Szerszen napisał(a):
Wybacz ale nie widzę powodu aby dla celów widzimisię mniejszości seksualnej rozszerzać na nią prawa (zwłaszcza prawa do posiadania dzieci) związane z zawarciem związku małżeńskiego. Był kiedyś projekt, który moim zdaniem byłby zdrowy - czyli uproszczenie procedury notarialnej, przez rejestrację związku konkubinackiego - z wyłączeniem spraw związanych z dziećmi, IMHO mógłby on pomóc związkom homoseksualnym uzyskać status prawny "legalnego związku".
Amvaradel napisał(a):
Osobiście zgadzam się, że związek homoseksualny nie musi się nazywać małżeństwem. Mnie podoba się nazwa "związek partnerski"
o to właśnie chodzi. ja się wcale nie będę upierać przy "małżeństwie"

Szerszen napisał(a):
Homoseksualista może się nazywać jak chce, oddawać cześć komu chce - przeczytaj ze zrozumieniem a nie z oburzeniem to co piszę - nikt nie może innego człowieka pozbawić wiary. Nie jesteśmy Wiccanami, gdzie brak kowenu uniemożliwia/poważnie utrudnia praktykę religijną (jak to wyszło podczas niedawnej dyskusji). Widzimy słabości związane z pewną orientacją seksualną i jeśli klan jest zagrożony, mamy prawo reagować - dotyczy to wszystkich zagrożeń (tych heteroseksualnych również). Pewne procedury i przekroczenie pewnych granic społecznych uważamy za niedopuszczalne, ale nie implikują one "usunięcia z religii" a jedynie z grupy - w dodatku tylko jeśli grupa uzna iż jest to słuszne a nie "dla zasady".
nie czytałam z oburzeniem, dotarł do mnie sens Twoich słów. spytałam, bo niektórym łączącym Asatru i Wicca odmawiano prawa do określania siebie mianem "asatryjczyków", więc może tu jest to samo. oczywistym dla mnie było (co zresztą potwierdziłeś), że wiary nikt nikomu zabronić nie może.
btw. piszesz, że można kogoś usunąć z klanu. a można z klanu wystąpić? tak z własnej woli (Woli

)?
aha, ciekawy artykuł

Cytuj:
Odnośnie kobiety, która urodziła dziecko i związała się z inną kobietą - to mi żal dziecka i żal mi jej - dostała w d... od życia, bo najpierw chłop jej zrobił dziecko, a potem się z nim rozstała. Związała się z osobą tej samej płci... więc będzie miała w praktyce przechlapane... a co gorsza - dziecko również posiadając dwie mamusie będzie miało przechlapane w życiu. Dla mnie jest to konsekwencja postępowania niezgodnie z porządkiem rzeczy - ale nie tylko tej kobiety, lecz również ojca tego dziecka. Ucierpiało dziecko, które nie jest winne sytuacji a winni są nieodpowiedzialni dorośli.
żal... tak jak każdego dziecka z rodziny niepełnej lub patologicznej...
Szerszen napisał(a):
To raczej naturalna regulacja natury... jest czegoś za dużo, to natura znajduje sposób regulacji. Nie mamy naturalnych wrogów a wojny zostały uznane za niecywilizowany środek zmniejszenia populacji. Pozostają choroby (tak cywilizacyjne), homoseksualizm (ech ta moja poprawność polityczna, no ale wśród chorób już oficjalnie nie jest - od niedawna) i kataklizmy ;-D.
trzęsienia ziemi, tsunami i Godzilla
Szerszen napisał(a):
Pewnym przywilejem jest małżeństwo, bo aby je zawrzeć muszą być spełnione określone warunki.
tak, wolę, dokumenty i dwóch świadków. i oczywiście partnerzy muszą być odmiennej płci. to wszystkie z warunków, jakie trzeba spełnić. pary seksualne nie spełniają tylko ostatniego.
Szerszen napisał(a):
No i niestety masz rację Amvaradel - bycie poganinem w Polsce nie jest normalne (ale to co innego niż nienormalne).
tak mnie zastanawia, czemu?
Hanif napisał(a):
przypomniało mi sie a propos tych dywagacji jedno stwierdzenie
nie ma sensu zastanawiać się co jest zgodne z naturą człowieka, albowiem wszystko co czlowiek czyni, leży w jego naturze
RafałM napisał(a):
a pozornie liczna grupa tych których niektórzy uważają za normalnych w wyniku "zgasnięcia" internetu pozostałaby jednostkami narażonymi na wykluczenie społeczne i napietnowanie
o mnie mowa, jak miło
