Neri napisał(a):
Dobra a co zrobisz np z imigrantami ktorzy wychowali sie w zupelnie innej kulturze i probuja na prawodawstwie wymusic przestrzegania ich obcych "tutaj" zwyczajow? Pije do problemu europejskich muzulmanow ktorzy po przyjezdzie tu za praca nawet jezyka nie chca sie uczyc...
To samo co chrześcijanom - powiem, że religia ma się trzymać z daleka od prawa. Niniejszym proszę o niekontynuowanie tego tematu, bo znowu będzie wojna na 5 stron - jak trzeźwo zauważył Koziou!
Edit: Połączyłem posty. Na przyszłość proszę używać opcji edytuj zamiast pisać post pod postem 
Michiru.Pozwolę sobie na taką mała refleksję. Czasami zdarza się, że jakaś rozmowa jest odkrywcza i wnosi coś nowego. Ta taka była - choć niechętnie, to jednak przyznaję że moralność wpływa na konstruowanie prawa. To jest odkrywcze. Inna sprawa, że wszelki wpływ religii na funkcjonowanie prawa powinien być bezwzględnie rugowany. I nie jest to niekonsekwencja, tylko ukłon w kierunku różnorodności.