Enenna napisał(a):
Pojawiła się w sprzedaży "Księga czarostwa" Bucklanda. Jest to zawsze coś nowego po polsku. Wielki hit wydawniczy za oceanem.
Nie jestem wielkim fanem twórczości Raymonda Bucklanda, ale książkę i tak warto jest przeczytać. To w końcu klasyka i to w dodatku napisana przez jednego z bardziej rozpoznawalnych Wiccan.
Enenna napisał(a):
Mocną stroną są pytania i ćwiczenia, słabszą - zachęcanie do zakładania kowenów (moim zdaniem, grupy magiczne tworzone przez osoby uczące się z książek, na tym samym poziomie, nie są bezpieczne).
Moim zdaniem Buckland nie ma daru - w przeciwieństwie do chociażby Doreen Valiente, czy Eda Fitcha - do pisania porywających rytuałów.
Co do zakładania covenów przez osoby uczące się z książek to zgadzam się, że nie jest to łatwe zadanie. Mimo to, jeśli w pobliżu nie ma akurat sensownego, doświadczonego nauczyciela warto jest podjąć takie ryzyko. Mam nadzieję, że wydanie "Księgi czarostwa" zaowocuje powstaniem przynajmniej kilku eklektycznych covenów w Polsce.

Enenna napisał(a):
Kontrowersyjne są przepisy Bucklanda na zrobienie np. rogatego hełmu. Mnie te przepisy przenoszą w czasy dzieciństwa i wkładki z czasopisma "Miś", co jest właściwie sympatyczne.
Mnie się tam te praktyczne porady akurat podobały. Osobiście nie mam zdolności manualnych nawet na tyle by zrobić, jak radzi Buckland, Rogaty Hełm z garnka, ale myślę, że osoby mające smykałkę do rękodzieła z porad zawartych w książce skorzystają z bardzo dobrym skutkiem.