Picus napisał(a):
Cytuj:
W Bytomiu - neopoganie, w Krakowie - faszystowscy falangiści, w Warszawie - narodowo-radykalni oenerowcy i Młodzież Wszechpolska.
Cytuj:
W Bytomiu pochód szykują neopoganie z Zadrugi i Białych Orłów. "Rodzimiowiercy", jak siebie nazywają, oprócz haseł nacjonalistycznych, rasistowskich i ksenofobicznych postulują też likwidację religii katolickiej, co nie może podobać się Młodzieży Wszechpolskiej.
Zastanawiam się nad tym w by tu nie wysłać oświadczenia do gazety w imieniu PFI, że jako członkowie PFI i poganie stanowczo się odcinamy od tych panów. Biorąc pod uwagę, że ledwo udało się brytyjczykom i fale tego do nas docierają nie fajnie jest, że wrzucają nas do jednego worka z faszystami i nazistami
spróbuj. Ja już parę razy pisałem do nich jako osoba prywatna, bez żadnego sensownego rezultatu. Może autorytet organizacji MIĘDZYNARODOWEJ lepiej podziała. Ale jest jeden problem o którym wspomina Amvaradel:
Cytuj:
Tak, możemy napisać, że my się odcinamy, ale nie możemy napisać, że to nie są poganie.

Otóż to. Wystarczy zapytać któregokolwiek spośród członków NS Zadrugi za kogo się uważa i powie: "za neopoganina" lub "za rodzimowiercę". Problem jest nie w tym, że tacy ludzie uważają się za pogan, bo w końcu poganinem może czuć się człowiek nawet o najdziwniejszych poglądach politycznych, tylko w tym, że media pokroju GW zauważają tylko takich neopogan. To trochę tak, jakby jedynymi katolikami byli dla nich członkowie ONR-u i o. Tadeusz Rydzyk. Przy czym zastanawiające jest, iż GW nigdy nie dodała określenia "organizacja ultrakatolicka" w skojarzeniu z NOP-em czy ONR-em, choć członkowie tych organizacji oficjalnie wznoszą hasło "wielka Polska katolicka". Sorry, stwierdzenie to pojawiło się RAZ i padło z ust jednego z członków NS Zadrugi, z którymi dziennikarze GW rozmawiali. Od siebie nikt z GW nic takiego nie napisał.
A jeśli chodzi o same demonstracje - mnie to nie interesuje, trzymam się z daleka od takich spraw. 11 listopada uczczę w samotności albo z przyjaciółmi, można pójść np. na jakiś grób żołnierski, zapalić znicz i zwrócić się do Welesa (choć w przypadku żołnierzy może lepiej do Peruna?) o opiekę nad poległymi. Bez rozgłosu, demonstracji, awantur; ze spokojem i w ciszy odpowiedniej dla momentów uroczystych. Uważam niemniej, że każdy ma prawo demonstrować, a blokowanie jakichkolwiek legalnych, czyli zgłoszonych i zaakceptowanych przez władze miasta marszy - nieważne, czy będą to marsze np. mniejszości seksualnych blokowane przez "narodowców", czy marsze "narodowców" blokowane przez antifę, czy marsze zwolenników PO blokowane przez zwolenników PiS czy na odwrót, jest NIELEGALNE. Uważam, że Policja słusznie użyła siły wobec anarchistów blokujących poprzedni marsz nacjonalistów, od tego jest; tak samo słusznie interweniowała przeciwko nacjonalistom blokującym marsze środowisk LGBT, takie jak ostatnia "Parada Równości". Jeśi przeciwnicy narodowców chcą demonstrowac, to proszę bardzo - ale legalnie, czyli marsz musi być zgłoszony; nie wolno też uprawiać praktyk niedozwolonych, takich jak blokady, groźby, itd.
Każdy ma prawo się wypowiadać, a nawet jeżeli łamie przy tym prawo, to prawem i obowiązkiem innych jest złożyć zawiadomienie w prokuraturze i udokumentować takie przypadki (jeśli ma przy sobie kamerę, aparat, magnetofon, itd), a nie samowolnie wymierzać sprawiedliwość. Jestem zdeklarowanym przeciwnikiem chuligaństwa politycznego i dowolnego innego, tak ze środowisk ultranarodowych, jak i ze strony antify czy kogokolwiek innego.
Picus napisał(a):
ja przeciez nie pisałem ze nie sa poganami ale ze my jestesmy i jednoczesnie czlonkami PFI - i jako tacy sie odcinamy od radosnych zadruzan i tym podobnym

Słusznie, ale warto też pamiętać, że NS Zadruga to nie wszyscy zadrużanie. Dla mnie NS Zadruga to ruch, który w sposób znaczący modyfikuje idee Stachniuka i wtrąca do nich obce elementy, takie jak kult Rasy, którym Stachniuk, twórca tego ruchu, gardził. Przedwojenna zadruga była ruchem nacjonalisycznym, ale absolunie nie faszystowskim i nie nazistowskim. Jan Stachniuk zdecydowanie potępiał również takie ideologie i określał je jako "schorzenie kultury współczesnej", zob. np. "Zagadnienie totalizmu", znajdziesz je np. na
http://www.toporzel.pl, jak nie to toporzel.repubilika.pl.
Pomysły Stachniuka na ustrój państwowy - bo był to raczej myśliciel polityczny, niż religijny zdecydowanie BYŁY kolektywistyczne, ale nie totalitarne; nie dzielił też ludzi ze względu na rasy, a ze względu na kultury, w których można się tez zasymilować. Nawoływał do "przebudzenia kulturowego" Słowian, a nie do nienawidzenia osób innych ras. Jego nacjonalizm polega na dążeniu do potęgi Polaków i ogólnie Słowian (pojmowanych kulturowo, a nie genetycznie), a nie umniejszaniu wartości innych ludów. W dzisiejszych czasach mało jest jednak organizacji, które odwołują się do przedwojennej Zadrugi, choć na pewno w pewnym stopniu udaje się to Niklotowi; w jakimś stopniu także Rodzima Wiara (Zrzeszenie Wiary Rodzimej) odwołuje się do idei Stachniuka, choć jest to związek wyznaniowy.