Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest piątek, 24 kwietnia 2026, 12:07

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pyramid Lake-artykuł w Polityce
PostNapisane: czwartek, 14 stycznia 2010, 03:59 
Offline
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 8 października 2009, 16:01
Posty: 5
Trafiłam dziś na fajny artykuł poniżej macie linka (nie warto kupować gazety, bo w niej jest nie wiele więcej niż na tym filmie ;)
http://www.polityka.pl/swiat/1502183,1, ... dkast.read

Jak zwykle nasuwa mi się jedno stwierdzenie w takim przypadku, gdzie tylko znalazł się biały człowiek zaraz rozpierdzielał wszystko wokół. Ciekawe co zrobiliby amerykanie gdyby obecnie zaczęli kolonizować Polskę. Pewnie zamknęliby Tusko-Kaczyńsko-Podobnych w rezerwacie...
Ech, co ja piszę, gdzie jest moje plemię :( olewam rząd i podatki, ja chcę zbierać zioła i gadać z drzewami :!:

_________________
Kiedy uczeń jest gotowy, przychodzi mistrz.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pyramid Lake-artykuł w Polityce
PostNapisane: czwartek, 14 stycznia 2010, 11:27 
purplefrog napisał(a):
Jak zwykle nasuwa mi się jedno stwierdzenie w takim przypadku, gdzie tylko znalazł się biały człowiek zaraz rozpierdzielał wszystko wokół. Ciekawe co zrobiliby amerykanie gdyby obecnie zaczęli kolonizować Polskę. Pewnie zamknęliby Tusko-Kaczyńsko-Podobnych w rezerwacie...

Czy musisz wszystko wrzucać do jednego worka?
Ekspansja Europejczyków nie była pierwszą i jedyną ekspansją jednej kultury, kosztem innych kultur w dziejach. Tendencje niszczycielskie cywilizacji europejskiej nie sia wyłączną jej cechą. Sami Indianie, Ci żyjący trochę bardziej na południe, spowodowali kilka lokalnych katastrof ekologicznych. Tak dzieje się zawsze, kiedy zasoby wydają się niewyczerpane. Tytułem eksperymentu myślowego, spróbuj odpowiedzieć na pytanie, co stałoby sie z plemieniem Pajutów, gdyby zostali podbici przez Majów? Tez zresztą Indian.
Problem, co by się stało, gdyby Amerykanie chcieli skolonizować Polskę, to zupełnie inna bajka, ale raczej nie zamknęli by nas w rezerwacie. Za bardzo jesteśmy do nich podobni. Ameryka to córka Europy. Raczej działoby się to, co działo się, kiedy byliśmy pod zaborami. Staliśmy się buntownicza częścią społeczeństw państw, które nas zagarnęły. Niektórzy się zruszczyli, inni zniemczyli a większość została przy własnej nacji.
Indianin napisał(a):
Myślę sobie, że im więcej wiesz, tym lepiej się masz. Mówię o wykształceniu. Naucz sie tych praw, naucz się wszystkiego i użyj przeciw białemu człowiekowi. he he he

Jednym słowem stań się białym, he he he, i o to w gruncie rzeczy chodzi :D

A zioła zbieraj. Nie trzeba w to mieszać Tuska, Kaczyńskich ani polityki.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Pyramid Lake-artykuł w Polityce
PostNapisane: czwartek, 14 stycznia 2010, 12:33 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
rawimir napisał(a):
Indianin napisał(a):
Myślę sobie, że im więcej wiesz, tym lepiej się masz. Mówię o wykształceniu. Naucz sie tych praw, naucz się wszystkiego i użyj przeciw białemu człowiekowi. he he he

Jednym słowem stań się białym, he he he, i o to w gruncie rzeczy chodzi :D


Nie. Zrozum jak myśli biały i jak można mu się sprzeciwić używając przeciw niemu jego własnych praw. Jak dotąd to chyba najskuteczniejsza taktyka jaką rdzenni mieszkańcy stosują przeciw nadużyciom ze strony "białych" (w cudzysłowie bo zgadzam się, że nie tylko o białych tu chodzi) i pozwalająca zachować własną kulturę.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pyramid Lake-artykuł w Polityce
PostNapisane: czwartek, 14 stycznia 2010, 13:18 
Hakken napisał(a):
Nie. Zrozum jak myśli biały i jak można mu się sprzeciwić używając przeciw niemu jego własnych praw. Jak dotąd to chyba najskuteczniejsza taktyka jaką rdzenni mieszkańcy stosują przeciw nadużyciom ze strony "białych" (w cudzysłowie bo zgadzam się, że nie tylko o białych tu chodzi) i pozwalająca zachować własną kulturę.

Ale właśnie proces zrozumienia powoduje zmianę u rozumiejącego. To jest zmiana cywilizacyjna. Nie powoduje to, rzecz jasna, że Indianin staje się Amerykaninem ale sprawia, ze na przeciwko siebie stoi dwóch "białych".

Jeszcze lepiej ten proces widać na przykładzie wspomnianych Indian kalifornijskich, którzy prowadzą kasyna i dysponuję ogromnym kapitałem. I nawet, jeśli kasyna te są prowadzone na zasadzie biznesu plemiennego, to pokazują one zmianę cywilizacyjną. W konsekwencji rodzą podobne emocje, typowe dla naszej kultury i cywilizacji. Zawiść, chciwość, wzajemne oskarżenia, rywalizację itd. (inna sprawa, czy w innych kulturach rzeczywiście nie było tych negatywnych zjawisk?)
Protest Pajutów dotyczący obniżenia poziomu wody ich jeziora, co do zasady niczym nie różni się od protestów wielu lokalnych społeczności, kiedy ktoś z zmienia coś w ich otoczeniu, radykalnie pogarszając warunki życia. Takie konflikty są na porządku dziennym, choćby w naszym kraju. Moim zdaniem, gdyby odjąć tę kulturową otoczkę, pozostałby spór o własne interesy jednej grupy w konfrontacji z interesami innej grupy. W warunkach pokojowych, w naszym kręgu cywilizacyjnym, takie spory załatwia się w sądzie. I oni to właśnie robią, bo sa już częścią naszej cywilizacji.
Oczywiście pozostaje problem moralny, czy nowa fala migracji ma prawo wypierać wcześniejsza falę migracji z ich dotychczasowych siedzib. A przynajmniej, czy może przyjść i narzucić swoje własne reguły postępowania? Problem jest, to prawda, ale powiedzmy sobie szczerze, że w odniesieniu do przeszłości jest to problem nierozwiązywalny. Nikt nie zwróci Indnianom ziemi, która swobodnie dysponowali, przed przybyciem Europejczyków. My sami możemy zapytac o to naszych indoeuropejskich przodków, dlaczego z ludności staroeuropejskiej zrobili ludy indoeuropejskie. Możemy o to zapytac Hunów, czy godziło się podbijać spore obszary Europy, możemy zapytać mongołów, czy godziło sie budować imperium siegające od pacyfiku po Europę. No wiec w takim otoczeniu agresywnych ludów różnych ras i kultur i religii, okazaliśmy się skuteczniejsi. Ale czy okazaliśmy się? Przecież my dziedziczymy to wszystko. Po częsci jesteśmy Staroeuropejczykami, po częsci Ariami, po części Hunami, a po części Mongołami. Obecni Amerykanie sa także po części Indianami a Indianie po części Europejczykami. Oczywiście w sensie kulturowym a nie genetycznym, choć w sensie genetycznym czasem też.
edit-> Być może także w sensie duchowym. Istnieje taki poglad, ze obecnie wiele indiańskich dusz inkarnuje w białych Amerykanów. Być może i w druga stronę tez to działa. Skoro wierze w reinkarnację, dopuszczam i taką możliwość.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Pyramid Lake-artykuł w Polityce
PostNapisane: czwartek, 14 stycznia 2010, 14:00 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
rawimir napisał(a):
Ale właśnie proces zrozumienia powoduje zmianę u rozumiejącego. To jest zmiana cywilizacyjna. Nie powoduje to, rzecz jasna, że Indianin staje się Amerykaninem ale sprawia, ze na przeciwko siebie stoi dwóch "białych".


Nie do końca. Raczej staje dwóch ludzi, którzy mają wspólną płaszczyznę porozumienia. To jednak wcale nie oznacza, ze obaj są "biali". Zmiana cywilizacyjna a i owszem następuje, aczkolwiek ona sama w sobie nie jest jeszcze zła. Myślę, że większość Indian w głębi serca cieszy się mogąc korzystać z toalety ;) Problemem jest gwałtowna zmiana kulturowa (i nie nie mówię tu o naturalnym przenikaniu się kultur, tylko o wykulturowieniu), która prowadzi do rozpadu tradycyjnych struktur społecznych i nie oferuje nic w zamian.

rawimir napisał(a):
Zawiść, chciwość, wzajemne oskarżenia, rywalizację itd. (inna sprawa, czy w innych kulturach rzeczywiście nie było tych negatywnych zjawisk?)


Na pewno były i sa. Widać to choćby po tradycyjnych baśniach i opowieściach, w których to oczywiście takie zachowania są potępiane, ale wszak i u nas tak się robi. Mit "szlachetnego dzikusa" to jedynie bajka dla grzecznych hipisów. Ludzie zawsze są tacy sami, nie zależnie od kultury czy stopnia zaawansowania cywilizacyjnego. To raczej kwestia zamożności społeczeństwa. Biedny biednemu nie bardzo ma czego zazdrościć, podobnie bogaty bogatemu. Dlatego ten problem nasila się głównie wśród "średniaków" w zamożnych społeczeństwach.

rawimir napisał(a):
Oczywiście pozostaje problem moralny, czy nowa fala migracji ma prawo wypierać wcześniejsza falę migracji z ich dotychczasowych siedzib. A przynajmniej, czy może przyjść i narzucić swoje własne reguły postępowania?


E tam problem moralny. Oczywiście, ze może i skoro nie powstrzymali ich wyrzucani to raczej nikt ich przed tym nie powstrzyma. To zwycięzcy a nie przegrani piszą historię. Moralne problemy pojawiają się dopiero później, kiedy okazuje się, ze z tymi ludźmi trzeba współistnieć na jednej ziemi a oni (o dziwo!) nie są nam przyjaźni i coś trzeba z tym zrobić. No i jak czkawka wraca kac moralny (ojej jak nasi przodkowie mogli tak brzydko postąpić z tymi biednymi ludźmi).

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL