Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest czwartek, 11 czerwca 2026, 06:04

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Big picture a small picture
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 15:38 
Hajdamaka napisał(a):
A ja jak najbardziej - jezeli zbior przyjaciol uznac za ziarno, to ci, ktorzy okaza sie falszywi sa plewami. Bardzo prosta i plastyczna metafora, ktora do mnie trafia.

Ja wychodze z zalozenia ze nic nie dzieje sie bez powodu i kazdy kroczy sciezka ktora jest dla niego z jakiegos powodu dobra. Czasami ktos zrobi cos co nam sie malo podoba i nie rozumiemy, mozemy nawet z tym sie klocic itp ale nie znaczy to ze tak wlasnie nie mialo byc. Nie widzimy big picture. Uwazam wiec ze nazwanie kogos plewa tylko dlatego ze sie z tym kims nie zgadzamy albo poczulismy sie przez niego skrzywdzeni jest bardzo obrazliwe i wynika z braku niezrozumienia. Czyli jesli ty dokonasz wyboru ktory skrzywdzi kogos to uwazasz ze nazwanie cie plewa przez tego kogos bedzie w pozadku?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Rytualy Asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 15:41 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Agni, nie ma chyba sensu wpadac tu w offtop. Przyznam sie, ze nie zrozumialem Twojej wypowiedzi - czy sugerujesz, ze powinnismy byc zawsze bierni, bo los i tak najlepiej wie, co dla nas dobre? Czy moze chodzilo Ci o to, ze powinnismy za wszelka cene uszanowac dzialania drugiej osoby, bo ma ona prawo do zycia tak, aby bylo jej jak najlepiej?

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rytualy Asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 15:53 
Hajdamaka napisał(a):
Agni, nie ma chyba sensu wpadac tu w offtop. Przyznam sie, ze nie zrozumialem Twojej wypowiedzi - czy sugerujesz, ze powinnismy byc zawsze bierni, bo los i tak najlepiej wie, co dla nas dobre? Czy moze chodzilo Ci o to, ze powinnismy za wszelka cene uszanowac dzialania drugiej osoby, bo ma ona prawo do zycia tak, aby bylo jej jak najlepiej?


Zapewne nie ma sensu ciagnac offtopa tutaj - mozemy przeniesc albo skonczyc go.

Raczej chodzi mi o to drugie. Czasami mamy konflikt interesow i pogladow pomiedzy roznymi ludzmi nawet takimi ktorzy wydawalo by sie sa sobie bliscy, nie mowiac juz o takich ktorzy nie sa sobie bliscy. Czasami nawet jak sie bardzo chce to nie da sie kogos nie skrzywdzic a czasami po prostu sie nie pomysli. Kazdy zyje swoim wlasnym zyciem. Nie wazne jak bardzo sie z dzialaniem kogos takiego nie zgadzamy jest to wpisane w big picture ktorego nie widzimy, nie znamy wszystkich przeslanek dla takiego a nie innego dzialania itp. Poza tym pewna ilosc problemow jest tym co nas uczy i rozwija. Gdyby wszyscy zawsze robili wszystko tak jak my chcemy i z niczym nie musielibysmy sie borykac, zadnych problemow pokonywacc i od czasu do czasu pocierpiec z czyjegos powodu, gdyby nasze zycie caly czas bylo piekne i uslane rozami nie mielibysmy bodzcow do rozwijania sie. Czasami bycie skrzywdzonym wychodzi nam na dobre, dostajemy lekcje od zycia i od nas zalezy czego od nich sie nauczymy. Dlatego ja bym nie nazwala plewami nikogo.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Rytualy Asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 16:01 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Mam nadzieje, ze ktos nas przeniesie ;) Przenieś się sam, Duch RAdmina

Pamietajac o tym, ze caly czas mowimy o metaforze, ktora podobnie jak mit jest plastycznym opisem rzeczywistosci i "plewy" w tym kontekscie sa tylko dodatkiem do "ziarna", to nie moge sie z Toba zgodzic. Big picture to big picture, ale czlowiek zyje rowniez w swoim small picture i to w nim ma swoje male radosci i tragedie. Czy uwazasz, ze szmalcownik czy kolaborant jest tylko big picture dla wydawanego wlasnie w rece Gestapo Zyda? Czy uwazasz, ze taki szmalcownik powinien zamiast "w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej/Ludu Polskiego (niepotrzebne skreslic)" uslyszec "moze dzieki temu ten zabity posrednio przez Ciebe dla zysku Zyd osiagnie swoj big picture"?

Czy mniej radykalnie - czy jezeli bede mial klopoty, a ludzie, ktorych uwazalem za przyjaciol totalnie mnie zleja, to mam uznac "oho, oni tylko dbaja o moj samorozwoj"? Ja jednak wole ich odsiac, gdyz nie sa moimi przyjaciolmi. Oczywiscie, czasami prawdziwa przyjazn polega wlasnie na ochrzanieniu, ale to specyficzne przypadki (i wg. mnie caly czas mozliwe do rozpatrywania w small picture).

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rytualy Asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 16:20 
Offline
PFI Witch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 16:04
Posty: 318
Lokalizacja: Warszawa :)
Hajdamaka napisał(a):
A stare przyslowie mowi - "Bogowie, broncie mnie przed falszywymi przyjaciolmi. Z wrogami poradze sobie sam."


Wiem, że to już zupełny offtop, ale jest też inne stare przysłowie "keep your friends close and your enemies closer" ;)

_________________
"Call it a clan, call it a network, call it a tribe, call it a family. Whatever you call it, whoever you are, you need one."


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Rytualy Asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 16:36 
Kocie, Hakken - czy nigdy nikogo nie skrzywdzilliscie? Czy nigdy nikt przez was nie cierpial, przyjaciel, rodzice, dziewczyna moze? A jesli tak to czy uwazacie ze jestescie plewy?

I tak ja uwazam ze wszystko - absolutnie wszystko ma swoja przyczyne co nie znaczy ze nie mamy wplywu na swoj los. Jesli chodzi o ekstremalne przyklady wojny, ktore przytoczyles jest tak samo. Wiesz ze ja nie widze nic pociagajacego w etosie wojownika wiec wiesz tez pewnie jakie mam nastawienie do wojny. Jak juz sie jednak jakas przydazy niezalezne ode mnie to z naszej malej perspektywy oczywiscie trzeba to potepic i nalezy walczyc z opisanymi przez ciebie postawami. Nie znaczy to jednak ze to wszystko co sie dzialo nie mialo jakiegos celu ktory nam umyka. Jakbym mogla urzadzic swiat po swojemu to nie bylo by wojen i potrzeby wojownikow (make love not war :wink: ). Niestety ja nie mam wiedzy pozwalajacej mi ogarnac i zrozumiec wszystko, nie znam praw karmy pojedynczych ludzi i narodow, wydaje mi sie ze wojna nakreca wojne i ciezko zastopowac ten proces. Czuje tylko ze istnieje jakis big picture a czasami dostaje na to dowody.

Abstrachujac od wojen i wracajac do naszej szarej rzeczywsitosci - mnie tez duzo rzeczy sie nie podoba i nie ze wszystkim czy ze wszystkimi sie musze zgadzac ale uwazam ze kazdy ma swoj cel do osiagniecia, kazdy istnieje 'po cos', nie wazne jaka jest osoba. Oczywsicie przyjaciol mozna sobie wybierac ale to nie znaczy ze ci ktorych nie wybrales albo wybrales zle to nic nie warte 'odpadki'. Dla kogos innego moga byc waznymi i wartosciowymi ludzmi.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Rytualy Asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 16:43 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Agni - przypominam, caly czas mowimy o metaforze. Mamy zbior przyjaciol. Nazwijmy go ziarnem (co ma sens, bo przyjazn ma w zwyczaju kielkowac i dawac plon). Z tego zbioru wyrzucamy czesc osob, gdyz okazuje sie, ze nie sa naszymi przyjaciolmi. Plewy. Nie jako obelga, tylko jako metafora. Nomen omen o konotacjach biblijnych.

Sama przyznajesz, ze w swoim small picture dokonujemy wyborow, a wiec oddzielamy to co dla nas jest ziarnem od plew.

Czy ktos moglby nazwac mnie plewa? Tak, ale nie podam Ci nazwiska ;)

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rytualy Asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 16:51 
Hajdamaka napisał(a):
Agni - przypominam, caly czas mowimy o metaforze. Mamy zbior przyjaciol. Nazwijmy go ziarnem (co ma sens, bo przyjazn ma w zwyczaju kielkowac i dawac plon). Z tego zbioru wyrzucamy czesc osob, gdyz okazuje sie, ze nie sa naszymi przyjaciolmi. Plewy. Nie jako obelga, tylko jako metafora. Nomen omen o konotacjach biblijnych.


OK, jesli plewa nie jest dla ciebie obelga to rozumiem dlaczego tak myslisz. Dla mnie plewa to odpadek, nic nie warta rzecz ktora nalezy wyrzucic bo do niczego sie nie nadaje. A ja uwazam ze ludzie ktorych nie wybiore na przyjaciol bo nie jestem sie w stanie z nimi zgodzic lub skrzywdzili mnie moga sie okazac wartosciowymi ludzmi i dobrymi przyjaciolmi dla kogos innego. Zakielkuja gdzie indziej jak sie im da szanse. Czasami ja daje drugie i trzecie szanse bo na ogol staram sie zrozumiec punkt widzenia swoich przyjaciol, przyznam ze nigdy sie nie przejechalam na takiej postawie. Dlatego dla mnie nazwanie kogos plewa jest obelga i nigdy bym tak nie zrobila.

To pytane o kogos kogo skrzywdzles to bylo pytanie retoryczne. Nie oczekiwlam odpowiedzi a tym bardziej nazwisk. :wink:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Rytualy Asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 16:53 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
agni napisał(a):
Kocie, Hakken - czy nigdy nikogo nie skrzywdzilliscie? Czy nigdy nikt przez was nie cierpial, przyjaciel, rodzice, dziewczyna moze? A jesli tak to czy uwazacie ze jestescie plewy?


Oj, chyba wiesz, że zlą osobe o to zapytałas? Zwłaszcza w kontekście Twojego dalszego wywodu.

Ale odpowiadając, tak oczywiście, ze krzywdziłem i pewnie jeszcze krzywdzić będę, tak jak każdy człowiek. Czy to znaczy, że jestem plewą? W oczach tych których skrzywdziłem zapewne tak. Nie jestem z tego dumny, ale tak już jest.

Jak wiesz nie wierze w żaden "Big Picture", nie wierzę w karmę ani predestynację. Nawet jezeli jakiś Wielki Obrazek istnieje to mam go w nosie, nic mnie on nie obchodzi i jak stanie na drodze mnie lub mojemu stadu/plemieniu to nie zatacham się nawet przez chwilę aby go rozbić (albo zostać przez niego zgniecionym ;) ). Zatem nie obchodzi mnie niczyja rola w Big Picture, jeśli ktoś okaże się plewą to tak go będę traktował.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rytualy Asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 17:18 
Hakken napisał(a):
Jak wiesz nie wierze w żaden "Big Picture", nie wierzę w karmę ani predestynację. Nawet jezeli jakiś Wielki Obrazek istnieje to mam go w nosie, nic mnie on nie obchodzi i jak stanie na drodze mnie lub mojemu stadu/plemieniu to nie zatacham się nawet przez chwilę aby go rozbić (albo zostać przez niego zgniecionym ;) ). Zatem nie obchodzi mnie niczyja rola w Big Picture, jeśli ktoś okaże się plewą to tak go będę traktował.

Pozostawiajac konekst big picture na boku wiec, czy nie uwazasz ze taka plewa ktora odrzucisz moze jednak zakielkowac gdzie indziej i okazac sie wartosciowym czlowiekiem.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Big picture a small picture
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 17:20 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Agni, oczywiscie, ze moze. To co dla jednych jest smieciem, dla innych jest skarbem. Dodatkowo pamietaj, ze uzywamy tu "plew" jako metafory, nie obelgi.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Big picture a small picture
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 17:25 
Hajdamaka napisał(a):
Agni, oczywiscie, ze moze. To co dla jednych jest smieciem, dla innych jest skarbem. Dodatkowo pamietaj, ze uzywamy tu "plew" jako metafory, nie obelgi.


Ok, jelsi uzywacie tego nie jako obelgi to w pozadku. Dla mnie ta metafora jest obelga.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Big picture a small picture
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 17:28 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Agni, a nawet gdyby byla obelga, to co to tak naprawde zmienia? Zapewne czytalas w szkole "Niemcow" - pamietasz tego SSmana, ktory cynicznie mordujac "element niepozadany" byl jednoczesnie kochajacym synem i mezem (pal szesc szczegoly jak cos pokrecilem ;))? Czy dlatego, ze dla kogos jest bohaterem stojacym na strazy rasy i wspanialym syneczkiem nie moge go nazwac $#%$#%#?

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rytualy Asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 17:46 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
agni napisał(a):
Pozostawiajac konekst big picture na boku wiec, czy nie uwazasz ze taka plewa ktora odrzucisz moze jednak zakielkowac gdzie indziej i okazac sie wartosciowym czlowiekiem.


Być może, ale co to mnie obchodzi? Są ludzie którym mogę zadedykować jedynie tą piosenkę. Moja religia nie zakłada wybaczenia ani nastawiania drugiego policzka, więc nie rozumiem czemu miałbym się wogóle przejmować tymi, którzy mnie skrzywdzili lub zdradzili?

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rytualy Asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 17:57 
Hakken napisał(a):
Być może, ale co to mnie obchodzi? Są ludzie którym mogę zadedykować jedynie tą piosenkę. Moja religia nie zakłada wybaczenia ani nastawiania drugiego policzka, więc nie rozumiem czemu miałbym się wogóle przejmować tymi, którzy mnie skrzywdzili lub zdradzili?

Mnie moja tez nie karze. Nie mowie tez zebys sie kims takim przejmowal. Po prostu okreslenie kogos takiego jako plewy wydaje mi sie bardzo obrazliwe.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Rytualy Asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 18:11 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
agni napisał(a):
Po prostu okreslenie kogos takiego jako plewy wydaje mi sie bardzo obrazliwe.


Obraźliwe? Jak dla mnie raczej wartościujące.
No, ale kto jest bez winy...
;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rytualy Asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 18:15 
Hakken napisał(a):
Obraźliwe? Jak dla mnie raczej wartościujące.
No, ale kto jest bez winy... ;)

:)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Big picture a small picture
PostNapisane: wtorek, 10 listopada 2009, 11:23 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 22 sierpnia 2008, 18:47
Posty: 140
Lokalizacja: Krasnystaw/Gloucester
agni napisał(a):
Po prostu okreslenie kogos takiego jako plewy wydaje mi sie bardzo obrazliwe.

Jeśli pozostaniemy na poziomie metafory to nie uważam, żeby to kogoś obrażało. Chociaż wszystko zależy od konkretnej osoby a raczej od reakcji jaką powoduje takie myślenie. Jeśli ktoś po prostu zerwie kontakty z niepożądaną osobą to ok, ale nie zawsze tak się dzieje. Plewa to śmieć odpadek, który się wyrzuca.W różnych momentach historii pewne grupy (np. żydzi, cyganie) ludzi były traktowane jako plewy-śmieci i pozbywano się ich. Wszyscy wiemy, co się dzieje gdy jedna grupa pomyśli tak o drugiej. Jeśli metafora ta używana jest przez osobę dosyć pokojowo nastawioną i tolerancyjną to nie ma się czym przejmować. Lecz metafora ta pojawiła się przy zestawieniu z wojną. Jeśli jest ona używana, przez osobę agresywną, określającą się jako wojownik i szukającą sobie na siłę wrogów to już jest się czym martwić. Ostatnio na forum pojawiły się osoby szukające sobie wrogów. Poza stworzeniem nowych waśni w i tak już podzielonym środowisku nie wniosły wiele. Nie zawsze da się zachować bierność nawet przy najlepszych chęciach a niekiedy nawet nie powinno się biernie patrzeć bo nie wychodzi to dobrze dla nikogo a szczególnie dla nas samych.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Big picture a small picture
PostNapisane: wtorek, 10 listopada 2009, 18:47 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Velkan napisał(a):
Ostatnio na forum pojawiły się osoby szukające sobie wrogów. Poza stworzeniem nowych waśni w i tak już podzielonym środowisku nie wniosły wiele.


Widzę, ze usilnie próbujesz do tego grona dołączyć Velkanie. Jeśli nie chcesz wywoływać kolejnych podziałów to zachowaj proszę swoje przemyślenia na ten temat dla siebie. Ja na przykład mam zupełnie inne zdanie na ten temat i gdzie indziej widzę winnych sprawy, ale jako, ze już po sprawie a w czasie waśni mnie nie było, to przez szacunek dla Rawimira i kilka innych osób zachowłem je dla siebie i Tobie proponuje to samo.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Big picture a small picture
PostNapisane: wtorek, 10 listopada 2009, 19:14 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
1) Hakken ma racje, zostawmy przeszlosc przeszlosci.
2) Hakkenie, Velkan zostal dosc prostacko obrazony przez pewnego bylego uzytkownika tego forum, wiec tez nie przesadzaj z mowieniem mu jak ma okreslac pewna grupe bylych uzytkownikow. Ujal to bardzo neutralnie.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Big picture a small picture
PostNapisane: wtorek, 10 listopada 2009, 19:27 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Hajdamaka napisał(a):
1) Hakken ma racje, zostawmy przeszlosc przeszlosci.
2) Hakkenie, Velkan zostal dosc prostacko obrazony przez pewnego bylego uzytkownika tego forum, wiec tez nie przesadzaj z mowieniem mu jak ma okreslac pewna grupe bylych uzytkownikow. Ujal to bardzo neutralnie.


A ja nieśmiało przytaknę Kotu.
Zostawmy przeszłość, przyda się trochę spokoju.
Tak tylko końcowo nadmienię, że owszem zgadzam się z Velkanem. Posty o plewach w kontekście tamtej ekhm wojennej atmosfery odczytuję w mocno pejoratywnym sensie. Nie widzę zatem gdzie miałby Velkan szukać sobie wrogów pisząc powyższego posta. Ale już sza, zostawmy plewy. Proponuję wrócić do głównego wątku dyskusji.

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Big picture a small picture
PostNapisane: wtorek, 10 listopada 2009, 19:45 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Od tej pory wszystkie publiczne posty dotyczace Sami-Wiecie-Ktorego tematu beda kasowane. Zainteresowani maja PW lub GG

Kotoderator w aspekcie niszczacym.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL