Amvaradel napisał(a):
Podobają mi się ich kryte darnią dachy. To prawie jak mój wymarzony dom pod ziemią

Tylko zastanawiam się jak to możliwe do zrealizowania przy użyciu wyłącznie naturalnych materiałów - czy te deski pod spodem nie pogniją od wilgoci?
Trochę późno odświeżam wątek ale dopiero się na niego natknąłem - rzecz w twym marzeniu Amvaradel. Otóż jest kilka starych technik, które są stosowane w skansenach i przy budowie replik. Do nas przyjechali Białorusini by je zademonstrować. Oni na dach kładli duże płaty kory brzozowej. Pokryli tym jak dużą dachówką całe połacie dachowe i dopiero wtedy położyli darń. Z drewna i kory brzozowej destyluje się dziegieć, którego bryły w dobrym stanie przetrwały 1000 lat. Zawierająca substancje smołowe kora jest lepsza jako pokrycie bo owe substancje są w niej uwięzione i nie ulatniają się, nie utleniają (trwałość wspomaga również darń). Białorusini twierdzili, że takie pokrycie wytrzymuje dwa - trzy pokolenia. Kiedyś dłużej bo konserwujące właściwości miał również dym z paleniska. Wędził od spodu konstrukcję i pokrycia.
Ja myślę o zrobieniu otwartej wiaty, która będzie miała południową połać dachową pokrytą gontem a północną właśnie darnią.