Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest sobota, 25 kwietnia 2026, 00:57

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 23:37 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Rutilius napisał(a):
:D
Koncepcja "Praw człowieka, jak ją ujmujesz, wcale nie jest neutralna światopoglądowo! Jest to światopogląd właśnie socjalny, może dlatego tego nie dostrzegasz. Jeśli ktoś orzeka, że ma do czegoś prawo, do czegoś konkretnego, to pytanie, kto ma mu to dać? Gdy ktoś ma "prawo do szczęścia", to człowiek nieszczęśliwy może mieć uzasadnione pretensje - do kogo? W Deklaracji niepodległości jest to zdefiniowane rozsądniej: "w skład tych praw wchodzi życie, wolność i swoboda ubiegania się o szczęście" - tym się z grubsza różni socjalizm od liberalizmu.W socjalizmie zatem skoro kolesie uważają, że im browar do szczęścia potrzebny to ktoś (oczywiście państwo) ma im to dać. W tym sensie ludzie nie mają prawa do szczęścia.


Żądanie swobód i równych praw dla wszystkich to zupełnie inna kategoria niż żądanie sponsorowania nałogów. To co wypisujesz to absurd.

Rutilius napisał(a):
Ale nie tylko! Jest też konkretną rzeczywistością opartą na tradycji przynajmniej kilkunastu tysięcy lat.


Jakiej tradycji? Bo na pewno nie na przykład greckiej.

Rutilius napisał(a):
Bzdura! Ludziom nie przysługują równe prawa i niby dlaczego miałyby przysługiwać. Jak pisałem - ślepiec nie mam prawa zostać pilotem, bo nie spełnia warunków. Homoseksualiści nie spełniają warunków małżeństwa (nie są parą damskomęską) więc nie mają prawa zostać małżeństwem.


Prawa obywatelskie a umiejętności i ich wykorzystanie w konkretnym celu to dwie różne rzeczy. A kwestionowanie równych praw wszystkich ludzi to kategoria kliniczna.

Rutilius napisał(a):
Związek homo nie jest tym samym, ma inne właściwości niż hetero i inne jest jego znaczenie dla społeczeństwa i właśnie dlatego nie powinni nazywać się tak samo i mieć tych samych praw (kto wie, może większe, ale inne).


Bzdura. piszesz jakbyś święcie wierzył, że celem nie tylko małżeństwa, ale generalnie społeczeństwa jest prokreacja. To jest portal pogański, nie katolicki.

Rutilius napisał(a):
Oczywiście w dzisiejszym świecie parlament może sobie zadekretować choćby i że Ziemia jest plaska. Ale realnie ma znaczenie. Bo małżeństwo, jako związek z ktrym wiążą się 1) społeczne uznanie, 2) pewne przywileje, powstał po to, by zachęcać ludzi do uporzadkowanego rozmnażania.


To tobie się tak wydaje. Związek małżeński to sformalizowany związek dwojga ludzi. Może ale nie musi wynikać z niego prokreacja tak samo jak prokreacja może zachodzić bez związku małżeńskiego ani nawet nieformalnego. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

Rutilius napisał(a):
A, to jest Twoja definicja rasizmu. wg PWN jest to na przykład: " zespół poglądów oparty na pseudonaukowej tezie o nierówności ras ludzkich, fałszywie interpretujący podstawy ich biologicznego, psychologicznego i kulturowego zróżnicowania; rasizm był podstawą nazizmu, apartheidu.", wg wiki "zespół poglądów głoszących tezę o nierówności ludzi, a wynikająca z nich ideologia przyjmuje wyższość jednych ras nad innymi". Otóż to, co ja mówię nie zawiera w sobie założenia o niższości hmsx (niewykluczone, że ich przeciętny wskaźnik inteligencji czy wrażliwość estetyczna mogą przewyższać przeciętną społ.). W przeciwieństwie do rasizmu, moje stanowisko nie oznacza negowanie ich praw, oprócz jednego: neguję ich prawo do nazywania się małżeństwami. Jeśli uważasz, że kto nie zgadza się by muły nazywać końmi jest rasistą, to tak, jestem rasistą.


No, dokładnie - ty przyjmujesz wyższość orientacji heterosexualnej nad homosexualną i przenosisz na oparte na tych orientacjach struktury. Termin "małżeństwo" ci przeszkadza, bo nie chcesz dać im pełni praw.
Co do pojęć - nie rozumiesz, że to kwestia przyjętych definicji?

Rutilius napisał(a):
To Twoje rozumienie pogaństwa. Pogaństwo samo w sobie nie zawiera takich implikacji, mylisz je chyba z Feuerbachem. Również mam takie samo prawo do nazywania się poganinem, a nie zgadzam się by czynić z pogaństwa awangardy lewicowej kontrkultury.
Kallisto napisał(a):

Ty próbujesz czynić z pogaństwa kolejną religie z monopolem na "prawdę" i ustalać własne normy dla wszystkich. To ja już wolę wersję awangardową, bo kolejny bazujący na religii totalitaryzm obyczajowy jest zupełnie nie do przyjęcia.

Rutilius napisał(a):
Wszystko to można uregulować bez odwoływania się do pojęcia małżeństwa (głowy nie dam, ale coś mi świta, że nawet na gruncie naszego obecnego prawodawstwa da się to załatwić jedną wizytą u notariusza). I właśnie o pojęcia, uczciwe nazywanie rzeczy po imieniu, ład gnoseologiczny kultury mi chodzi.


Jeśli użyta zostanie inna nazwa związku, to będzie to miało konsekwencje prawne. Ciągle pojawiać się będą tacy, którzy będą próbowali ograniczać prawa mniejszości. Użycie terminu "małżeństwo" zamknie tę kwestię raz na zawsze. Dlatego optuje za rozszerzeniem definicji małżeństwa o sformalizowane związki homosexualne. Jestem też zdania, że powinno się wprowadzić legalizację innych struktur, w jakich ludzie mogą chcieć pozostawać.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 23:43 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 17 sierpnia 2010, 23:05
Posty: 147
Lokalizacja: Warszawa
Tak po mojemu... jeśli ktoś się rodzi taki a nie inny, to znaczy, że tak ma być i kropka. Wykluczanie lub uniemożliwienie dołączenia do grupy ludziom ze względu na ich orientację jest dla mnie równoznaczne z wypięciem się na prawa natury. Coś w stylu "sorry natura, my wiemy lepiej, twoje dzieło nam się nie podoba". W różnorodności wszelakiej jest logika, choć czasem pokręcona. What to do huh?

Odnośnie "przetrwania klanu". Tak mi się zdaje, że o jego ciągłości nie stanowi tylko możliwość mnożenia potomstwa. Dzieci wszak trzeba nakarmić, wychować, nauczyć, w razie czego obronić. Nie samą prokreacją człowiek żyje.

I na koniec: czy można tworzyć rodzinę jeśli między jej członkami nie ma bezapelacyjnej akceptacji i zrozumienia?
Swoją drogą niektórzy zrobili sobie taką antyreklamę, że na pewno nikt się do nich nie zgłosi, kogo z zasady musieliby wykluczyć.

_________________
gg: 11045010


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 23:52 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
@Ignacja
Jeśli chodzi o klany to jeszcze ewentualnie mogą sobie ustalać normy. rzecz w tym, ze oni się nie chcą ograniczać do własnych struktur, tylko chcą dyskryminować tych ludzi generalnie odmawiając im praw obywatelskich. A to już jest poważne nadużycie, kompletnie nie do zaakceptowania.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 23:55 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 17 sierpnia 2010, 23:05
Posty: 147
Lokalizacja: Warszawa
Ja rozumiem. Chociaż z drugiej strony nie :D Zamotałam się w swojej główce. Rozumiem, że każdy w swojej grupie może ustalać takie nie inne zasady, ale nie kapuję skąd akurat te się wzięły.

_________________
gg: 11045010


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 00:24 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 marca 2010, 15:14
Posty: 170
Lokalizacja: Warszawa
:lol:
dyskusja na całego
jak się skonczy proponuję temat o drugach
a tak poważniej
gwoli ścisłości historycznej- pierwszymi zbiorami tzw. praw człowieka były Magna Karta i artykuły Henrykowskie

i zasadnicza imo kwestia
sa to dwie zupełnie różne sprawy
prawo takiej czy innej wspólnoty religijnej do określania pewnych warunkow wymaganych wobec swych (nomen omen) członków- czy to w kwestiach sexualnych czy dietetycznych czy majątkowych etc. I tu nie ma imo powodu do kwestionowania. Jedna religia wymaga wegetarianizmu i abstynecji druga nakazuje mięso i alkohol jako sakrament.
Rózne nurty i odmiany pogaństwa tym się też charakteryzują, że nie są w przeciwieństwie do chrześcijaństwa "religiami objawionymi" i może powstać kolejna odmiana czy wspólnota podchodząca do tej czy innej kwestii w odmienny sposób. Bo tez jest to kwestia tego, na ile pewne zasady są/były efektem warunków kulturowych i wraz z nimi powinny ulec/ulegają zmianie. Jak to działa widać to ciekawie we współczesnych sanghach buddyjskich.
Jeżeli np. asatryjczycy nie uznają homoseksualizmu to mają do tego absolutne prawo i nic w tym złego, jest to sprzeczne z sadami tej religii. I tyle.
btw- pytanie- a jak traktowany jest homoseksualista który od aktywnosci sexualnej sie powstrzymuje ze względu ma wyznawaną religię?
Druga rzecz to kwestia traktowania takich osób w innych obszarach niż własna wspólnota religijna. To znaczy- jest różnica pomiędzy- homoseksualusta nie może być asatryjczykiem a "pedały do gazu".
I tak jeszcze dwie na marginesie tej jakże namiętnej dyskusji kwestie.
Transeksualizm był niejednokrotnie traktowany jako rodzaj naznaczenia i odbuerany ambiwalentnie. Z jednej strony taka osoba była niejako na marginesie społeczności ale i zarazem wiązała się to ze szczególną rolą kogos w rodzaju szamana czy trikstera.
i druga- trwajace przez kilkadziesiat lat kampanie LGBT na rzecz uzyskania pełni praw są czymś z czego powinniśmy się uczyć jak mniejszość może wywalczyć sobie prawa w społeczeństwie. I to mniejszośc ktorej odmawiano w ogóle prawa do istnienia. Chociażby w kontekście przyszłorocznego spisu powszechnego warto ta to spojrzeć od tej strony

_________________
Nic nie jest prawdą wszystko jest dozwolone


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 00:35 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Ignacja napisał(a):
Tak po mojemu... jeśli ktoś się rodzi taki a nie inny, to znaczy, że tak ma być i kropka.


Ja się na przykład urodziłem słodki :lol:

hanif napisał(a):
Druga rzecz to kwestia traktowania takich osób w innych obszarach niż własna wspólnota religijna. To znaczy- jest różnica pomiędzy- homoseksualusta nie może być asatryjczykiem a "pedały do gazu".


Pytałem o to kilkakrotnie. Nie mam też pewności, czy chodzi generalnie o stosunek religii do zagadnienia, czy są to opinie indywidualne poszczególnych członków.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 00:51 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
@Kallisto
Z tego co wiem, to związki homoseksualne mogą uregulować sprawy dziedziczenia i "informacji od lekarza" jedną wizytą u notariusza. Pokrywają się te informacje z tym co pisze Rutilus. Wybacz ale nie widzę powodu aby dla celów widzimisię mniejszości seksualnej rozszerzać na nią prawa (zwłaszcza prawa do posiadania dzieci) związane z zawarciem związku małżeńskiego. Był kiedyś projekt, który moim zdaniem byłby zdrowy - czyli uproszczenie procedury notarialnej, przez rejestrację związku konkubinackiego - z wyłączeniem spraw związanych z dziećmi, IMHO mógłby on pomóc związkom homoseksualnym uzyskać status prawny "legalnego związku".

Homoseksualista może się nazywać jak chce, oddawać cześć komu chce - przeczytaj ze zrozumieniem a nie z oburzeniem to co piszę - nikt nie może innego człowieka pozbawić wiary. Nie jesteśmy Wiccanami, gdzie brak kowenu uniemożliwia/poważnie utrudnia praktykę religijną (jak to wyszło podczas niedawnej dyskusji). Widzimy słabości związane z pewną orientacją seksualną i jeśli klan jest zagrożony, mamy prawo reagować - dotyczy to wszystkich zagrożeń (tych heteroseksualnych również). Pewne procedury i przekroczenie pewnych granic społecznych uważamy za niedopuszczalne, ale nie implikują one "usunięcia z religii" a jedynie z grupy - w dodatku tylko jeśli grupa uzna iż jest to słuszne a nie "dla zasady".

Nie praktykujemy, z tego co wiem związków homoseksualnych i nie akceptujemy ich równorzędności - wynika to z prawa natury a nie z wypięcia się na nią i z ustaleń prawa ludzkiego. Tak, wiem że budzi to uzasadniony sprzeciw w społeczeństwie, w którym każdy ma być równy i dostać po równo... tylko, że takie społeczeństwo nie istnieje, z wyjątkiem pięknych deklaracji na papierze.

Odnośnie kobiety, która urodziła dziecko i związała się z inną kobietą - to mi żal dziecka i żal mi jej - dostała w d... od życia, bo najpierw chłop jej zrobił dziecko, a potem się z nim rozstała. Związała się z osobą tej samej płci... więc będzie miała w praktyce przechlapane... a co gorsza - dziecko również posiadając dwie mamusie będzie miało przechlapane w życiu. Dla mnie jest to konsekwencja postępowania niezgodnie z porządkiem rzeczy - ale nie tylko tej kobiety, lecz również ojca tego dziecka. Ucierpiało dziecko, które nie jest winne sytuacji a winni są nieodpowiedzialni dorośli.

==========================================

@Lucky nikomu nie odmawiamy wolności -ale wolność jednostki nie może odbywać się kosztem grupy bo to niewola grupy.
nikomu nie odmawiamy praw człowieka, homoseksualiści są ludźmi, jak najbardziej. Niemniej rodzinę tworzy mężczyzna i kobieta. Nie kobieta i kobieta albo mężczyzna i mężczyzna - oni mogą tworzyć związek partnerski.
nikomu na koniec nie odmawiamy samorealizacji - nie wykluczamy ich z religii, ewentualne wykluczenie występuje na prawie społecznym.
Prawo świeckie zapobiegające chaosowi i anarchii i funkcjonujące od kilku setek lat - w tym również to funkcjonujące w krajach pogańskich (kiedy byli również homoseksualiści) ustaliło, że małżeństwo przysługuje związkowi mężczyzny i kobiety. Jeśli dobrze pamiętam nawet w Grecji takie prawo obowiązywało, mimo iż mężczyzna mógł mieć kochanka (męskiego) ale... drogie panie już nie powinny się tak cieszyć bo na miłość między kobietami patrzono jako na najniższy rodzaj miłości... tak więc z tymi homoseksualnymi obyczajami Grecji nie można przesadzać. Możesz więc Lucky nawoływać do anarchii, ale nie powołuj się proszę na prawo świeckie.
Aha Lucky... każda poważna religia społeczna, ma pewne swoje zasady, którym się jej członek musi podporządkować - dlatego np. Chrześcijanin nie powinien zajmować się magią, albo mieć wielu żon na raz... to są te zasady. Dlaczego jeśli odbiera się publicznie prawo do bycia Wiccaninem zdrowej osobie, która opuściła kowen nie ma wielkiej burzy o nietolerancji i rasizmie a jeśli się mówi, że nie ma ochoty się być w jednej wspólnocie z homoseksualistą to jest o to afera? Nie rozumiem tej niekonsekwencji. Albo każda grupa ma prawo do swoich zasad albo stosujecie tolerancję wybiórczą tylko na słowa hasła... a że modne jest ostatnio homoseksualizm, to wam czerwona płachta powiewa.
Proszę o chwilę zastanowienia.

Ach i jeszcze jedno - na ile się orientuję to cały czas mówimy o relacji homoseksualizm - nasza wiara.

Jak to konkretnie wyglądało:
http://www.vikinganswerlady.com/gayvik.shtml
To dobry artykuł, nie wiem, może po angielsku trafi do Was bardziej niż to co po polsku mówię. Może czerwona mgła z oczu opadnie a zacznie się czytanie ze zrozumieniem, że między posiadaniem prawa a skorzystaniem z niego jest różnica. No i że społeczność ma swoje prawa, przewyższające prawa jednostki.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 01:32 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Ach, tyle mnie ominęło... przez pracę :wink: Odniosę się tylko do ostatnich wypowiedzi.

Hanif:
Cytuj:
prawo takiej czy innej wspólnoty religijnej do określania pewnych warunkow wymaganych wobec swych (nomen omen) członków- czy to w kwestiach sexualnych czy dietetycznych czy majątkowych etc. I tu nie ma imo powodu do kwestionowania
Raczej się zgadzam, zwłaszcza w przypadku wyznań, które nie mają wpływu na kształtowanie prawa w państwie. Gorzej, jeśli to dotyczy wyznania dominującego, bo wtedy siłą rzeczy rzutuje na wszelkie obszary życia społecznego, nawet osób, które nie są wyznawcami.
Cytuj:
trwajace przez kilkadziesiat lat kampanie LGBT na rzecz uzyskania pełni praw są czymś z czego powinniśmy się uczyć jak mniejszość może wywalczyć sobie prawa w społeczeństwie. I to mniejszośc ktorej odmawiano w ogóle prawa do istnienia.
Też tak myślę.

Szerszeń:
Cytuj:
Z tego co wiem, to związki homoseksualne mogą uregulować sprawy dziedziczenia i "informacji od lekarza" jedną wizytą u notariusza.
Gdyby to było tak proste i załatwiało wszystko, to nie byłoby potrzeby zmiany prawa.
Cytuj:
Wybacz ale nie widzę powodu aby dla celów widzimisię mniejszości seksualnej rozszerzać na nią prawa (zwłaszcza prawa do posiadania dzieci) związane z zawarciem związku małżeńskiego.
To jest poważne nieporozumienie, które przewija się w tej dyskusji, nie tylko w poście Szerszenia. Nie wiem dlaczego zakładacie, że homoseksualiści nie mają dzieci. Otóż często mają. I to własne. Często są to dzieci z poprzednich, heteroseksualnych związków. Ale też lesbijki często chcą wychowywać dzieci, bo mają zupełnie normalny instynkt macierzyński i całkiem normalnie zachodzą w ciąże. To, że ktoś jest homoseksualny, nie znaczy, że się nie rozmnaża :)

Cytuj:
Widzimy słabości związane z pewną orientacją seksualną i jeśli klan jest zagrożony, mamy prawo reagować

Próbuję sobie wyobrazić, w jaki sposób homoseksualizm mógłby zagrozić klanowi. I chyba tego nie ogarniam :P
Klan to kilka spokrewnionych ze sobą rodzin, czy tak? Jeśli liczy - powiedzmy - 50 osób, a z tego 4-5% jest homo (czyli 2 osoby), to jak to zagraża sile klanu?

Cytuj:
Pewne procedury i przekroczenie pewnych granic społecznych uważamy za niedopuszczalne, ale nie implikują one "usunięcia z religii" a jedynie z grupy - w dodatku tylko jeśli grupa uzna iż jest to słuszne a nie "dla zasady".
Zatem spokojnie można wyobrazić sobie grupę pogan, którzy oddając cześć północnym bogom, utworzą klan, w którym homoseksualizm nie będzie dyskryminowany.

Cytuj:
Nie praktykujemy, z tego co wiem związków homoseksualnych i nie akceptujemy ich równorzędności - wynika to z prawa natury a nie z wypięcia się na nią i z ustaleń prawa ludzkiego.
Oj, z tym "prawem natury" są kłopoty. Jak pisała na początku wątku Kallisto, homoseksualizm występuje w naturze i nic nie wskazuje na to, żeby to się miało zmienić. Nie doprowadził też do zagłady żadnego gatunku :wink:
(BTW To, że katolicy często powtarzają argument o prawie naturalnym, wynika z tego, że zupełnie inaczej je definiują. Kiedyś próbowałam to zrozumieć i wychodzi mi, że prawem naturalnym nazywają nie to, co rzeczywiście obowiązuje jako prawo przyrody, ale to, co według Biblii ustanowił ich bóg. Innymi słowy: prawo naturalne = prawo ustanowione na początku świata przez Jahwe :mrgreen: )

Cytuj:
Prawo świeckie zapobiegające chaosowi i anarchii i funkcjonujące od kilku setek lat - w tym również to funkcjonujące w krajach pogańskich (kiedy byli również homoseksualiści) ustaliło, że małżeństwo przysługuje związkowi mężczyzny i kobiety. Jeśli dobrze pamiętam nawet w Grecji takie prawo obowiązywało, mimo iż mężczyzna mógł mieć kochanka (męskiego) ale... drogie panie już nie powinny się tak cieszyć bo na miłość między kobietami patrzono jako na najniższy rodzaj miłości... tak więc z tymi homoseksualnymi obyczajami Grecji nie można przesadzać.

Osobiście zgadzam się, że związek homoseksualny nie musi się nazywać małżeństwem. Mnie podoba się nazwa "związek partnerski"

A poglądy Greków w tej kwestii wynikały z... niskiego statusu kobiet. Kobieta nie mogła według starożytnych Greków (mężczyzn), być równoprawnym partnerem.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 01:54 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Amvaradel napisał(a):
Cytuj:
Wybacz ale nie widzę powodu aby dla celów widzimisię mniejszości seksualnej rozszerzać na nią prawa (zwłaszcza prawa do posiadania dzieci) związane z zawarciem związku małżeńskiego.
To jest poważne nieporozumienie, które przewija się w tej dyskusji, nie tylko w poście Szerszenia. Nie wiem dlaczego zakładacie, że homoseksualiści nie mają dzieci. Otóż często mają. I to własne. Często są to dzieci z poprzednich, heteroseksualnych związków. Ale też lesbijki często chcą wychowywać dzieci, bo mają zupełnie normalny instynkt macierzyński i całkiem normalnie zachodzą w ciąże. To, że ktoś jest homoseksualny, nie znaczy, że się nie rozmnaża :)


Masz ten problem opisany częściowo w Viking Answer Lady (art, który podałem) - dzieci są w związku hetero, między homo nie ma dzieci. Założenie współegzystencji hetero i homo istnieje.

Cytuj:
Cytuj:
Widzimy słabości związane z pewną orientacją seksualną i jeśli klan jest zagrożony, mamy prawo reagować

Próbuję sobie wyobrazić, w jaki sposób homoseksualizm mógłby zagrozić klanowi. I chyba tego nie ogarniam :P
Klan to kilka spokrewnionych ze sobą rodzin, czy tak? Jeśli liczy - powiedzmy - 50 osób, a z tego 4-5% jest homo (czyli 2 osoby), to jak to zagraża sile klanu?


To niestety trochę wynika z wiary (możliwość ew. odrodzenia jedynie w linii rodu) a trochę z sytuacji związanej z tą dyskusją. Jeśli te dwie osoby będą czynnie krzyczały że chcą być równoprawne, to istnieje ryzyko - długofalowe, że w pewnym momencie stanie się ich nie 4-5% a 15%... 30%... i choćby na skutek zmniejszonej dzietności klan wyginie. Jest to martwienie się "na zapas", ale w obliczu choćby dzisiejszej dyskusji, nie takie bezpodstawne.
Po prostu nie wszystko co jest naturalne jest normalne - i takie założenie warto IMHO przyjąć.

W istocie nie ma co też tego demonizować, bo... jakby nie patrzeć homoseksualiści mają naturalną tendencję do wymierania bezpotomnie.
Cytuj:
Cytuj:
Pewne procedury i przekroczenie pewnych granic społecznych uważamy za niedopuszczalne, ale nie implikują one "usunięcia z religii" a jedynie z grupy - w dodatku tylko jeśli grupa uzna iż jest to słuszne a nie "dla zasady".
Zatem spokojnie można wyobrazić sobie grupę pogan, którzy oddając cześć północnym bogom, utworzą klan, w którym homoseksualizm nie będzie dyskryminowany.


Tak. Można. Uważam wobec tendencji "daj kurze grzędę a wyżej siędę" to za mało prawdopodobne (tzn. mniejszość będzie miała zawsze poczucie krzywdy, ile by praw nie dostała i dotyczy to nie tylko homo) ale mieści się to w moim wyobrażeniu.

Cytuj:


Cytuj:
Nie praktykujemy, z tego co wiem związków homoseksualnych i nie akceptujemy ich równorzędności - wynika to z prawa natury a nie z wypięcia się na nią i z ustaleń prawa ludzkiego.
Oj, z tym "prawem natury" są kłopoty. Jak pisała na początku wątku Kallisto, homoseksualizm występuje w naturze i nic nie wskazuje na to, żeby to się miało zmienić. Nie doprowadził też do zagłady żadnego gatunku :wink:


Oj... ale mógł być jedną z przyczyn upadku paru imperiów ludzkich ;-)
No i wydaje mi się, że jak już ktoś zauważył - homoseksualizm narasta w danym gatunku, gdy jest mu "za wygodnie" albo jest go za dużo... - w naturze, jest to naturalnie regulowane, przez naturalnych wrogów, którzy też chcą mieć dobrze... (czytaj papu), więc zazwyczaj aby gatunek przetrwał, to musi się opamiętać i zacząć mnożyć - co sprzyja heteroseksualizmowi (No chyba że się cofamy do ślimaków - to też jakaś metoda)

Cytuj:
Osobiście zgadzam się, że związek homoseksualny nie musi się nazywać małżeństwem. Mnie podoba się nazwa "związek partnerski"


Mi też, bo oddaje sens, przy okazji nie wyklucza możliwości aby był to i mężczyzna i kobieta, ale niekoniecznie małżeństwo.

Cytuj:

A poglądy Greków w tej kwestii wynikały z... niskiego statusu kobiet. Kobieta nie mogła według starożytnych Greków (mężczyzn), być równoprawnym partnerem.


Taka kultura - przywołałem ją tu tylko "w odwecie" na zarzut Luka, że było w Grecji inaczej... nie było. Wręcz było mniej przyjemnie, dla niektórych.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 02:13 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Szerszen napisał(a):
To niestety trochę wynika z wiary (możliwość ew. odrodzenia jedynie w linii rodu) a trochę z sytuacji związanej z tą dyskusją. Jeśli te dwie osoby będą czynnie krzyczały że chcą być równoprawne, to istnieje ryzyko - długofalowe, że w pewnym momencie stanie się ich nie 4-5% a 15%... 30%... i choćby na skutek zmniejszonej dzietności klan wyginie. Jest to martwienie się "na zapas", ale w obliczu choćby dzisiejszej dyskusji, nie takie bezpodstawne.
Po prostu nie wszystko co jest naturalne jest normalne - i takie założenie warto IMHO przyjąć.


Z tym przyrostem opowiadasz rzeczy, które nie mają żadnego potwierdzenia w niczym. Odsetek homo jest stały. I jako staly jest też normalny według wszelkich definicji.

Szerszen napisał(a):
W istocie nie ma co też tego demonizować, bo... jakby nie patrzeć homoseksualiści mają naturalną tendencję do wymierania bezpotomnie.


Raczej mam pewność, że to kwestia może 10 lat. W zasadzie już dzisiaj partenogeneza jest możliwa. Jeśli chodzi o kwestie par męskich, to uwzględniając inżynierię genetyczną problem sprowadza się do inkubatora, który to problem mopże pomóc rozwiązać ktoś z rodziny.



Szerszen napisał(a):
Pewne procedury i przekroczenie pewnych granic społecznych uważamy za niedopuszczalne, ale nie implikują one "usunięcia z religii" a jedynie z grupy - w dodatku tylko jeśli grupa uzna iż jest to słuszne a nie "dla zasady".


Wszystko jest w miarę ok, dopóki sprowadza się do członków wspólnoty. Problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś próbuje swoje poglądy przenosić na cale społeczeństwo.

Szerszen napisał(a):
Tak. Można. Uważam wobec tendencji "daj kurze grzędę a wyżej siędę" to za mało prawdopodobne (tzn. mniejszość będzie miała zawsze poczucie krzywdy, ile by praw nie dostała i dotyczy to nie tylko homo) ale mieści się to w moim wyobrażeniu.
Cytuj:

Czy to znaczy, że według ciebie zawsze i każdemu należy odmawiać wyrównania praw?



Szerszen napisał(a):
Oj... ale mógł być jedną z przyczyn upadku paru imperiów ludzkich ;-)
No i wydaje mi się, że jak już ktoś zauważył - homoseksualizm narasta w danym gatunku, gdy jest mu "za wygodnie" albo jest go za dużo... - w naturze, jest to naturalnie regulowane, przez naturalnych wrogów, którzy też chcą mieć dobrze... (czytaj papu), więc zazwyczaj aby gatunek przetrwał, to musi się opamiętać i zacząć mnożyć - co sprzyja heteroseksualizmowi (No chyba że się cofamy do ślimaków - to też jakaś metoda)


Po raz kolejny sugerujesz, że homosexualizm może "narastać" w danym spoleczeństwie. Otóż nie może. Takie stwierdzenie ni chu chu nie ma potwierdzenia ani w teorii ani w praktyce. Homosexualizm nie jest ani dziedziczny ani nabywalny.

Szerszen napisał(a):
Możesz więc Lucky nawoływać do anarchii, ale nie powołuj się proszę na prawo świeckie.
Aha Lucky...

[...]

Ach i jeszcze jedno - na ile się orientuję to cały czas mówimy o relacji homoseksualizm - nasza wiara.



W żadnym wypadku nie nawołuję do anarchii. Uważam, że mechanizmem skutecznie jej zapobiegającym jest prawo świeckie. Ponieważ stwierdziłeś, że chodzi o relację twoja religia - homosexualizm, a nie o narzucanie czegokolwiek ogółowi nie ma sensu tłumaczyć dlaczego opieranie prawa o przekonania religijne jest karygodne.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 02:31 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Lucky, to co napisałeś to mi się kojarzy tylko z kawałem...

- Panie doktorze, jestem impotentem
- skąd pan wie...
- To u mnie dziedziczne, ojciec był impotentem, dziadek był impotentem...

Nie wiem skąd bierzesz dane, że odsetek homoseksualistów jest stały. Na ile wiem nie ma na to wiarygodnych badań.

Nie wiem jak inni - ja wypowiadam się tylko za zakres wspólnoty. Nie ciskam kamieniami w homoseksualistów, paru znam i piję z nimi piwo - ale jakoś tak dziwnie, oni nie krzyczą o równe prawa i nie czują się pokrzywdzeni przez los. Czasami mam wrażenie, że Korwin Mikke ma rację - są homosie i geje i o ile jedni są fajni i tolerowalni a nawet akceptowalni w pewnych granicach o tyle drudzy są po prostu obleśni. Tym moim znajomym nie przeszkadza też, że nie mają papierka i ani myślą o adopcji dzieci - bo znają konsekwencje dla dziecka.

No ale skoro twierdzisz, że homoseksualizm nie jest ani dziedziczny ani nabywalny to skąd się bierze???
wiatropylny?
Bo natura ma to do siebie, że sprawy naturalne przekazuje w genach. Jeśli w przekazaniu genów jest błąd, to następuje degeneracja - czasem jest ona wskazana, a czasem nie, ale nie jest nigdy normą dla gatunku (coś jak cielę z dwiema głowami).
Powinieneś się zdecydować:
Albo homoseksualizm jest naturalny, wtedy jako pewien odsetek populacji, można przyjąć iż istnieje zaszyty w genach u każdego - i jednym się "ujawni" innym nie - ale jest przekazywany w genach (nie zmienia to faktu, że przez swoją ilość ujawnień, tak jak daltonizm stanowi mniejszość a nie normę dla naszego gatunku)
Albo homoseksualizm jest degeneracją naszego gatunku - wtedy nie jest naturalny i możemy na tym zakończyć naszą dyskusję, bo Twój podstawowy argument właśnie zdechł.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 03:09 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Szerszen napisał(a):
Lucky, to co napisałeś to mi się kojarzy tylko z kawałem...

- Panie doktorze, jestem impotentem
- skąd pan wie...
- To u mnie dziedziczne, ojciec był impotentem, dziadek był impotentem...

Nie wiem skąd bierzesz dane, że odsetek homoseksualistów jest stały. Na ile wiem nie ma na to wiarygodnych badań.

Nie wiem jak inni - ja wypowiadam się tylko za zakres wspólnoty. Nie ciskam kamieniami w homoseksualistów, paru znam i piję z nimi piwo - ale jakoś tak dziwnie, oni nie krzyczą o równe prawa i nie czują się pokrzywdzeni przez los. Czasami mam wrażenie, że Korwin Mikke ma rację - są homosie i geje i o ile jedni są fajni i tolerowalni a nawet akceptowalni w pewnych granicach o tyle drudzy są po prostu obleśni. Tym moim znajomym nie przeszkadza też, że nie mają papierka i ani myślą o adopcji dzieci - bo znają konsekwencje dla dziecka.

No ale skoro twierdzisz, że homoseksualizm nie jest ani dziedziczny ani nabywalny to skąd się bierze???
wiatropylny?
Bo natura ma to do siebie, że sprawy naturalne przekazuje w genach. Jeśli w przekazaniu genów jest błąd, to następuje degeneracja - czasem jest ona wskazana, a czasem nie, ale nie jest nigdy normą dla gatunku (coś jak cielę z dwiema głowami).
Powinieneś się zdecydować:
Albo homoseksualizm jest naturalny, wtedy jako pewien odsetek populacji, można przyjąć iż istnieje zaszyty w genach u każdego - i jednym się "ujawni" innym nie - ale jest przekazywany w genach (nie zmienia to faktu, że przez swoją ilość ujawnień, tak jak daltonizm stanowi mniejszość a nie normę dla naszego gatunku)
Albo homoseksualizm jest degeneracją naszego gatunku - wtedy nie jest naturalny i możemy na tym zakończyć naszą dyskusję, bo Twój podstawowy argument właśnie zdechł.


Ależ ja się nie muszę decydować, bo w przeciwieństwie do Ciebie znam sporo prac na ten temat. A znam, bo jeden z członków mojej rodziny jest gejem. No więc nie jest nabywalny - jest determinowany przed narodzinami i to jest pewnik. Zakłada się też, że nie jest uwarunkowany genetycznie, aczkolwiek nie jest to na 100% pewne. Ostatnie badania na ten temat pozwalają domniemywać, że homosexualizm uwarunkowany jest zaburzeniami w rozwoju pewnych określonych partii mózgu we wczesnym okresie embrionalnym. Nie ma możliwości zmiany orientacji w okresie po urodzeniu - nie zostal stwierdzony ani jeden taki przypadek w ponad 150 letniej praktyce badań i stosowania najprzeróżniejszych metod w tym zakresie.
Innym zagadnieniem jest sprawa biegunowości... ale tego nie chce mi się tłumaczyć, bo to dla odmiany dość złożona kwestia.
W każdym razie - Szerszeniu - zalecam niewymądrzanie się na tematy o których nie masz pojęcia. To fatalnie świadczy o wymądrzającym się, szczegolnie w sytuacjach, w których żałośnie próbuje dyskredytować adwersarza.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 09:35 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Lucky napisał(a):
Ostatnie badania na ten temat pozwalają domniemywać, że homosexualizm uwarunkowany jest zaburzeniami w rozwoju pewnych określonych partii mózgu we wczesnym okresie embrionalnym.


Czyli jest to degeneracja (w naukowym sensie znaczenia), zdarza się dokładnie tak jak ciele z dwiema głowami albo osoba z jedną ręką krótszą?
Dziękuję Lucky. Niewątpliwie rozszerzyłeś moją wiedzę, choć chętnie i z tymi pracami bym się zapoznał.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 09:50 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Szerszen napisał(a):
Lucky napisał(a):
Ostatnie badania na ten temat pozwalają domniemywać, że homosexualizm uwarunkowany jest zaburzeniami w rozwoju pewnych określonych partii mózgu we wczesnym okresie embrionalnym.


Czyli jest to degeneracja (w naukowym sensie znaczenia), zdarza się dokładnie tak jak ciele z dwiema głowami albo osoba z jedną ręką krótszą?
Dziękuję Lucky. Niewątpliwie rozszerzyłeś moją wiedzę, choć chętnie i z tymi pracami bym się zapoznał.


Nie, nie jest to degeneracja, tylko ich rozwój w sposób typowy dla płci przeciwnej. Jako, że proces ten zachodzi u wszystkich ssaków w mniej więcej stałych proporcjach w odniesieniu do całej populacji należy to uznać za normę.
A materiałów na ten temat jest - także w sieci - od groma. Zalecam tez poczytać o historii badań nad zagadnieniem - jako ścisłowiec będziesz pewnie zaskoczony budowaniem tezy, kwestionowaniem tezy, kwestionowaniem kwestionowania, etc... To dość odkrywcze poczytać jak buduje się hipotezy naukowe na pograniczu medycyny i psychologii :)

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 09:58 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Nie będę zaskoczony, dla mnie normą jako rekonstrukcjonisty jest zarówno budowanie teorii jak i jej obalanie, wyłuskiwanie z niej tego co słuszne i zmiana poglądów jeśli się okazuje że jakieś argumenty są trafne.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 10:02 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Szerszen napisał(a):
Nie będę zaskoczony, dla mnie normą jako rekonstrukcjonisty jest zarówno budowanie teorii jak i jej obalanie, wyłuskiwanie z niej tego co słuszne i zmiana poglądów jeśli się okazuje że jakieś argumenty są trafne.


Jestem zdecydowanym przeciwnikiem wszelkich form manipulacji, a rzetelną wiedzę uważam za wartość samą w sobie. W przypadku homosexualizmu manipulacja i dezinformacja przekroczyły wszelkie możliwe granice. Dlatego ważne jest wyrobienie sobie własnej bazującej na obecnym stanie nauki opinii jak największej części naszego społeczeństwa. Z tego powodu zachęcam do lektury tego zagadnienia w oparciu o naukowe publikacje.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 10:08 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Szerszeń:
W kilku miejscach sam sobie przeczysz
Cytuj:
Jeśli te dwie osoby będą czynnie krzyczały że chcą być równoprawne, to istnieje ryzyko - długofalowe, że w pewnym momencie stanie się ich nie 4-5% a 15%... 30%... i choćby na skutek zmniejszonej dzietności klan wyginie. Jest to martwienie się "na zapas", ale w obliczu choćby dzisiejszej dyskusji, nie takie bezpodstawne.

i
Cytuj:
W istocie nie ma co też tego demonizować, bo... jakby nie patrzeć homoseksualiści mają naturalną tendencję do wymierania bezpotomnie.

To albo ich przybywa, albo mają tendencję do wymierania...
Pomijając już to, że jednak mają dzieci a gatunek ludzki jakoś nie wyginął, choć homoseksualiści są w nim od zawsze.
Cytuj:
No i wydaje mi się, że jak już ktoś zauważył - homoseksualizm narasta w danym gatunku, gdy jest mu "za wygodnie" albo jest go za dużo... - w naturze, jest to naturalnie regulowane, przez naturalnych wrogów, którzy też chcą mieć dobrze... (czytaj papu), więc zazwyczaj aby gatunek przetrwał, to musi się opamiętać i zacząć mnożyć - co sprzyja heteroseksualizmowi

Tutaj tak samo: skoro homoseksualizm narasta, gdy ludzi jest za dużo, to rozwiązaniem problemu nie jest "opamiętanie się i mnożenie", tylko "opamiętanie się i ograniczenie rozrodczości, żeby było nas mniej" :lol:

Cytuj:
(No chyba że się cofamy do ślimaków - to też jakaś metoda

Jak zapewne wiesz, wiele ślimaków jest obojnakami :wink: Nie sądzę, by to była opcja dla ludzi :D
Cytuj:
Po prostu nie wszystko co jest naturalne jest normalne - i takie założenie warto IMHO przyjąć.
A o jakiej "normie" mówimy? Bo jest norma statystyczna, norma wynikająca z praw natury, norma obyczajowa, norma jako ideał...
Np. normalne jest, że w populacji występuje jakiś procent homoseksualistów. I normalne jest, że stanowią oni mniejszość.
Cytuj:
Oj... ale mógł być jedną z przyczyn upadku paru imperiów ludzkich
A konkretnie których?

Cytuj:
Czyli jest to degeneracja (w naukowym sensie znaczenia), zdarza się dokładnie tak jak ciele z dwiema głowami albo osoba z jedną ręką krótszą?
Bardziej jak leworęczność.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 10:13 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Amvaradel napisał(a):
Szerszeń napisał(a):
(No chyba że się cofamy do ślimaków - to też jakaś metoda

Jak zapewne wiesz, wiele ślimaków jest obojnakami :wink: Nie sądzę, by to była opcja dla ludzi :D


Mi się to jakoś z narcyzmem skojarzyło, ale to pewnie kwestia budowy niektórych partii mojego mózgu :lol:

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 10:34 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Lucky:
Cytuj:
Mi się to jakoś z narcyzmem skojarzyło, ale to pewnie kwestia budowy niektórych partii mojego mózgu

Zapewniam, że ślimaki nie są zdolne do narcyzmu. Do tego trzeba mieć już rozwinięty mózg :lol:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 11:00 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Amvaradel napisał(a):
A o jakiej "normie" mówimy? Bo jest norma statystyczna, norma wynikająca z praw natury, norma obyczajowa, norma jako ideał...
Np. normalne jest, że w populacji występuje jakiś procent homoseksualistów. I normalne jest, że stanowią oni mniejszość.
Bardzo trafna uwaga, Amvaradel! No właśnie, w jakim sensie ten procent homo jest normą? Jak na razie nikt nie wykazał, iż jest to coś więcej niż norma statystyczna, tak jak normalne jest, że występuje jakiś procent osób z zespołem Downa (1 na 800–1000). Ale nie oznacza to, że osoba z zespołem Downa jest normalna w innym niż statystyczny sensie, nieprawdaż? Osobiście podejrzewam, że homoseksualizm ma wiele przyczyn, możliwe, że wrzucamy do jednego worka różne rodzaje homoseksualizmu (o etiologii genetycznej, wrodzonej czy środowiskowej) - stąd tak trudno odpowiedzieć na pytanie o jego źródło. Nie zmienia to jednak kwestii, czy jest normalną w jakimś pozastatystycznym sensie, bo tu oceniamy nie źródło, ale samo zachowanie.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 11:09 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Rutilius napisał(a):
Amvaradel napisał(a):
A o jakiej "normie" mówimy? Bo jest norma statystyczna, norma wynikająca z praw natury, norma obyczajowa, norma jako ideał...
Np. normalne jest, że w populacji występuje jakiś procent homoseksualistów. I normalne jest, że stanowią oni mniejszość.
No właśnie, w jakim sensie ten procent homo jest normą? Jak na razie nikt nie wykazał iż jest to coś więcej niż norma statystyczna, tak jak normalne jest, że występuje jakiś procent osób z zespołem Downa (1 na 800–1000). Ale nie oznacza to, że osoba z zespołem Downa jest normalna w innym niż statystyczny sensie, nieprawdaż? Osobiście podejrzewam, że homoseksualizm ma wiele przyczyn, możliwe, że wrzucamy do jednego worka różne rodzaje homoseksualizmu (o etiologii genetycznej, wrodzonej czy środowiskowej) - stąd tak trudno odpowiedzieć na pytanie o jego źródło. Nie zmienia to jednak kwestii, czy jest normalną w jakimś pozastatystycznym sensie, bo tu oceniamy nie źródło, ale samo zachowanie.


Należy rozgraniczać cechy uniemożliwiające lub utrudniające funkcjonowanie od nie mających mających na nie wpływu. Jakiś procent osób jest leworęczny co nie przeszkadza im w żaden sposób normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Tak samo jest z homosexualistami. Wykazaliśmy już, że prokreacja nie jest żadnym wyznacznikiem normalności i że homosexualizm jej nie wyklucza.
Nie ma też żadnych "rodzajów" homosexualizmu. Homosexualizm to popęd skierowany do przedstawicieli własnej płci i nie dzieli się na żadne podgrupy. Dla jasności - geneza homosexualizmu nie jest do końca znana, jednak na pewno wiadomo, że orientacja determinowana jest przed przyjściem na świat oraz że jest stała i niezmienna przez cale życie danego osobnika. Nie ma możliwości zmiany orientacji, wszelkie opowiadanie o "środowiskowych" jego podłożach to mity bez pokrycia i jakiegokolwiek związku z nauką i faktami.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 11:26 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Lucky napisał(a):
Należy rozgraniczać cechy uniemożliwiające lub utrudniające funkcjonowanie od nie mających mających na nie wpływu. Jakiś procent osób jest leworęczny co nie przeszkadza im w żaden sposób normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Tak samo jest z homosexualistami. Wykazaliśmy już, że prokreacja nie jest żadnym wyznacznikiem normalności i że homosexualizm jej nie wyklucza.
Nie zauważyłem, kiedy wykazaliście. A odnieśliście się tam do faktu, iż 1) zdolność do prokreacji wpisywana jest do definicji samego [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Życie]życia[/url], 2) rozumiem zatem, że żadne leczenie bezpłodności (nie tylko in vitro) nie powinno być refundowane z NFZ, gdyż bezpłodność nie jest nienormalna. Wybacz, ale to są już odloty, za którymi nie mam ambicji nadążać.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 11:31 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Rutilius napisał(a):
Nie zauważyłem, kiedy wykazaliście. A odnieśliście się tam do faktu, iż 1) zdolność do prokreacji wpisywana jest do definicji samego [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Życie]życia[/url], 2) rozumiem zatem, że żadne leczenie bezpłodności (nie tylko in vitro) nie powinno być refundowane z NFZ, gdyż bezpłodność nie jest nienormalna. Wybacz, ale to są już odloty, za którymi nie mam ambicji nadążać.


A, to bardzo ciekawe. Skoro tak, to muł (czyli skrzyżowanie osła z koniem ) z uwagi na fakt posiadania kombinacji DNA uniemożliwiającej rozmnażanie nie jest istotą żywą.
Próchnica też nie jest nienormalna, a podlega leczeniu i refundacji. Zacznij podawać jakieś sensowne argumenty.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 11:33 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Lucky napisał(a):
Szerszen napisał(a):
Nie będę zaskoczony, dla mnie normą jako rekonstrukcjonisty jest zarówno budowanie teorii jak i jej obalanie, wyłuskiwanie z niej tego co słuszne i zmiana poglądów jeśli się okazuje że jakieś argumenty są trafne.


Jestem zdecydowanym przeciwnikiem wszelkich form manipulacji, a rzetelną wiedzę uważam za wartość samą w sobie. W przypadku homosexualizmu manipulacja i dezinformacja przekroczyły wszelkie możliwe granice. Dlatego ważne jest wyrobienie sobie własnej bazującej na obecnym stanie nauki opinii jak największej części naszego społeczeństwa. Z tego powodu zachęcam do lektury tego zagadnienia w oparciu o naukowe publikacje.


Dobra, przekonałeś mnie że muszę się douczyć... ale poproszę w takim razie o źródła - wiarygodne i aktualne. Nie mam czasu na odsiewanie w zakresie homoseksualizmu ziarna od plew - więc direct-linki proszę.

Amvaradel napisał(a):
Szerszeń:
W kilku miejscach sam sobie przeczysz
...
To albo ich przybywa, albo mają tendencję do wymierania...
Pomijając już to, że jednak mają dzieci a gatunek ludzki jakoś nie wyginął, choć homoseksualiści są w nim od zawsze.


Nie, rozpatruję po prostu obie możliwości - klan klanowi nierówny. Jeśli w klanie, który ma powiedzmy 10 osób dwie będą homoseksualne, to już jest to odsetek 20%, który przekracza:
a) wielokrotnie statystyczną ilość homoseksulistów w całościowej populacji ludzkiej
b) potencjalnie zmniejsza dzietność klanu - i to o dwóch mężczyzn/dwie kobiety.

Takie klany też istnieją. Z punktu widzenia istnienia / przetrwania klanu jest to groźne.
Omijam celowo sprawy ekonomiczne utrzymania dzieci, bo to jest decyzja już zależna wewnętrznie od rodziców.

Mieszamy tu sprawy ogólnospołeczne ze sprawami wewnętrznymi konkretnej religii a wręcz klanu, więc rozjazd techniczny jest usprawiedliwiony.

Cytuj:
Tutaj tak samo: skoro homoseksualizm narasta, gdy ludzi jest za dużo, to rozwiązaniem problemu nie jest "opamiętanie się i mnożenie", tylko "opamiętanie się i ograniczenie rozrodczości, żeby było nas mniej" :lol:


To raczej naturalna regulacja natury... jest czegoś za dużo, to natura znajduje sposób regulacji. Nie mamy naturalnych wrogów a wojny zostały uznane za niecywilizowany środek zmniejszenia populacji. Pozostają choroby (tak cywilizacyjne), homoseksualizm (ech ta moja poprawność polityczna, no ale wśród chorób już oficjalnie nie jest - od niedawna) i kataklizmy ;-D.

Cytuj:



Cytuj:
(No chyba że się cofamy do ślimaków - to też jakaś metoda

Jak zapewne wiesz, wiele ślimaków jest obojnakami :wink: Nie sądzę, by to była opcja dla ludzi :D


Już choćby na tym etapie powinnaś zauważyć, że pisałem ogólnie o zwierzętach ;-) No ale ludzie to też zwierzęta.

Cytuj:



Cytuj:
Po prostu nie wszystko co jest naturalne jest normalne - i takie założenie warto IMHO przyjąć.
A o jakiej "normie" mówimy? Bo jest norma statystyczna, norma wynikająca z praw natury, norma obyczajowa, norma jako ideał...
Np. normalne jest, że w populacji występuje jakiś procent homoseksualistów. I normalne jest, że stanowią oni mniejszość.


I normalne jest, że nie mają praw analogicznych jak większość. Od wielu wielu lat.

Cytuj:


Cytuj:
Oj... ale mógł być jedną z przyczyn upadku paru imperiów ludzkich
A konkretnie których?


Nawet Rzym jest o to oskarżany ;-)

Cytuj:

Cytuj:
Czyli jest to degeneracja (w naukowym sensie znaczenia), zdarza się dokładnie tak jak ciele z dwiema głowami albo osoba z jedną ręką krótszą?
Bardziej jak leworęczność.


No to... mamy rozwiązanie - dla osób leworęcznych robi się obecnie specjalne przedmioty - niewygodne dla osób praworęcznych, ale dostosowane do używania lewą ręką - począwszy od długopisów, przez nożyczki a skończywszy na... kolbach do broni. Są one często droższe i nie wszędzie można je dostać. Można oczywiście w tym momencie podnieść larum, że leworęczni są dyskryminowani bo nie mogą sprawnie posługiwać się nożyczkami dla praworęcznych a kolba od karabinu będzie dla nich niewygodna, ale tak to jest. Mniejszość z definicji ma inne prawa niż większość. Jeśli próbuje uchodzić za większość, to wychodzi to różnie (np. rozmazuje się pismo w zeszycie).
Jeszcze parę lat temu - rozwiązywano to bardziej brutalnie, przestawiano takie osoby na siłę na prawą rękę (zgodnie z ówczesną ideologią i wiedzą) - jestem zresztą ofiarą takiego przestawienia, w efekcie jestem oburęczny, a jakakolwiek operacja na mózgu ma dla mnie potencjalnie nieprzewidywalne konsekwencje ubytków.

Możemy oczywiście żonglować słówkiem norma, jak to zrobiłaś, ale:
Norma statystyczna w seksuologii to zachowania i praktyki seksualne najbardziej powszechne w danej populacji, których częstość występowania jest zgodna z rozkładem normalnym krzywej dzwonowej Gaussa. - chcesz się bawić w statystykę... ja chętnie.

Kliniczna norma seksualna to nie tylko zdolność do reprodukcji oraz brak dysfunkcji seksualnych, lecz wzbogacanie swego rozwoju i swej osobowości w oparciu o elementy hedonistyczne i więziotwórcze, w postaci autentycznej komunikacji i głębokiej więzi emocjonalnej z innym człowiekiem.

Obejmuje ona trzy kategorie:

* Norma optymalna - zachowania i praktyki seksualne najbardziej pożądane indywidualnie i społecznie, godne propagacji w modelu wychowania (w praktyce oznacza najczęściej heteroseksualne stosunki dopochwowe między dorosłymi partnerami).
* Norma akceptowana - zachowania i praktyki seksualne nie optymalne, ale nie utrudniające rozwoju osobowego i nawiązywania głębokiej więzi międzyludzkiej (np. masturbacja, kontakty oralno- genitalne, analne).
* Norma tolerowana - zachowania i praktyki seksualne ograniczające możliwość nawiązanie głębokiej więzi międzyludzkiej, bądź utrudniające dobór potencjalnego partnera (np. tylko homoseksualiści, osoby z tendencjami sadomasochistycznymi lub kobiety o długich włosach). Aby zaliczyć konkretne zachowanie do normy tolerowanej należy wziąć pod uwagę kontekst osobowościowy, partnerski i sytuacyjny.

Jak widać z normy tolerowalnej nie da się zrobić normy optymalnej. Oczywiście zaraz się zapewne podniosą głosy, że to wina społeczeństwa, że jest tak skonstruowane i że trzeba to w takim razie zmienić... tylko ja cały czas nie rozumiem czemu mniejszość ma terroryzować większość swoją innością???
Może prosić, może zabiegać ale nie ma prawa nakazywać ani tym bardziej żądać.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 12:28 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Szerszen napisał(a):
[...]poproszę w takim razie o źródła - wiarygodne i aktualne. Nie mam czasu na odsiewanie w zakresie homoseksualizmu ziarna od plew - więc direct-linki proszę.


To jest krótkie i z sensem:

http://kosmos.icm.edu.pl/PDF/2003/5.pdf

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 13:02 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Lucky napisał(a):
A, to bardzo ciekawe. Skoro tak, to muł (czyli skrzyżowanie osła z koniem ) z uwagi na fakt posiadania kombinacji DNA uniemożliwiającej rozmnażanie nie jest istotą żywą.
Próchnica też nie jest nienormalna, a podlega leczeniu i refundacji.
Widzę wreszcie szansę na jakiś konsensus. Jestem w stanie zgodzić się, że homoseksualizm jest w takim samym stopniu normalny co muł albo próchnica.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 13:07 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
@Lucky
Bardzo fajne, chociaż poza stwierdzeniem faktu "że są homoseksualiści" (czego nikt nie neguje) nie ma w zasadzie tam wiele. Końcowy fragment jest jednak bardzo fajny i wart IMHO podkreślenia:

W kontekście pojęcia „płciowość” warto zauważyć, że słowo seks wywodzi się z łacińskiego secare — co znaczy cięcie i bardzo trafnie określa sedno płciowości. Płeć jest bowiem rozdwojona. To, że ludzkość dzieli się na dwie płci, że dopiero połączenie tych płci tworzy uzupełniającą się całość, fascynowało człowieka od zarania dziejów. Tym bardziej, że czynnikiem zespalającym to rozdwojenie stała się specyficzna, tylko człowiekowi przynależna potężna siła — erotyzm. A erotyzm umożliwia spełnienie odwiecznej ludzkiej tęsknoty do pełni, do zatracenia się w zjednoczeniu, do pierwotnego porozumienia. Erotyzm niepokoi, nęka, ale i wyzwala. A kierując myśli ku płci odmiennej, skłania też do stawiania pytań o sens odmienności.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 13:10 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Lucky napisał(a):
To jest krótkie i z sensem:
http://kosmos.icm.edu.pl/PDF/2003/5.pdf

Owszem zgadzam się:
Cytuj:
W warunkach normalnych mężczyźni realizują
swe pragnienia seksualne z przedstawicielkami płci odmiennej tj. kobietami.
Oprócz tego istnieją i inne zainteresowania, jednak cóż w tym tekście potwierdza Twoje stanowisko?

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 13:15 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Rutilius napisał(a):
Oprócz tego istnieją i inne zainteresowania, jednak cóż w tym tekście potwierdza Twoje stanowisko?


Przeczytałeś ten text? Jeśli tak, to przeczytaj jeszcze raz.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: piątek, 14 stycznia 2011, 13:34 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 maja 2008, 20:16
Posty: 423
Lokalizacja: Na Pograniczu, między Malborkiem a Elblągiem
Szerszen napisał(a):

* Norma optymalna - zachowania i praktyki seksualne najbardziej pożądane indywidualnie i społecznie, godne propagacji w modelu wychowania (w praktyce oznacza najczęściej heteroseksualne stosunki dopochwowe między dorosłymi partnerami).
* Norma akceptowana - zachowania i praktyki seksualne nie optymalne, ale nie utrudniające rozwoju osobowego i nawiązywania głębokiej więzi międzyludzkiej (np. masturbacja, kontakty oralno- genitalne, analne).
* Norma tolerowana - zachowania i praktyki seksualne ograniczające możliwość nawiązanie głębokiej więzi międzyludzkiej, bądź utrudniające dobór potencjalnego partnera (np. tylko homoseksualiści, osoby z tendencjami sadomasochistycznymi lub kobiety o długich włosach). Aby zaliczyć konkretne zachowanie do normy tolerowanej należy wziąć pod uwagę kontekst osobowościowy, partnerski i sytuacyjny.

Jak widać z normy tolerowalnej nie da się zrobić normy optymalnej. Oczywiście zaraz się zapewne podniosą głosy, że to wina społeczeństwa, że jest tak skonstruowane i że trzeba to w takim razie zmienić... tylko ja cały czas nie rozumiem czemu mniejszość ma terroryzować większość swoją innością???
Może prosić, może zabiegać ale nie ma prawa nakazywać ani tym bardziej żądać.


O Bogowie :!:
homoseksualiści, lesbijki, osoby o skłonnościach s/m oraz kobiety o długich włosach nie potrafią kochać i wchodzić w głębokie więzi międzyludzkie :?: :!:

szok :shock: rewelacyjne źródła - no comments.

Oczekiwanie by społeczeństwo, pozwoliło komuś kochać i żyć we własnym zaciszu po swojemu nazywasz terroryzmem :?: :!:

masakra :cry:


I niby dlaczego osoby homo, bi i trans mają skomleć jak żebracy u stóp ludzi hetero :?: Są takimi samymi ludźmi, mają taką samą godność i takie samo niezbywalne prawo do życia na swój własny sposób :!:

I skoro ktoś hetero ma prawa pocałować swojego partnera/kę to dlaczego osoba homo nie ma prawa wyrażać uczuc, tylko musi udawać np na powitanie czy pożegnanie, koleżeństwo / kuzynostwo itp :?: :!:

Dlaczego do cholery, kiedy mowi się o heteroseksualiźmie opisuje się szereg zachowań - miłość, oddanie, namiętność, czułość, zakochanie, przywiązanie, związek a w przypadku homoseksualizmu - tylko sex, wyuzdanie, zboczenie, odchylenie od normy :?: :!:

_________________

Born of Water
Cleansing, powerful
Healing, changing
I am.


Cokolwiek by się nie działo, My, Czarownice zawsze jesteśmy bezpieczne. To My przydarzamy się innym ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL