Czy aby na pewno nie chcesz flejma zaczac?
3Jane napisał(a):
Wiesz, dlaczego miałoby to śmieszyć? Bo to sami inicjowani Wiccanie zaproponowali koncepcję autoinicjacji, zresztą w dobrych intencjach. Sorry. Można teraz się kłócić, że były to zmiany nieautoryzowane, ale przecież Wicca nie ma papieża, który mógłby to klepnąć.
Samoinicjacja byla zaproponowana jako polsrodek kiedy zainteresowanych czarostwem i wicca bylo wiecej niz kowenow ktore mogly by ich przyjac. I o ile sie dobrze orientuje samoinicjacja nie miala zastapic inicjacji jako takiej, choc przyznam ze Doreen podeszla do sparwy bardzo idealistycznie. Samoinicjacja moze byc dobrym wyjsciem dla niektorych ale jest to raczej rytual dedykacji bogom a nie inicjacji w 'cos'. Mozesz zrobic samoinicjacje i potem czarowac wedlug swojego walsnego widzimiesie czy tego co przeczytalas w ksiazkach ale nie bedziesz automatycznie inicjowana w wicca. W wicca moze cie inicjowac tylko ktos kto juz jest w to inicjowany. To chyba zrozumiale. Znam ludzi kotrzy krocza samotna sciezka po samoinicjacji i jakos i ja ich i oni mnie szanuja.
3Jane napisał(a):
Nie mówiąc już o tym, że sami inicjowani Wiccanie kłócą się między sobą, kto jest wystarczająco dobrze inicjowany i jak wiele zmian można wprowadzić, żeby jeszcze być tru.
Owszem zdazaja sie takie problemy, tym bardziej wazne jest zeby to jakos ujednolicic i wprowadzic jakas regule. Tyle ze my nie lubimy regul.

Z tego co wiem wszyscy sie zgadzaj ze inicjacja w linii od Gardenera/Sandersa jest tym kryterium ktore stanowi o tym kto jest a kto nie jest wiccaninem. A to ze jednostki maja problemy z definicjami to juz jest ich problem.
3Jane napisał(a):
agni napisał(a):
Nie oczekuje tez, zeby ktos mnie traktowal powaznie tylko dlatego ze jestem wiccanka tradycyjna.
Może nie, ale wyraźnie przykro ci, kiedy ktoś traktuje cię niepoważnie tylko dlatego że jesteś wiccanką. A potem sama robisz innym co tobie niemiłe, stwierdzając, że "nie chcesz, żeby ktoś cię wrzucał do jednego worka z Corellianami".
Nie rozumiesz moich uczuc. Jesli ktos mnie traktuje niepowaznie tylko dlatego ze jestem wiccanka to juz jego sprawa. Byc moze troche przykro jest ale az takich problemow ze swoja wartoscia nie mam zeby sie tym tak bardzo przejmowac. Tym bardziej ze na opini ludzi ktorzy tak by mnie potraktowali z tego wlasnie powodu prawde mowiac mi nie zalezy. Co mnie drazni to nie to jak zostalam potraktowana tylko to ze ktos wypowiada sie na temat wicca nie majac na jej temat wystrczajacej wiedzy. Z doswiadczenia bowiem wiem ze jesli ktos potraktuje wiccanina zle tylko dlatego ze jest wiccaninem to glownie dlatego ze nie wie co to jest wicca - bo opiera sie na swojej wiedzy o eklektyzmie i new age.
Za to ze eklektyzm i new age jest traktowany jak jest przez ludzi z roznych sciezek chyba wiccan winic nie mozesz. Wiccanie i tak, moim zdaniem, traktuja new age lepiej niz wielu innych pogan co nie znaczy ze musza chciec sie z tym ruchem utozsamiac. To ze nie chce byc wrzucana do jednego worka z correllianami jest calkowicie zrozumiale. Widzialam ich rytualy na youtube i zdecydowanie moge powiedziec ze to nie jest wicca. Jesli jednak ktos mi udowodni ze maja linie inicjacyjna od Gardenera i w swoich rytualach korzystaja z tej samej lub w wysokim stopniu przyblizonej ksiegi cieni to ja ich zaakceptuje jako wiccan. I nie chce zeby mnie ktos do jednego worka z nimi wrzucal bo to nie jest wicca a nie dlatego ze ich nie lubie lub nie szanuje. Szamanow lubie i szanuje, cenie sobie z nimi dyskusje, widze zarowno podobienstwa i roznice w naszych praktykach i pogladach, wole koncentrowac sie na podobienstwach a i tak nie chcialabym zebysmy w jednym worku wyladowali. Oni raczej tez by nie chieli - choc nigdy nic nie wiadomo, moze byloby przyjemnie sobie razem w worku troche posiedziec

Mimo wszystko szamanizm to nie wicca a wicca to nie szamanizm.
3Jane napisał(a):
Pragnienie zaznaczenia, że bywają różnice praktyk rozumiem. Ja się tylko śmieję, kiedy po czyimś dość pogardliwym określeniu Wiccan wyskakujesz z "ale nie zapominaj że to nie są wiccanie tacy jak ja!". "The lady doth protest too much, methinks", czy jak to tam idzie. O, proszę:
Jesli pogardliwe okreslenie pojawia sie w formie zarzutu wskazujacego na to ze mowa o wicca eklektycznych a rozmowca nie zna roznic to oczywiscie ze poinformuje rozmowce ze istnieje cos takiego jak eklektyzm i wicca tradycyjne. Zreszta nie ja jedna. Jesli mi przytoczysz odpowiednie moje wypowiedzi z forum w ktorych mowilam ze to 'nie sa wiccanie tacy jak ja' to ja ci powiem dlaczego tak pisalam. jestem ciekawa ile znajdziesz takich wypowiedzi.
3Jane napisał(a):
Wśród tradycyjnych też są obciachowcy i mają świetną tradycję, bo sami założyciele robili straszną siarę.
Jasne ze sa. Pisalam przeciez ze nawet wsrod wiccan sa osoby ktorych szanowac nie moge. Wielu innych szanuje mimo ze sie z nimi nie zgadzam. A siare kazdy moze zrobic nawet ludzie godni szacunku - wlaczajac w to ciebie. Ale ci wiccanie ktorzy robia siare robia ja w ramach wicca. A co ci eklektyczni wiccanie robia ja w ramach i eklektyzmu i wicca.
3Jane napisał(a):
To mów, że twoje praktyki różnią się od praktyk eklektycznych. I wyjaśnij jak.
Wiem ze slyszalas o przysiedze tajemnicy i na pewno wiesz ze trudno nam pisac o tym jak sie roznia nasze praktyki. To co twoim zdaniem mamy pisac jelsi napisanei ze eklektyzm wiccanski to nie to samo co wicca jest twoim zdaniem wartosciujace.
3Jane napisał(a):
Ale nie sugeruj, że jesteś ponad, i nie mów, że twoi ludzie nie mogą stwarzać złej opinii o wicca, bo w ten sposób po prostu niszczysz sobie wiarygodność.
Tearz juz nie wiem czy ty mowisz o wiccanach generalnie czy jest to atak na mnie osobiscie. Z tego co wiem nie sugeruje ze jestem ponad. Sporo moich postow raczej idze w druga storne. Nie raz pisalam ze wiccaninem moze zostac kazdy, ze to nie jest elitarnosc itp. Ciagle tez powtarzam ze wiccanie sa nonkonformistami i kazdy ma swoje wlasne poglady i pomysly. Jesli jednak pisalam cos innego i gdziekolwek napisalam ze wiccanie zawsze sie zgadzaja, zawsze postepuja jednomyslnie i nikt nigdy nie stwarza siary to prosze wskaz mi te posty bo ja nie pamietam takowych a chetnie sie do nich ustosunkuje.
Jesli natomiast piszesz bardziej generalnie to przyznam ze w postach, kiedy dyskutujemy o pogadach czesto moze sie zdazyc ze zabrzmimy jakbysmy uwazali sie za lepszych bo w koncu bronimy swoich pogladow a te nam najbardziej pasuja czyli wedlug nas i dla nas sa najlepsze. Sama czuje sie czesto jakby moi rozmowcy starali sie mi udowodnic ze sa lepsi wiec rozumiem ze i ktos moze tak odczuc kiedy czyta co ja pisalam mimo ze to nie jest moim zamiarem. Ja na przyklad cala ta twoja zaczepke moge odczytac jako napad na wiccan tradycyjnych i probe ich ponizenia w celu udowodnienia ze eklektyzm jest lepszy. Moge pomyslec ze mialas wyjatkowo zly dzien i wlasnie chcialas sobie to na kims odbic a ze sama masz jakis gleboko zakorzeniony problem z wiccanami tradycyjnymi to akurat nas sobie wybralas. No dobra - juz sobie tak pomyslalam. Ale odrzuce ta teorie i nie bede sie dalej nad nia rozwodzic bo prawde mowiac nie widze za bardzo w tym sensu. Mam dosyc mam tych forumowych klotni i nie bede sie bawic w psychologa. To tyle ode mnie.