chcą się doskonalą, ale ich życie jakby jest i tak ograniczone śmiercią, po której już nic nie widzą.
Ja natomiast nie potrafiłbym chyba być ateistą, a droga wiary pozwala mi wierzyć, że mogę dalej kontynuować swoje istnienie.

Właściwie mógłbym powiedzieć teraz, że wierzę w Boga Absolutnego, że jestem... Panendeistą ?
Ale i tak coś w środku sprawia, że nie jestem zadowolony i nie rozumiem tego. :(

Szukam prawdy, która będzie mi się podobać i zarazem będzie prawdziwa, niby wiara w Absolut by spełniała te wymagania, ale nadal nie rozumiem, dlaczego nie jest tak łatwo to przyjąć. :(

To na pewno wina chrześcijaństwa. ;/
Kiedyś ja również byłem chrześcijaninem, tak jak moi rodzice,
co więcej byłem protestantem, nie katolikiem, miałem bardzo dużą styczność z chrześcijaństwem, bo u protestantów to zupełnie inaczej wygląda, niż w KK, wśród protestantów panuje naprawdę to co można nazwać takim fajnym chrześcijaństwem, nie takim jak pokazuje KK.

Moje wcześniejsze przyzwyczajenia zapewne ciągle są gdzieś we mnie, ale czuje, że chrześcijaństwo to nie to, w nim jest coś nie tak,
a inne religie mi się nie podobają, ani ich nie znam; nie ta kultura,
co inni również zauważyli, że wiara bardzo zależy od kultury.

Nie mniej ja staram się być ponad kulturę i związanymi z nimi wiarami.
Szukam czegoś uniwersalnego, prawdziwego, jednającego,
a nie, że spalę się w piekle, czy wyrosną mi czułka na tyłku, jeżeli nie złoże ofiary "jakiemuś" bogu. :/

Co zrobić z tym niezadowolenie, z tą goryczą. ? :/


Ostatnio edytowano poniedziałek, 14 września 2009, 19:33 przez Softon, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 92 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL