Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest sobota, 25 kwietnia 2026, 09:47

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 13:05 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
rawimir napisał(a):
Upadek jest dla mnie końcem, bez dalszego ciągu.


A dla mnie nie. Upadek oznacza koniec "starego porządku" ale jednocześnie zwiastuje nadejście "nowego". Gdybym chciał napisać o końcu ostatecznym napisałbym raczej "anihilacja".

Czyli, o ile dobrze Cię zrozumiałem, to, poza semantyką, raczej zgadzamy się co do kwestii, że istnieje szansa tak duża, że granicząca z pewnością, iż cywilizacja zachodnioeuropejska upadnie? :)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 13:42 
*wchodzi cichutko do tematu, czyta poprzednie posty i mamrocze*

Koniec znanego nam świata następuje w momencie naszej śmierci.

*wycofuje się i cichutko zamyka drzwi*


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 13:47 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Chimaira napisał(a):
Koniec znanego nam świata następuje w momencie naszej śmierci.


touche.
Popieram przedmówcę :)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 13:48 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Hmm nie powiem ale "zawiało chłodem". Mam nadzieję, że potem jest jeszcze jakiś świat nam nieznany, bo trochę smutno się robi, gdy pomyśleć, że tak na prawdę nie znaczymy nic a nic i nie zostanie po nas żaden ślad, nawet w postaci duszka gdzieś tam hen w niebiesiech...

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 13:58 
Hakken napisał(a):
Czyli, o ile dobrze Cię zrozumiałem, to, poza semantyką, raczej zgadzamy się co do kwestii, że istnieje szansa tak duża, że granicząca z pewnością, iż cywilizacja zachodnioeuropejska upadnie? :)


Masz na myśli transformację? Tak, przetransformuje się :D

Poszukiwacz napisał(a):
Hmm nie powiem ale "zawiało chłodem". Mam nadzieję, że potem jest jeszcze jakiś świat nam nieznany, bo trochę smutno się robi, gdy pomyśleć, że tak na prawdę nie znaczymy nic a nic i nie zostanie po nas żaden ślad, nawet w postaci duszka gdzieś tam hen w niebiesiech...

A kto to powiedział? A Chimek.
No nie, świat nie umiera z nami ani my nie umieramy tylko transformujemy :P


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 14:22 
Chimaira napisał(a):
Koniec znanego nam świata następuje w momencie naszej śmierci.


Nasz wlasny swiat - mozliwe ale tak poza tym to show must go on.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 14:33 
*uchyla drzwi*

Rawimir napisał(a):
No nie, świat nie umiera z nami ani my nie umieramy tylko transformujemy


Nasz umiera. My też umieramy. To, że transformujemy ma znaczenie drugorzędne wobec utraty wszelkiej wiedzy, doświadczeń, pamięci etc. etc.

Zatem - jest to koniec świata.

agni napisał(a):
Nasz wlasny swiat - mozliwe ale tak poza tym to show must go on.


A co mnie obchodzi inny świat, niźli mój (bądź nasz, jeśli z kimś o tym gadam) jego obraz? :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 14:54 
Chimaira napisał(a):
Nasz umiera. My też umieramy. To, że transformujemy ma znaczenie drugorzędne wobec utraty wszelkiej wiedzy, doświadczeń, pamięci etc. etc.
Zatem - jest to koniec świata.

Rozumiem twój punkt widzenia ale się z nim nie utożsamiam. Trudno tu nawet mówić o zgodzie lub braku zgody, bo akurat poruszamy się w materii związanej osobistymi przekonaniami, co do tego, co z nami się dzieje po śmierci. Po prostu, to nie jest mój punkt widzenia.

W każdym razie ja uważam, że żyję dalej. Co więcej mogę sobie popatrzeć na ten doczesny świat przed ponownym wcieleniem.
Więc się nie dogadamy :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 14:57 
Chimaira napisał(a):
A co mnie obchodzi inny świat, niźli mój (bądź nasz, jeśli z kimś o tym gadam) jego obraz? :)


Ja tam lubie sie dzielic i nic na wlasnosc nie trzymam. Swiata tez nie monopolizuje. Moj wlasny swiat ktory byc moze umrze w raz ze mna (choc ja w to nie wierze) jest czescia wiekszego swiata.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 15:11 
Rawimir napisał(a):
Rozumiem twój punkt widzenia ale się z nim nie utożsamiam. Trudno tu nawet mówić o zgodzie lub braku zgody, bo akurat poruszamy się w materii związanej osobistymi przekonaniami, co do tego, co z nami się dzieje po śmierci. Po prostu, to nie jest mój punkt widzenia.

W każdym razie ja uważam, że żyję dalej. Co więcej mogę sobie popatrzeć na ten doczesny świat przed ponownym wcieleniem.
Więc się nie dogadamy


Och, ale ja się nie zamierzam spierać. ;) Ani przekonywać na siłę do jakiegoś takiego hmmm... obcesowego solipsyzmu. :P Czy innej subiektywnej formy postrzegania świata. To tylko jedna z możliwości, ale ku niej się skłaniam. I, jak powiedziałeś, jest to też kwestia osobistych przekonań, a z tym ciężko dyskutować.

agni napisał(a):
Ja tam lubie sie dzielic i nic na wlasnosc nie trzymam. Swiata tez nie monopolizuje. Moj wlasny swiat ktory byc moze umrze w raz ze mna (choc ja w to nie wierze) jest czescia wiekszego swiata.


A co ma z tym wspólnego dzielenie się? I jasne, jest to część zarówno świata innych ludzi (bo prymarnym elementem istnienia w świecie jest interakcja - takie jest moje zdanie i teoria), jak i własnego. Tyle że ze światem obiektywnym to ma tyle wspólnego co księżyc odbity na tafli jeziora. A jakkolwiek by się nie spinać, wspólna wizja świata, jest tylko wizją intersubiektywną, a nie obiektywną. I nie ma to nic wspólnego z monopolem na świat, tylko z ujęciem subiektywnym tegoż świata.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 16:06 
Chimaira napisał(a):
A co ma z tym wspólnego dzielenie się? I jasne, jest to część zarówno świata innych ludzi (bo prymarnym elementem istnienia w świecie jest interakcja - takie jest moje zdanie i teoria), jak i własnego. Tyle że ze światem obiektywnym to ma tyle wspólnego co księżyc odbity na tafli jeziora. A jakkolwiek by się nie spinać, wspólna wizja świata, jest tylko wizją intersubiektywną, a nie obiektywną. I nie ma to nic wspólnego z monopolem na świat, tylko z ujęciem subiektywnym tegoż świata.


Wydawalo mi sie ze w innym topiku zgodzilismy sie ze o jakims tam obiektywizmie mozna mowic. W zwiazku z czym napisalam ze o ile chodzi o subiektywne swiaty - to moze i koncza sie z nasza smiercia jak napisales choc mysle raczej tak jak Rawimir. Nie mniej jednak w obiektywnej rzeczywistosci konczy sie jedynie jakis tam watek.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 16:10 
Jasne. Jeden z miliardów wątków. :) Ale świat postrzegany i opisywany jest głównie przez ludzi i to oni głównie mają świadomość tychże wątków. Zatem - jest to nadal intersubiektywizm. Chyba że świat jest czymś omnipotentnym, co widzi wszystkie wątki - tak, wtedy zgadzam się w pełni i wracam do pierwszego zdania w tym poście.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 16:22 
Asus napisał(a):
A swoją drogą, czy koniec ludzi, wykształcenie się nowiej inteligentnej rasy, spowoduje koniec naszych boów i powstanie nowych? (tak, wiem, dolewam napalmu do pieca :D )


Nie mam pojecia. To zalezy czy na naszej planecie czy na innej zupelnie roznej od naszej, czy jesli na naszej to bedzie ona taka sama czy inna bo dajmy na to po jakims kataklizmie, czy nowa rasa bedzie uwazala bogow za sily przyrody czy archetypy czy oba albo jeszcze cos innego itp.

Moze sie okazac na przyklad ze bogowie to beda sily przyrody i archetypy nawet podobne do naszych ale zamiast postaci ludzkiej przyjma forme jaszczurow moze tylko z glowami innych zwierzat. No i jajko bedzie bardziej swiete i czczone jako glowny atrybut bogini matki. :P


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 00:02 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 30 marca 2010, 11:48
Posty: 72
Lokalizacja: Midgaard
Jak to mawia mistrz Sapkowski "Coś się kończy, coś się zaczyna."

Wspominana śmierć to bardziej etap przejściowy, jak dla mnie. Życie tutaj, na tym łez padole, to swoistego rodzaju trening, przygotowanie do zaświatów. Potem niech każdy doświadcza swoich pozagrobowych wierzeń :wink: Na własnej skórze. Mnie czeka wtedy sporo walenia mieczem, więc lepiej pójdę go naostrzyć :D

_________________
The time is coming...
It will be done soon...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 11:15 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
To ja przechodze na islam. Skoro ma byc wedlug osobistych wierzen to ja wole chetne hurysy niz powtorny powrot do niepewnego zycia na ziemi. A najlepiej to zmodyfikuje tak islam, aby latwo bylo dostac sie do raju :D

A powaznie - zastanawia mnie dlaczego tyle osob uwaza, ze po smierci kazdy dostaje to w co wierzyl. Stoja za tym jakies argumenty (doznania, logika, przeblyski) czy tylko postawa zyczeniowa? I czy mowimy tu o wierze danej spolecznosci (swoisty egregor) czy o indywidualnej wierze osoby? Czy aby przykladowy asatryjczyk znalazl sie na placu boju wraz z wojownikami musi polec przebity wlocznia (lub w walce) czy wystarczy, ze wierzy iz po smierci trafi pod skrzydla Odyna?

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 11:50 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Stoi za tym Pratchett ;)

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 12:20 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Hajdamaka napisał(a):
To ja przechodze na islam. Skoro ma byc wedlug osobistych wierzen to ja wole chetne hurysy niz powtorny powrot do niepewnego zycia na ziemi. A najlepiej to zmodyfikuje tak islam, aby latwo bylo dostac sie do raju :D


Po co Ci islam??? W Asatru masz i Valhallę i Folkwang (wzgardzisz gościną Freyi??? ;D), jak się utopisz na morzu, to córki Ran są też niebrzydkie... jak dobrze poszukać, to pewnie jeszcze parę opcji przyjemnych by się znalazło.

Hajdamaka napisał(a):
A powaznie - zastanawia mnie dlaczego tyle osob uwaza, ze po smierci kazdy dostaje to w co wierzyl. Stoja za tym jakies argumenty (doznania, logika, przeblyski) czy tylko postawa zyczeniowa? I czy mowimy tu o wierze danej spolecznosci (swoisty egregor) czy o indywidualnej wierze osoby? Czy aby przykladowy asatryjczyk znalazl sie na placu boju wraz z wojownikami musi polec przebity wlocznia (lub w walce) czy wystarczy, ze wierzy iz po smierci trafi pod skrzydla Odyna?


Wydaje mi się, że to po prostu sposób racjonalizacji - dzisiejszy (neo)poganin jest mimo wszystko nadal często "pierwszym pokoleniem". Jego bezpośredni przodkowie zazwyczaj wierzyli w niebo/piekło (w różnych wersjach biblijnych). Nie bardzo wypada ich zmuszać do do obcowania z "Bogami z wyboru" (jakkolwiek ten wybór nie był dokonywany), tolerancja innowyznaniowa no i najczęściej brak piekła jako takiego, nie daje im miejsca w "miejscu kaźni za nieprawomyślność" (no chyba, że mieli naprawdę podły charakter - to jeszcze im wybrzeże trupów zostaje), czemu więc przy tak wielkiej (a w samych wierzeniach Asatru jest tych miejsc głównych coś z 10) ilości miejsc dla umarłych, nie pozwolić im pójść tam, gdzie wierzyli... że może pójdą.

Żelazna logika jednocześnie podpowiada i niejako racjonalizuje, że i nas nie czekają wtedy gary ze smołą, lecz jest szansa na dzika, miód i chętne valkyrie ;-)

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 12:40 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Hajdamaka napisał(a):
To ja przechodze na islam. Skoro ma byc wedlug osobistych wierzen to ja wole chetne hurysy niz powtorny powrot do niepewnego zycia na ziemi. A najlepiej to zmodyfikuje tak islam, aby latwo bylo dostac sie do raju :D


uważaj o co prosisz:
http://www.youtube.com/watch?v=nOfp0LHtpV0
:P

Hajdamaka napisał(a):
A powaznie - zastanawia mnie dlaczego tyle osob uwaza, ze po smierci kazdy dostaje to w co wierzyl. Stoja za tym jakies argumenty (doznania, logika, przeblyski) czy tylko postawa zyczeniowa?


Moim zdaniem to kwestia pewnej umowy pomiędzy bogami a ich wyznawcami. Wyznawcy poświęcają się bogom, ci w zamian im pomagają i zabierają ich dusze w konkretne części zaświatów. Opowieści o nich przekazywane są przez samych bogów (przez sny wizje etc.) lub przez tych, którzy je odwiedzali. Zatem jeśli poświęcasz się bogom masz całkiem niezłą szansę, że trafisz tam gdzie mówią.
Gorzej jest z tymi, którzy bogom się nie poświęcają, zaświat to niezbyt miłe miejsce dla zagubionych i nieświadomych duszyczek. Ja osobiście mam nadzieję być do tego czasu na tyle dobry by swobodnie móc poimprezować w zaświatach a następnie stać się jakimś wkurzającym i przemądrzałym duchem opiekuńczym. Przynajmniej ta moja dusza, która pójdzie w zaświaty, bo reszty takie problemy nie dotyczą ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 12:41 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Cytuj:
Żelazna logika jednocześnie podpowiada i niejako racjonalizuje, że i nas nie czekają wtedy gary ze smołą, lecz jest szansa na dzika, miód i chętne valkyrie ;-)


Gorzej jak trafisz do jednych zaświatów z żoną. :lol:

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 12:47 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Ok, ale jakim bogom? Wracajac do przykladu asatru (gdyz od przykladu Tyrsona wyszlo) - czy asatryjczyk musi poswiecic sie temu konkretnemu Odynowi, ktory wymaga smierci w bitwie, a najlepiej smierci zadanej wlocznia (jezeli wierzyc Dumezilowi) czy po prostu swojej wersji Odyna, ktory przyjmie go do Valhalli tylko dlatego, ze wyznawca ma takie zyczenie i poswieca sie temu bogowi?
Wiem, wracamy tu do odwiecznego i nierozwiazywalnego problemu ze wszystkich poganskich for i list dyskusyjnych. Do problemu natury bogow.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 13:01 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Hajdamaka napisał(a):
Ok, ale jakim bogom? Wracajac do przykladu asatru (gdyz od przykladu Tyrsona wyszlo) - czy asatryjczyk musi poswiecic sie temu konkretnemu Odynowi


Raczej oddać się w opiekę Asom jako takim. Po śmierci ma mały wpływ na to gdzie trafi (no chyba, ze wybierze Hel, do niej zawsze jest prosto trafić ;) ), bogowie dzielą się duszami wedle własnych umów i śmiertelnicy mają mało w tej sprawie do powiedzenia. Ale takie już prawo bogów.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 13:27 
No i w tym konkretnym przypadku oddawanie się Wszechojcu prowadzi zwykle do tego że dany delikwent ginie dość hmm... przedwcześnie i nigdy śmiercią naturalną (tj. choroba i starość). ;) Nie dziwota, zresztą sam główny zainteresowany też jest dość cwany, vide Lokasenna (Milcz Odinie! Nigdyś nie umiał sporów rozstrzygać; częstoś udzielał, którym nie należało, gnuśniejszym zwycięstwo)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 13:56 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
To jest niestety kwestia sporna/dyskusyjna... są tacy, co twierdzą że należy się poświęcić jednemu Bogu - i on wtedy bierze po śmierci takiego szczęściarza do swojej chałupy w Asgardzie.

Są tacy co ograniczają "pobyt w Asgardzie", jedynie wojownikom (i wtedy właśnie Valhall/Folkvang) a resztę sytuują w Hel - co nieco przypomina układ pól Elizejskich i Hadesu, znany z Grecji.

Wiemy/wierzymy, że po śmierci można trafić w wiele miejsc - ale w które dokładnie - o tym decyduje zarówno życie jak i rodzaj śmierci.

No i Chim ma rację - pakty z Odynem, są ryzykowne - ale to wynika z jego "charakteru". No i trzeba pamiętać, że dla niego istotniejsi są umarli bohaterowie niż żywi ludzie. W końcu to z nich tworzy armię na Ragnarok.

Hehehehe Poszukiwaczu... jak będzie/przybędzie tam i moja żona... to nie będę narzekał. Mi tam jest całkiem dobrze za życia, to i po śmierci źle nie będzie.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 14:29 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): niedziela, 4 kwietnia 2010, 22:47
Posty: 19
Lokalizacja: Anglia
Hajdamaka napisał(a):
A powaznie - zastanawia mnie dlaczego tyle osob uwaza, ze po smierci kazdy dostaje to w co wierzyl. Stoja za tym jakies argumenty (doznania, logika, przeblyski) czy tylko postawa zyczeniowa?


"(...) Głowę odcięła kobieta, posiedzenie nie doszło do skutku, a ja mieszkam w pańskim mieszkaniu. To fakt. A fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem. Nas jednak interesuje to, co będzie dalej, a nie ów dokonany już fakt. Zawsze był pan zagorzałym głosicielem teorii, według której po odcięciu głowy życie człowieka się urywa, człowiek zmienia się w proch i odchodzi w niebyt. Miło mi zakomunikować panu w obecności mych gości, aczkolwiek mogą oni posłużyć jako dowód prawdziwości zgoła innej teorii, że teoria pańska jest równie solidna jak i błyskotliwa. Zresztą wszystkie teorie są siebie warte. Jest między nimi i taka, która głosi, że każdemu będzie dane to, w co wierzy. Niech się zatem tak stanie. Pan odchodzi w niebyt, a ja, wznosząc toast za istnienie, z radością spełnię ten kielich, w który pan się przekształci. (...)

M. Bułhakow, Mistrz i Małgorzata

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 15:24 
Szerszen napisał(a):
Wiemy/wierzymy, że po śmierci można trafić w wiele miejsc - ale w które dokładnie - o tym decyduje zarówno życie jak i rodzaj śmierci.


Święte słowa, panie dziejku, święte słowa...

:)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 19:04 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 30 marca 2010, 11:48
Posty: 72
Lokalizacja: Midgaard
Cóż, ja tam podchodzę do sprawy prosto. Zginę i mam wtedy kilka opcji:

1. Okaże się godny Hali Tyra (Odyn musi Ojcu ustąpić) i będę z nim ginął w Ragnarok.
2. Coś się spartoli tutaj i będę smęcił w Hejlu.
3. Utonę na morzu i do Agira (stamtąd do Ojca już blisko).
4 (i tak dalej). Nie ma sensu się nad tym teraz zastanawiać, bo Ojciec czeka z ucztą powitalną i trzeba dowieść swej wartości.

Hajdamako, odnośnie tego, kto dziś trafia do Valhalli możemy pogadać w dziale o pogaństwie germańskim :wink: Jeśli tylko taki wątek zostanie zapoczątkowany (albo sam go zacznę) to przedstawię swoje zdanie szerzej.

Tyr z Wami!

_________________
The time is coming...
It will be done soon...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 19:05 
Offline
Rozmowny

Dołączył(a): wtorek, 4 marca 2008, 21:55
Posty: 76
Lokalizacja: Warszawa
Otto, mistrzowsko ten fragment z "Mistrza i Malgorzaty" znalazles :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 23:08 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): niedziela, 4 kwietnia 2010, 22:47
Posty: 19
Lokalizacja: Anglia
berenika napisał(a):
Otto, mistrzowsko ten fragment z "Mistrza i Malgorzaty" znalazles :P


Dzięki! A to pewnie dlatego, że to jedna z moich ulubionych powieści :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 23:38 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
A czy w obliczu nieszczęść, które ostatnio spotykają Islandię (najpierw załamanie finansowe, teraz wybuchy wulkanów) ktoś już wznosił toast za nadchodzący Ragnaroek? :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Koniec świata?
PostNapisane: piątek, 16 kwietnia 2010, 04:21 
Tin napisał(a):
A czy w obliczu nieszczęść, które ostatnio spotykają Islandię (najpierw załamanie finansowe, teraz wybuchy wulkanów) ktoś już wznosił toast za nadchodzący Ragnaroek? :D


Załamaniem finansowym już się Asatryjczycy i Jednooki zajęli - jeszcze im tylko gabinet Browna został. :P


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL