Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest niedziela, 26 kwietnia 2026, 12:33

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: O etyce
PostNapisane: czwartek, 3 lutego 2011, 14:25 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Bardzo ciekawy i "mocno" napisany artykuł o etyce Etyka w polskich szkołach
Mimo tytułu dotyczy nie tylko rzeczywistości szkolnej

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Ignorancja w służbie obłudy @ "Polityka"
PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 18:01 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Czytałem ten artykuł w wydaniu papierowym i muszę przyznać, że zaimponował mi autor.

http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1512386,1,etyka-w-polskich-szkolach.read

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 18:15 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Połaczyłam wątki, bo ja byłam pierwsza :P

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 18:18 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Oj, przepraszam Cię bardzo - jakoś mi umknął :)*

Ten kawałek jest szczególnie dobry:

Cytuj:
Posłuszeństwo dogmatom i autorytetom w poszukiwaniu spokoju sumienia jest etyczną miernotą, a prawdziwa moralność zaczyna się tam, gdzie przeżywamy rozterki i czujemy się winni.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 18:59 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Prawdziwa moralność zaczyna się tam, gdzie czujemy się winni? :roll:
Niby artykuł zabarwiony antychrześcijańsko a taki babol.

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 19:14 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Sek'ach napisał(a):
Prawdziwa moralność zaczyna się tam, gdzie czujemy się winni? :roll:
Niby artykuł zabarwiony antychrześcijańsko a taki babol.


Rzecz w poczuciu konieczności istnienia etyki, chęci zbudowania możliwie dobrego systemu tejże i wynikające z tego rozterki. Nieprzyjmowanie idei grzechu w katolickim rozumieniu nie implikuje nieprzeżywania rozterek ani złego samopoczucia jeśli zachowaliśmy się niezgodnie z zasadami, jakich staramy się przestrzegać włącznie z wypracowanym samodzielnie kodexem etycznym. I nie mowa tutaj o poczuciu dokonania grzesznego czynu, tylko o złym samopoczuciu wynikającym z łamania własnych zasad.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 19:56 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Lucky zauważ dobór słów: moralność zaczyna się tam, gdzie czujemy się winni.
Może po prostu jest to nieszczęśliwie dobrany zestaw w tym samym zdaniu. Jednak z takim doborem nie mogę się zgodzić. Po pierwsze uważam, że moralność zaczyna się trochę szybciej, po drugie poczucie winy nie jest niezbędne do istnienia moralności. Po trzecie mi przynajmniej zestawienie moralności z poczuciem winy kojarzy się niezdrowo. Jakby nie czucie się winnym implikowało nieposiadanie zasad moralnych.

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 20:11 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Sek'ach
Cytuj:
Po pierwsze uważam, że moralność zaczyna się trochę szybciej

Czyli gdzie i kiedy?
Cytuj:
po drugie poczucie winy nie jest niezbędne do istnienia moralności.
Myślę, że jest niezbędne.
Poczucie winy wynika ze złamania jakichś zasad. I -według mojego rozeznania - występuje u wielu ssaków społecznych (a nie tylko u ludzi), a więc już na etapie, który możemy określić jako premoralny. Myślę, że o to chodziło w zdaniu, że moralność zaczyna się tam, gdzie poczucie winy.
Cytuj:
Po trzecie mi przynajmniej zestawienie moralności z poczuciem winy kojarzy się niezdrowo. Jakby nie czucie się winnym implikowało nieposiadanie zasad moralnych.
Na pewno nie chodzi o stałe poczucie winy czy bycia grzesznym. Tylko w przypadku łamania zasad.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: piątek, 4 lutego 2011, 21:30 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Sek'ach napisał(a):
Lucky zauważ dobór słów: moralność zaczyna się tam, gdzie czujemy się winni.
Może po prostu jest to nieszczęśliwie dobrany zestaw w tym samym zdaniu. Jednak z takim doborem nie mogę się zgodzić. Po pierwsze uważam, że moralność zaczyna się trochę szybciej, po drugie poczucie winy nie jest niezbędne do istnienia moralności. Po trzecie mi przynajmniej zestawienie moralności z poczuciem winy kojarzy się niezdrowo. Jakby nie czucie się winnym implikowało nieposiadanie zasad moralnych.


Dla mnie poczucie winy jest właśnie ogranicznikiem - staram się postępować etycznie, żeby nie czuć dyskomfortu związanego z łamaniem takiej zasady postępowania. Rozterki przeżywam, bo świat nie jest biało - czarny - jest wielobiegunowy i czasem trudno stwierdzić co jest mniej a co bardziej etyczne.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 01:59 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
Na dlugo zanim sie tu znalazlam szukalam wlasnego systemu i jedna z wazniejszych zasad jakie wypacowalam to to ze zasad sie przestrzega ale tylko tych ktore dla siebie samego sa logiczne i prowadza do sukcesu przedsiewiziecia. Stad np pare moich zasad w zakresie etyki zawodowej i uczciwosci finansowej ale tez dopuszczenie dzialania na granicy prawa, w tzw szarej strefie jezeli to nie prowadzi to jakiejs wiekszej awantury z spoleczenstwem.

Ciekawie to pokazuja asatryjczycy mowiac ze w ich religi nie ma moralnosci a jest wlasnie etyka osobista zbudowana na pojeciu honoru osobistego i kilku naprawde podstawowych zasadach wspolnoty spolecznej.

Ale te same podejscie, te same zasady funkcjonowaly w wielu spolecznosciach tzw pogranicza, ja je odnajduje chocby w ksiazkach z seri Vineou czy innych opowiesciach o pionierach i odkrywcach. Ot wszedzie tam gdzie przetrwanie jednostki wymaga wspoldzialania z grupa, niczym w stadzie wilkow w czasie ciezkiej zimy.

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 10:21 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Neri:
Cytuj:
Ciekawie to pokazuja asatryjczycy mowiac ze w ich religi nie ma moralnosci

A gdzie takie twierdzenie znalazłaś?
Cytuj:
nie ma moralnosci a jest wlasnie etyka osobista zbudowana na pojeciu honoru osobistego i kilku naprawde podstawowych zasadach wspolnoty spolecznej.

Moralność – zbiór zasad (norm), które określają co jest dobre, a co złe. Bez moralności nie ma społeczności (zrymowało mi się :wink: )
Etyka - nauka o tym, skąd się te normy biorą, dlaczego są takie, a nie inne etc.
W mowie potocznej często te pojęcia są ze sobą mylone.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 13:26 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Amvaradel napisał(a):
Czyli gdzie i kiedy?


Czyli na poziomie świadomego konstruowania osobistego systemu moralnego.

Amvaradel napisał(a):
Poczucie winy wynika ze złamania jakichś zasad. I -według mojego rozeznania - występuje u wielu ssaków społecznych (a nie tylko u ludzi), a więc już na etapie, który możemy określić jako premoralny.


Czy możesz podać jakiś przykład? Bo mam wrażenie, być może mylne - chętnie dam się nawrócić, że w tym przypadku poczucie winy jest tożsame ze strachem przed karą.


Amvaradel napisał(a):
Na pewno nie chodzi o stałe poczucie winy czy bycia grzesznym. Tylko w przypadku łamania zasad.


Ależ wcale nie twierdzę, że to musi być stan permanentny. W chrześcijaństwie w praktyce też w praktyce tak jest. Poczucie winy wywołuje się przez uświadomienie dysonansu między pożądaną a rzeczywistą postawą wiernego.

Lucky napisał(a):
Dla mnie poczucie winy jest właśnie ogranicznikiem - staram się postępować etycznie, żeby nie czuć dyskomfortu związanego z łamaniem takiej zasady postępowania.


Może znów nieszczęśliwy dobór słów. :wink: Ale to z kolei kojarzy mi się z warunkowaniem siebie samego: 1. zasady moralne są potrzebne, wszyscy je mają. 2. Jeśli nie będę ich przestrzegał, grozi mi kara. 3. Postępowanie wbrew zasadom powoduje u mnie złe samopoczucie. 4. Nazwę to poczuciem winy i ustawię w punkcie zero, przed pierwszym.

Pomarudziłam, pomarudziłam, to teraz może dodam, czemu jestem potworem bez poczucia winy (i poczucia winy z braku posiadania poczucia winy).
Mój system norm moralnych jest szalenie elastyczny, nie ma tam żadnego stałego elementu. Postępowanie zawsze przymierzam do danego przypadku. A następnie realizuję ten opracowany model. Nie ma tu więc miejsca na działanie niezgodne ze zbiorem zasad a zatem na poczucie winy z tym związane.

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 14:20 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Sek'ach:
Cytuj:
Czyli na poziomie świadomego konstruowania osobistego systemu moralnego.
O, to bardzo zaawansowane stadium :) Gdyby od tego momentu zaczynała się moralność, to musielibyśmy stwierdzić, że większość ludzi nie jest moralnych, bo przejmują jedynie normy panujące w swojej grupie, bez większej świadomej refleksji.

Cytuj:
Czy możesz podać jakiś przykład? Bo mam wrażenie, być może mylne - chętnie dam się nawrócić, że w tym przypadku poczucie winy jest tożsame ze strachem przed karą.
Od tego się zaczyna: od strachu przed karą i odrzuceniem w danej grupie społecznej.
Być może pomocne będzie przywołanie jednej z bardziej znanych psychologicznych koncepcji rozwoju moralnego:

Stadia rozwoju moralnego – teoria L. Kohlberga
I Poziom moralności przedkonwencjonalnej
-Moralność unikania kary – podmiot uzasadnia sądy z punktu widzenia irracjonalnego strachu przed karą.
-Moralność własnego interesu – podmiot uzasadnia sądy z punktu widzenia nagród i przewidywanych korzyści osobistych.

II Poziom moralności konwencjonalnej
- Moralność harmonii interpersonalnej – podmiot uzasadnia sądy z punktu widzenia przewidywanego braku aprobaty ze strony osób pozostających w bezpośrednich relacjach oraz na podstawie wyobrażeń o „znaczących” i „grzecznych” osobach.
- Moralność prawa i porządku – podmiot uzasadnia sądy z punktu widzenia uznanych autorytetów, obowiązujących norm i pełnionych ról społecznych.

III Poziom moralności postkonwencjonalnej

- Moralność umowy społecznej – podmiot uzasadnia sądy z punktu widzenia ogólnych norm, które są uznane i zweryfikowane przez ogół członków społeczeństwa przy uwzględnieniu relatywnej wartości osobistych opinii jednostki.
- Moralność uniwersalnych zasad etycznych – podmiot uzasadnia sądy z punktu widzenia ustalonych i uogólnionych przez siebie zasad etycznych.

Cytuj:
Pomarudziłam, pomarudziłam, to teraz może dodam, czemu jestem potworem bez poczucia winy (i poczucia winy z braku posiadania poczucia winy).
Mój system norm moralnych jest szalenie elastyczny, nie ma tam żadnego stałego elementu. Postępowanie zawsze przymierzam do danego przypadku. A następnie realizuję ten opracowany model. Nie ma tu więc miejsca na działanie niezgodne ze zbiorem zasad a zatem na poczucie winy z tym związane.
Czyli działasz z poziomu moralności postkonwencjonalnej. Błędem jest jednak kwestionowanie stadiów poprzednich - bez nich nie da się dojść do tego poziomu :) A przecież dąb nie może potępiać żołędzi :mrgreen:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 15:11 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Amvaradel napisał(a):
Gdyby od tego momentu zaczynała się moralność, to musielibyśmy stwierdzić, że większość ludzi nie jest moralnych, bo przejmują jedynie normy panujące w swojej grupie, bez większej świadomej refleksji.


A czy w zasadzie tak nie jest?
Zastanawiam się, czy działanie wg norm moralnych obowiązujących w jakiejś grupie społecznej jest tożsame z byciem moralnym. Czy może dopiero właśnie ta refleksja wyznacza początek moralności jednostki.

Cytuj:
III Poziom moralności postkonwencjonalnej
- Moralność umowy społecznej – podmiot uzasadnia sądy z punktu widzenia ogólnych norm, które są uznane i zweryfikowane przez ogół członków społeczeństwa przy uwzględnieniu relatywnej wartości osobistych opinii jednostki.
- Moralność uniwersalnych zasad etycznych – podmiot uzasadnia sądy z punktu widzenia ustalonych i uogólnionych przez siebie zasad etycznych.


A nie ma jeszcze jakiegoś stadium? Dla jednostek, które przeanalizowały zasadność posiadania "ustalonych i uogólnionych przez siebie zasad etycznych" i doszły do wniosku, że zostawiają ten etap za sobą? :mrgreen: Czy to już po prostu powrót do amoralności?

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 16:08 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
Najwidoczniej nie ma ale widze ze myslimy podobnie :mrgreen:

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 17:28 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Neri napisał(a):
Ciekawie to pokazuja asatryjczycy mowiac ze w ich religi nie ma moralnosci a jest wlasnie etyka osobista zbudowana na pojeciu honoru osobistego i kilku naprawde podstawowych zasadach wspolnoty spolecznej.


Jako rzekła Amvaradel - nasza moralność wynika z zasad i na nich jest zbudowana. Czasem bardziej honorowym wyjściem jest rozwód niż trwanie w bezsensownym związku małżeńskim. Innym razem walka o trwały związek i podporządkowanie życia tej trwałości samo w sobie jest wartością. Tylko właśnie na tym to polega, że do tych zasad podchodzi się jak do pojęć a nie dogmatów. To nie jest 10 przykazań "rób to/nie rób tego", lecz zestaw roboczy mający w założeniu umożliwić budowę trwałej społeczności.

I w drugą stronę Neri, masz rację - ad temat: http://www.paganfederation.org/forum-pl ... =46&t=2433
To zwykłe "przyziemne" wykorzystanie naszych umiejętności i sposób patrzenia na świat jest podstawą a nie magia, która w wypadku Asatru / Heathen jest nieobowiązkowym dodatkiem.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 18:50 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Amvaradel napisał(a):
Moralność – zbiór zasad (norm), które określają co jest dobre, a co złe. Bez moralności nie ma społeczności (zrymowało mi się :wink: )
Etyka - nauka o tym, skąd się te normy biorą, dlaczego są takie, a nie inne etc.
W mowie potocznej często te pojęcia są ze sobą mylone.

pojęcia.
Bez sprawdzania zakładam, że podałaś poprawne definicje, co oznacza że mieszałem pojęcia. Tutaj może bardziej nie podoba mi się niż nie zgadzam się z twierdzeniem o moralności jako czynniku spajającym społeczność. Nieodzownie kojarzy się to z narzucaniem systemu. A jak bardzo chore może to być wiemy my - mieszkający w kraju z religią wyznaczającą standardy moralne przy czym do moralności ładowane są też sprawy nie mające z zagadnieniami etycznymi niczego wspólnego.
Natomiast pisząc o etyce rozumiałem własny system moralny funkcjonujący jedynie w obrębie jednostki.

Sek'ach napisał(a):

Może znów nieszczęśliwy dobór słów. :wink: Ale to z kolei kojarzy mi się z warunkowaniem siebie samego: 1. zasady moralne są potrzebne, wszyscy je mają. 2. Jeśli nie będę ich przestrzegał, grozi mi kara. 3. Postępowanie wbrew zasadom powoduje u mnie złe samopoczucie. 4. Nazwę to poczuciem winy i ustawię w punkcie zero, przed pierwszym.

Pomarudziłam, pomarudziłam, to teraz może dodam, czemu jestem potworem bez poczucia winy (i poczucia winy z braku posiadania poczucia winy).
Mój system norm moralnych jest szalenie elastyczny, nie ma tam żadnego stałego elementu. Postępowanie zawsze przymierzam do danego przypadku. A następnie realizuję ten opracowany model. Nie ma tu więc miejsca na działanie niezgodne ze zbiorem zasad a zatem na poczucie winy z tym związane.


Dla mnie złe samopoczucie jest karą. Bez tego czynnika nie było by niczego, co by ograniczało nasze zachowania, eliminowało podłość, etc...
W zasadzie to raczej nie są zasady sensu stricto, to po prostu niechęć do popełniania czynów, które wyrządzone mi odebrał bym jako nieprzyjemne, to empatia, to czynnik warunkujące bycie dobrym...
Jako że każdy odbiera pewne rzeczy inaczej i w związku z tym indywidualna etyka każdego z nas jest inna być może można by się było pokusić o stwierdzenie, że subiektywna prawda jest funkcją percepcji.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 20:09 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Lucky napisał(a):
Dla mnie złe samopoczucie jest karą. Bez tego czynnika nie było by niczego, co by ograniczało nasze zachowania, eliminowało podłość, etc...


O, z tym się zupełnie nie mogę zgodzić. No ale różnorodność podejścia jest rzeczą fantastyczną. Ty jesteś Sercem a ja Rozumem. :mrgreen:


Lucky napisał(a):
Jako że każdy odbiera pewne rzeczy inaczej i w związku z tym indywidualna etyka każdego z nas jest inna być może można by się było pokusić o stwierdzenie, że subiektywna prawda jest funkcją percepcji.


Lucky, na bogów. Nie ma czegoś takiego jak indywidualna etyka. Co wyjaśniła wyżej Amvaradel. I wyjaśnione jest w artykule. Nie bój się słowa 'moralność'. To, że kojarzy się w naszym kraju z chrześcijaństwem, nie znaczy, że jest pojęciem z zakresu chrześcijaństwa.

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 20:22 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Sek'ach napisał(a):
Lucky napisał(a):
Dla mnie złe samopoczucie jest karą. Bez tego czynnika nie było by niczego, co by ograniczało nasze zachowania, eliminowało podłość, etc...


O, z tym się zupełnie nie mogę zgodzić. No ale różnorodność podejścia jest rzeczą fantastyczną. Ty jesteś Sercem a ja Rozumem. :mrgreen:


Lucky napisał(a):
Jako że każdy odbiera pewne rzeczy inaczej i w związku z tym indywidualna etyka każdego z nas jest inna być może można by się było pokusić o stwierdzenie, że subiektywna prawda jest funkcją percepcji.


Lucky, na bogów. Nie ma czegoś takiego jak indywidualna etyka. Co wyjaśniła wyżej Amvaradel. I wyjaśnione jest w artykule. Nie bój się słowa 'moralność'. To, że kojarzy się w naszym kraju z chrześcijaństwem, nie znaczy, że jest pojęciem z zakresu chrześcijaństwa.


Co to znaczy, że jesteś rozumem w kontekście dyskusji? W zestawieniu z tym, co napisała Amvaradel nasuwa się, że masz na myśli "Moralność własnego interesu". :)
Nie unikam słowa "moralność", bo jest z zakresu chrześcijaństwa, tylko dlatego, że to pojęcie dotyczy całej grupy dzielącej wspólną moralność i ją niejako scala - tak wynika z tego, co podała Amvaradel ( przynajmniej przed edycją ). A taka koncepcja ani mi się nie podoba ani do mnie nie przemawia.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 20:25 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Lucky:
Cytuj:
Bez sprawdzania zakładam, że podałaś poprawne definicje, co oznacza że mieszałem pojęcia
Podałam bardzo uproszczone definicje, ale z powodzeniem moglibyśmy rozszerzać je i dyskutować dowolnie długo :lol: Nie chodzi mi tu o to, by łapać się za słówka.
Cytuj:
Tutaj może bardziej nie podoba mi się niż nie zgadzam się z twierdzeniem o moralności jako czynniku spajającym społeczność. Nieodzownie kojarzy się to z narzucaniem systemu. A jak bardzo chore może to być wiemy my - mieszkający w kraju z religią wyznaczającą standardy moralne przy czym do moralności ładowane są też sprawy nie mające z zagadnieniami etycznymi niczego wspólnego.
Narzucanie systemu... jak mówisz przedszkolakowi, by nie wyrywał zabawki koledze i go nie bił, to narzucasz zasady... gdy w prawie karnym przewidziane są kary za kradzież, gwałt czy morderstwo - to jest to, w pewnym sensie, narzucanie zasad. To, że kasuję na forum obraźliwe określenia, to zasada narzucona użytkownikom...
Nie potrafię wyobrazić sobie społeczeństwa, w którym nie funkcjonowałoby jakieś "narzucanie zasad".
Natomiast piszesz o tym, że do moralności ładowane są też sprawy nie mające z zagadnieniami etycznymi niczego wspólnego. Zgadzam się. Kwestie obyczajowe często miesza się z moralnymi. Ale też w jakimś zakresie sfery te przenikają się w sposób naturalny... To złożone zagadnienie, chyba musielibyśmy rozmawiać o konkretnych przykładach, żeby dobrze się zrozumieć.
Cytuj:
Jako że każdy odbiera pewne rzeczy inaczej i w związku z tym indywidualna etyka każdego z nas jest inna być może można by się było pokusić o stwierdzenie, że subiektywna prawda jest funkcją percepcji.
Gdybyśmy zatrzymali się tylko na subiektywności, byłoby to niebezpieczne. Subiektywnie mogę mieć poczucie, że najlepszym rozwiązaniem wszelkich problemów jest... hm, jakiś drobny armagedon :wink:
A, tak jak pisze Szerszeń, te zasady muszą mieć też jakieś pozytywne dla innych skutki np. umożliwić budowę trwałej społeczności

Sek'ach:
Cytuj:
A czy w zasadzie tak nie jest?
Zastanawiam się, czy działanie wg norm moralnych obowiązujących w jakiejś grupie społecznej jest tożsame z byciem moralnym. Czy może dopiero właśnie ta refleksja wyznacza początek moralności jednostki.
Jeśli planujesz na nowo zdefiniować, czym jest moralność, to owszem :D W tym wypadku czeka Cię heroiczne zadanie napisania nowych, filozoficznych tomów o moralności, w których uzasadnisz Swoje stanowisko :D
Cytuj:
A nie ma jeszcze jakiegoś stadium? Dla jednostek, które przeanalizowały zasadność posiadania "ustalonych i uogólnionych przez siebie zasad etycznych" i doszły do wniosku, że zostawiają ten etap za sobą? :mrgreen:

A co masz na myśli? jeśli coś w stylu: Do what thou Wilt shall be the whole of the Law - to jest to zasada, choć zapisana w bardzo hermetycznym stylu.
A jeśli chodzi o coś w rodzaju: moją zasadą jest nie mieć żadnych zasad - to jest to wewnętrznie logicznie sprzeczne :P
Cytuj:
Czy to już po prostu powrót do amoralności?
Nie ma powrotu do niewinności :lol:

Tak po prawdzie rzadko działamy z tylko jednego poziomu. Najczęściej kierujemy się motywami z kilku poziomów, z tym, że któryś jest dominujący.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 20:58 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
U mnie jest to podejscie "zdrowego drapieznika" czyli "biore od przyrody [spoleczenstwa] dokladnie tyle ile jest mi potrzebne do zaspokojenia moich potrzeb i jak zostanie mi energii to i zachcianek jednak bez wyraznej przyczyny nie robie czegos co mozna by porownac do zabijania dla zabawy."

I jak to okreslic? Serce? Rozum?
Rozum bo kiedys musialam sobie uswiadomic ze jestem niczym wiecej jak egzemplazem gatunku paskudnie wrednego i groznego drapieznika a potem moglam juz przyjac ze jako taki drapieznik sporo moge ale cos mnie ogranicza - dokladnie to samo co mniej paskudne drapiezniki w naturalnym srodowisku.
Po jakims czasie takie myslenie stalo sie tak naturalne ze...
Czyzby juz to co Lucky okresla jako czucie sercem tego wszystkiego?

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 21:09 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Amvaradel napisał(a):
Narzucanie systemu... jak mówisz przedszkolakowi, by nie wyrywał zabawki koledze i go nie bił, to narzucasz zasady... gdy w prawie karnym przewidziane są kary za kradzież, gwałt czy morderstwo - to jest to, w pewnym sensie, narzucanie zasad. To, że kasuję na forum obraźliwe określenia, to zasada narzucona użytkownikom...
Nie potrafię wyobrazić sobie społeczeństwa, w którym nie funkcjonowałoby jakieś "narzucanie zasad".
Natomiast piszesz o tym, że do moralności ładowane są też sprawy nie mające z zagadnieniami etycznymi niczego wspólnego. Zgadzam się. Kwestie obyczajowe często miesza się z moralnymi. Ale też w jakimś zakresie sfery te przenikają się w sposób naturalny... To złożone zagadnienie, chyba musielibyśmy rozmawiać o konkretnych przykładach, żeby dobrze się zrozumieć.


Amvaradel napisał(a):
Gdybyśmy zatrzymali się tylko na subiektywności, byłoby to niebezpieczne. Subiektywnie mogę mieć poczucie, że najlepszym rozwiązaniem wszelkich problemów jest... hm, jakiś drobny armagedon :wink:
A, tak jak pisze Szerszeń, te zasady muszą mieć też jakieś pozytywne dla innych skutki np. umożliwić budowę trwałej społeczności


Amvaradel, piszesz o prawie zapobiegającym anarchii. Prawo i moralność to są dwie różne rzeczy. O ile prawo musi być narzucane dla ładu, narzucanie etyki jest niedopuszczalne. Prawo jest zbiorem zasad, jednak nie wyznacza jednocześnie określonej etyki. No dobra, może to uogólnienie, bo mówi się też o etyce zawodowej. Jednak nie jest to tożsame z wewnętrznie odczuwanym poczuciem pewnych spraw. Jak się ma prawo do moralności widać przy okazji głosowania nad definicją rodziny ---> http://fronda.pl/news/czytaj/lista_hanby_lista_chwaly
Patologia.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 21:52 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Neri:
Cytuj:
U mnie jest to podejscie "zdrowego drapieznika" czyli "biore od przyrody [spoleczenstwa] dokladnie tyle ile jest mi potrzebne do zaspokojenia moich potrzeb i jak zostanie mi energii to i zachcianek jednak bez wyraznej przyczyny nie robie czegos co mozna by porownac do zabijania dla zabawy."
To generalnie wygląda na jakąś wersję egoizmu etycznego ( def. w Wiki )
Cytuj:
I jak to okreslic? Serce? Rozum?
Rozum bo kiedys musialam sobie uswiadomic ze jestem niczym wiecej jak egzemplazem gatunku paskudnie wrednego i groznego drapieznika a potem moglam juz przyjac ze jako taki drapieznik sporo moge ale cos mnie ogranicza - dokladnie to samo co mniej paskudne drapiezniki w naturalnym srodowisku.

Hm, a co ogranicza drapieżniki w naturalnym środowisku? Ilość potencjalnych ofiar w zasięgu pazurów, pojemność własnego żołądka i ewentualne drapieżniki polujące na drapieżniki. Co z tego Cię ogranicza? Bo akurat naturalnych drapieżników nie ogranicza ani serce, ani rozum.

Lucky:
Cytuj:
Prawo i moralność to są dwie różne rzeczy.
Nie są. Występuje między nimi sprzężenie zwrotne: moralność kształtuje prawo, a prawo moralność.
Cytuj:
O ile prawo musi być narzucane dla ładu, narzucanie etyki jest niedopuszczalne. Prawo jest zbiorem zasad, jednak nie wyznacza jednocześnie określonej etyki.
Jak wyżej: skąd się wzięły zasady prawne? W dużej mierze z zasad moralnych. I są narzucaniem tych zasad np. zasady "nie kradnij".
Cytuj:
Jak się ma prawo do moralności widać przy okazji głosowania nad definicją rodziny ---> http://fronda.pl/news/czytaj/lista_hanby_lista_chwaly
Wymyśl proszę inny przykład. Tego nie będę komentować, bo mam dość flejmów.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 22:02 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Amvaradel napisał(a):
Cytuj:
Prawo i moralność to są dwie różne rzeczy.
Nie są. Występuje między nimi sprzężenie zwrotne: moralność kształtuje prawo, a prawo moralność.
Cytuj:
O ile prawo musi być narzucane dla ładu, narzucanie etyki jest niedopuszczalne. Prawo jest zbiorem zasad, jednak nie wyznacza jednocześnie określonej etyki.
Jak wyżej: skąd się wzięły zasady prawne? W dużej mierze z zasad moralnych. I są narzucaniem tych zasad np. zasady "nie kradnij".
Cytuj:
Jak się ma prawo do moralności widać przy okazji głosowania nad definicją rodziny ---> http://fronda.pl/news/czytaj/lista_hanby_lista_chwaly
Wymyśl proszę inny przykład. Tego nie będę komentować, bo mam dość flejmów.


Występują sprzężenia zwrotne, jednak zadaniem prawa jest zapewnienie bezpieczeństwa i zapobieganie chaosowi. Te parametry mogą wynikać z systemu moralnego, jednak prawo na takiej zasadzie nie może - a przynajmniej nie powinno - regulować kwestii obyczajowych, do których regulowania pretendują niektóre systemy religijne. Przykład powyżej właśnie doskonale ilustruje to, o czym piszę. ukazuje patologię sytuacji, w której system moralny próbuje wpływać na prawo pojęte tak, jak to ująłem.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Ostatnio edytowano sobota, 5 lutego 2011, 22:05 przez Lucky, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 22:05 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): piątek, 18 czerwca 2010, 13:20
Posty: 22
Lokalizacja: Łódź
Amvaradel napisał(a):
Nie są. Występuje między nimi sprzężenie zwrotne: moralność kształtuje prawo, a prawo moralność.

Zdecydowanie zgadzam się z tym, że moralność kształtuje prawo, ale dlaczego odwrotnie?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 22:09 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Egan Wolf napisał(a):
Zdecydowanie zgadzam się z tym, że moralność kształtuje prawo, ale dlaczego odwrotnie?


Odpowiedzią jest etyka zawodowa. Nie przekraczasz norm, bo robiąc to nie tylko łamiesz prawo, ale równocześnie jesteś nie w porządku wobec osób, które zakładają że będziesz postępował zgodnie z określonym prawem i nie tylko prawem kodexem.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 22:32 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): piątek, 18 czerwca 2010, 13:20
Posty: 22
Lokalizacja: Łódź
Lucky napisał(a):
Odpowiedzią jest etyka zawodowa. Nie przekraczasz norm, bo robiąc to nie tylko łamiesz prawo, ale równocześnie jesteś nie w porządku wobec osób, które zakładają że będziesz postępował zgodnie z określonym prawem i nie tylko prawem kodexem.

Nie przekraczanie norm ze względu na prawo, które powstaje na podstawie moralności, trudno nazwać kształtowaniem moralności przez prawo. Dla mnie to raczej narzucanie (lub uczenie) jednostce moralności przyjętej przez pewną grupę. Przy czym oczywiście grupa najpierw stworzyła prawo na podstawie swojej moralności, a następnie pozostali uczą się jej przestrzegając prawa, ale wtedy mówienie, że "prawo kształtuje moralność" jest lekkim uproszczeniem tej sytuacji.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 23:44 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Egan Wolf:
Cytuj:
Dla mnie to raczej narzucanie (lub uczenie) jednostce moralności przyjętej przez pewną grupę. Przy czym oczywiście grupa najpierw stworzyła prawo na podstawie swojej moralności, a następnie pozostali uczą się jej przestrzegając prawa, ale wtedy mówienie, że "prawo kształtuje moralność" jest lekkim uproszczeniem tej sytuacji.

Uczenie, wychowywanie, kształtowanie... w zasadzie mówimy o tym samym, tylko używając innych pojęć. Tylko nie nazwałabym tego "lekkim uproszczeniem", bo to bardzo skomplikowany proces :wink:
Cytuj:
Wielowiekowy rozwój instytucji prawnych cechował się na ogół tym, że prawo było czynnikiem utrwalającym zastany układ stosunków społecznych i gospodarczych przy pomocy środków przymusu prawnego. Dopiero od czasów Oświecenia, można się spotkać w szerszym zakresie z głoszeniem poglądów, iż przez odpowiednie prawodawstwo można doprowadzić do zasadniczych zmian ustroju społecznego. Można wprawdzie stanowić normy prawne, które zmierzałyby do radykalnych przeobrażeń stosunków społecznych i zmuszać siłą do ich przestrzegania, jeśli jednak normy te nakazują jakieś postępowanie nieodpowiednie na gruncie prawidłowości życia społecznego czy ekonomicznego przejawiających się w danej epoce, to taka działalność prawodawcza na dłuższą metę okazuje się nieefektywna.

Niewątpliwie prawodawstwo może sprzyjać określonym przeobrażeniom stosunków społecznych, a inne utrudniać. (...) na dłuższą metę biorąc, dobrze funkcjonujący system prawny może kształtować system wartości, które akceptują obywatele, pośrednio ułatwiając określone przemiany życia społecznego.
( z Funkcje prawa )

Lucky:
Cytuj:
Występują sprzężenia zwrotne, jednak zadaniem prawa jest zapewnienie bezpieczeństwa i zapobieganie chaosowi.
Jedną z funkcji moralności też jest zapewnienie bezpieczeństwa i zapobieganie chaosowi. :wink:
Cytuj:
jednak prawo na takiej zasadzie nie może - a przynajmniej nie powinno - regulować kwestii obyczajowych, do których regulowania pretendują niektóre systemy religijne.Przykład powyżej właśnie doskonale ilustruje to, o czym piszę. ukazuje patologię sytuacji, w której system moralny próbuje wpływać na prawo pojęte tak, jak to ująłem.

Oj, już wyżej wspomnieliśmy, że normy obyczajowe a normy moralne to trochę co innego. A prawo stanowi odzwierciedlenie i jednych, i drugich.
Przykład: prawo reguluje, jakie dni są oficjalnie dniami świątecznymi. Z etycznego punktu widzenia trudno byłoby uzasadnić, że świętowanie w dzień X jest moralnie lepsze czy gorsze niż świętowanie w Y. A jednak istnieją regulacje w tej kwestii i w zasadzie podstawowym uzasadnieniem jest obyczaj, tradycja. Ale obyczaj i tradycja to nie to samo, co moralność... w każdym razie moralność postkonwencjonalna zdecydowanie wykracza poza obyczaj i tradycję. Jednak na etapie konwencjonalnym obyczaj i tradycja są autorytetem, także moralnym i kwestionowanie ich powoduje reakcje obronne.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: sobota, 5 lutego 2011, 23:52 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Egan Wolf napisał(a):
Nie przekraczanie norm ze względu na prawo, które powstaje na podstawie moralności, trudno nazwać kształtowaniem moralności przez prawo. Dla mnie to raczej narzucanie (lub uczenie) jednostce moralności przyjętej przez pewną grupę. Przy czym oczywiście grupa najpierw stworzyła prawo na podstawie swojej moralności, a następnie pozostali uczą się jej przestrzegając prawa, ale wtedy mówienie, że "prawo kształtuje moralność" jest lekkim uproszczeniem tej sytuacji.


Moim zdaniem kryterium powinna być siła oddziaływania poszczególnych czynników na postępowanie jednostki. W tym konkretnym przypadku siła oddziaływania moralności opartej częściowo na prawie jest silniejsza niż oddziaływanie samego prawa, wiec stwierdzenie że moralność jest kształtowana przez prawo jest tutaj uzasadnione. Jest to jednak wyjątek.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O etyce
PostNapisane: niedziela, 6 lutego 2011, 00:29 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
Dobra a co zrobisz np z imigrantami ktorzy wychowali sie w zupelnie innej kulturze i probuja na prawodawstwie wymusic przestrzegania ich obcych "tutaj" zwyczajow? Pije do problemu europejskich muzulmanow ktorzy po przyjezdzie tu za praca nawet jezyka nie chca sie uczyc...

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL