Rutilius napisał(a):
Dzięki Własnowierco za cynk. YSEE ma "coś" z tym wspólnego, skoro zdjęcia z wikimedii to właśnie oni zamieścili, a drugie pochodzi z ich rytuału przed tą świątynią.
A co do utyskiwania Tin, to cóż, de gustibus..., ale swoją drogą czekam Tin, aż nas zaprosisz do wspanialszej świątyni, takiej
heigh style i w ogóle bardziej greckiej niż te co własnymi rękoma (z pomocą przyjaciół), zbudował za własne pieniądze, na własnym terenie ten stary Grek. A może już gdzieś stoi to nowe cudo? Nie ważne, greckie czy druidzkie, chętnie odwiedzę, w Poznaniu czy w Warszawie (z Edynburgiem gorzej). Eeechh

Rutiliusie, proszę Cię, daleka jestem od krytykowania intencji, a tym bardziej godnego pochwały wysiłku. Wyraźnie napisałam, że przemawia do mnie usprawiedliwienie, które załączyli do opisu świątyni, uważam je za całkowicie słuszne. Nie znam tej organizacji, ale ze zdjęć wygląda to (zaznaczam - wygląda), jakby po prostu zabrakło konceptu, tylko tyle; może faktycznie z powodów finansowych, a może fundator chciał po prostu "wrzucić wszystko", co wydało mu się miłe do świątyni dla swoich Bogów. Uwaga o high style miała być ironiczna, sorry. Swoją drogą Edynburg to jest dopiero miejsce, które cierpi na kompleks wsi i prowincjonalności; wśród pięknych rzeczy jest zaskakująca masa pretensjonalności.
Jestem ostatnią osobą, która miałaby takiego Greka krytykować za dzieło swojego długiego życia. Moja uwaga była czysto teoretyczna; wyraziłam opinię, że osobiście przywiązałabym większą wagę do pryncypiów greckiej sztuki, traktując ją religijnie/misteryjnie. Wiadomo, że nie każda świątynia grecka była budowana według złotego podziału, brył platońskich i pitagorejskich kluczy; ale ja szukałabym właśnie w takich zasadach natchnienia.
Zresztą, Grecy też mieli swoje ulubione świątynie, które bardzo się od siebie różniły. Więc może znów schodzimy na gusta.
Nie chciałam być małostkowa przecież. Fajnie by było, gdybyśmy mogli zluzować z tym oskarżaniem się, bo trochę za dużo nadinterpretacji ostatnio przeżyliśmy
