trochę offtopujemy, ale trudno...
Hajdamaka napisał(a):
Czy czlowiek*** posiada tylko nature boska i boska wole? Jezeli nie, i np. posiada dwie natury czy dwie wole (lub nawet jedna, zarazem boska i ludzka) to w tym momencie czym jest ta odrebna natura i/lub wola? Jezeli czyms odrebnym od natury/woli boskiej to cierpi rowniez odrebnie, czy nie tak?
Tutaj zahaczamy już o zagadnienia transcendencji a to trochę... ee...trudno wyjaśnić śmiertelnikom : ]
Człowiek i istota boska nie są odrębne. I to jest jest jedyne stwierdzenie, które mogę w tej kwestii sformułować i wziąć za nie odpowiedzialność.
Z resztą jest już trochę gorzej, ale spróbuję wyłożyć jak ja to widzę...
Każdy człowiek jest, ogólnie rzecz biorą, odrębny od innych ludzi. To dość oczywiste, jak ktoś jest człowiekiem to wie o co chodzi, nie trzeba tego tłumaczyć.
Istota boska... człowieka... jest jakby... ponad to. To trochę tak jak z gałązkami i drzewem. Perspektywa gałązkowa jest taka, że jak gałązka widzi drugą gałązkę to mówi do niej "hej, cześć druga gałązko, co tam u ciebie". Ale perspektywa drzewa jest taka, że wyodrębnianie jednej gałązki jako osobnego bytu względem drugiej gałązki jest wtórne i względnie nieistotne. Istnieje drzewo. Gałązki są tylko kształtem drzewa. Ich przekonania o własnej odrębności także są tylko kształtem drzewa. Substancją jest drzewo.
Co do pytania, czy człowiek posiada tylko boską naturę i boską wolę czy może dwie natury i dwie wole... Trochę trudno jest na nie odpowiedzieć bo jest ono sformułowane nie do końca adekwatnie do kwestii której dotyczy - zakłada odrębność człowieka i Stwórcy. Naturą człowieka jest to, że stanowi on część Stworzenia będącego manifestacją Stwórcy, tak więc człowiek nie zawiera w sobie nic, co byłoby względem Stwórcy zewnętrzne. W sensie teologicznym istnieje tylko jedna świadomość i nic poza nią, za to ta jedna świadomość obejmuje wszystkie jednostkowe ego.
Odpowiedź na poprawnie postawione pytanie brzmiałaby więc:
NATURĄ rzeczy jest, że istnieje jeden Stwórca. Stworzenie i to, że istnieją w nim konkretni pojedynczy ludzie, nie jest NATURĄ rzeczy lecz AKTEM Stwórcy.
P.S.
patrząc po ostatnim poście i czytając mój własny stwierdzam, że w wątku zaczyna się robić lekko psychodelicznie
