oj Witomir Witomir
Więc lecąc od początku
Cytuj:
- ubolewam obecnie znacznie silniej niż kiedykolwiek bym to czynił , że ludzie słuchają głupot jak to "niejaki Mojżesz rozmawiał z krzakiem", a nie znają przekazu swoich przodków, ich myśli, ich trosk, ich marzeń. I nie chodzi mi o jakichś narodowych przodków, ale o przodków konkretnych, pradziadów , praprapradziadów etc. Bo uważam że to niebezpieczna luka.
Pierwsza moja myśl ale dlaczego tak jest ? I co to psia krew do mnie ;/ - przyznam ze jestem osobą wybitnie nierodzinną, ale nietrzeba byćwybitnym obserwatorem by zauważyć, że życie moich rodziców, a o dziadach i pradziadach nie mówiąc różni się znacznie od mojego - i o ile jako historyka to może być ciekawe zagadnienie (w ramach historii kultury materialnej) natomiast wyjasnij dlaczego miało by mnie to interesować?
Cytuj:
ubolewam że archetypy "głodu" i wyżerania drugiemu z garka, przerodziły się we wpółczesną pazerność (tak to istota globalizacji, żerowanie na nierównościach), chciwą konkurencję, satysfakcję z ruiny innych, i życiem opowieściami jak to szlag innych trafił. I to w warunkach gdzie przesyt dóbr jest oczywisty , i na tym
nadmiarze tuczą się kanalie
Polecam poczytać "Cesarza" Ryszarda Kapuścińskiego - i to zarówno w kategorii głód jak i nie równość
Cytuj:
- ubolewam że obcy archetyp "kahalnego Bogacza" - stał się wyznacznikiem społecznym drogi życiowej i nie mam zamiaru tego wspierać. A ilość mitycznych kłamstw będących jego podbudową stawia już włosy na
głowie.
Nie rozumiem co ma tu ma owy Kahalny bogacz do rzeczy <nod>. Kahał to wytwór nowożytni jeśli się niemyle i nie rozumiem nagle wpychanie go do globalizmu gdzie jest niczym ogórek kiszony w serniku - osobiście trąci mi utajonym antysemityzmem
Cytuj:
- Ubolewam że osią społecznej Wiary Oficjalnej jest podtrzymywanie Żywota Kasty Kapłańskiej (sojusz krzyża z kwantyfikatorem) skoncentrowanej na rozsiewaniu OBCEJ Z GRUNTU Wiary, która czyni z tybylców zwykłych niewolników w sferze ducha za dyrdymały o jakimś Raju, zakłamując jedyną znaną mi w tym względzie Prawdę, że
jedynym rodzajem życia wiecznego jaki jest dostępny istnieniu człowieczemu to pamięć ludzka i szacunek przez pokolenia. Nie pełni ona obecnie roli ochronnej, staje się furtką dla Globalizmu - czyli
panowania Uniwersalizmu, dla mnie izomorficznym odbiciem uniwersalnego judeochrześcijańskiego Jahwe jest dziś Pieniądz, Mamon, to ten sam archetyp, już nawet przyjmuje boską zdematerializowaną postać (vide cyferki w cyberprzestrzeni, pozbawione realnej substancji)
Duch Społeczny przechylił się zbytnio w stronę żloba, to generuje dramatyczną pustkę Duchową.
Dlatego Inny Wymiar Kultury - Znaczeń symboli Społecznej Więzi, chciałbym przenieść PONAD OBECNYMI
POKOLENIAMI.
Szczerze ? brzmi mi troche bełkotliwie w jednym miejscu o pamięci jako tym co tak naprawde zapewnia życie wieczne (sprawa dyskusyjna) by zaraz wskoczyć ze Jahwe jest tak naprawde mamonem O_o (panteizm ? ).
Generalnie zakładam ze ubolewasz nad zbytnim konsumpcjonizmem - i tu jestem w stanie to zrozumieć, choć nie jest to związane moim zdaniem z naturą ludzką, a dokładnie wpisaną w nią pazernością która to napędza tryby kapitalizmu. To religia dostosowywała się do ludzi a nie na odwót (patrz historia kredytu).
Ostatniego zdania nei łapie - przenieść między jaki pokoleniami ? Do jakich innych pokoleń ? co to jest ten symbol więzi społecznej ?
Cytuj:
- punktem wyjścia jest dla mnie Obrona Etniczna. Zachowanie tu status quo , póki Czas się nie zmieni. Czyli szlaban dla Obcego Osadnictwa.
I jeśli wykorzystując tanią siłę roboczą, kapitalista bierze pieniądze za osadnictwo Obcych Nacji w
chwili gdy Duch tutaj jest tak słaby , to ja piszę krótko - nie jest mi z tym po drodze, uważając jednocześnie owych osadników za statusowo równe ofiary co autochtoni.
Nie ma prawa krytykować emigracji ten kto nie krytykuje neoliberalnej globalizacji ...
Co innego na drodze uniwersalistycznej globalizacji stanąć może niż właściwie rozpoznana nasza etniczność, ze sferą sacrum z kultowymi wzorami, bogami, archetypami, z naszym indoeuropejskim ideałem w dążenia do samowystarczalności?
ojjj tu już tylko krok do rasizmu i to jeszcze ukrytego w pięknych sloganach o obronie własnego pokolenia (rasy ?). Pozatym kto oceni ze "Duch" (cokolwiek to znaczy) jest wystarczający mocny i co to tak naprawde znaczy ? Bo możemy się przerzucać symbolami ale nie zmieni to faktu ze stoimy na dość grząskim gruncie gdyż symbol można interpretować na miliony różnych sposobów, ale to na koniec.
Emigracja natomiast byłą od wieków i będzie póki ludzkość istnieje albowiem człowiek zawsze będzie szukał lepszego miejsca do życia.
I nie zgadzam się z wnioskiem końcowym -po pierwsze już mieliśmy eksperyment z "właściwym rozpoznaniem etniczności" a dokładnie przynależności do rasy panów. To skończyło się a) masowymi mordami b) genetyka wykazuje ze ciężko ustalić kto jest kim etnicznie w obecnym świecie a o kraju takim jak polska gdzie kultury krzyżowały się przez wieki nie mówiąc sam jestem idąc po samyc więzach krwi : kaszubą, kociewiakiem, litwinem, góralem (bieszczady nie wiem jak zwą sie tamtejsi), ukraińcem, żydem, niemcem oraz wiele wiele innych i to zazwyczaj nie jest to bardzo rozwodniona krew.
I jeszcze jedna sprawa - nie wszyscy chcą lub wogle czują się związani z naszymi indoeuropejskimi bogami (chyba ze iść aż do preindoeuropejczyków i traktować irańczyków i hindusów jako kuzynów - to rozszerza nam pole manewru) i nie ma mocnych by ich dotego zmusic
Na koniec ustalnym co chcesz powiedzieć przez okreslenia takie jak :
więź społeczna, Duch (zakładam ze wielkia litera jest tu ważna) etniczność i kilka innych
Pozdrawiam
Picus