Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest czwartek, 23 kwietnia 2026, 06:17

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pogańscy filozofowie kontra pogańska religia
PostNapisane: piątek, 1 października 2010, 08:04 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Wydzielone z tematu Dziwne projekty pantheionu Pozdrawiam Picus

Rutiliusie, trochę odbiegnę od tematu, ale rzecz też dotyczy Pantheionu (najwyżej wydzielimy :wink: [ :twisted: done ;)] Picus). Powołujesz się na filozofię grecką, jak podchodzisz do faktu, że wielu filozofów uchodziło za "bezbożników" w oczach swoich rodaków? Nie wydaje mi się, by Sokrates czy Ksenofanes - gdyby żyli współcześnie - byli zwolennikami odnawiania kultu bogów greckich, przynajmniej nie w takim kształcie jak dawniej.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dziwne projekty pantheionu
PostNapisane: piątek, 1 października 2010, 10:27 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Amvaradel napisał(a):
Rutiliusie, ... Powołujesz się na filozofię grecką, jak podchodzisz do faktu, że wielu filozofów uchodziło za "bezbożników" w oczach swoich rodaków? Nie wydaje mi się, by Sokrates czy Ksenofanes - gdyby żyli współcześnie - byli zwolennikami odnawiania kultu bogów greckich, przynajmniej nie w takim kształcie jak dawniej.
Ten ostatni na pewno, zapoczątkował nurt, (poprzez eleatów - Platona - neoplatonizm), który dawną religię podważył. Bardziej rozwinięty rozrachunek z tym kierunkiem prowadzę na blogu i będę to robił dalej. Jednak, - w skrócie- choć błądzili, wielu z nich była z ducha poganami (np. Platon) i na przykład ich etyka jest właśnie pogańska. Inna sprawa, że często za sprawą propagandy tych, dla których to wygodne, nie zauważa się, że pisali nie tyle o Bogu, ale o Absolucie, który nie wyklucza istnienia wielu Bogów. Dla wielu z nich nich nie było dylematu jeden albo wielu. Teoretycznie politeizm można by pożenić nawet z ateizmem, wychodząc z założenia, że chodzi nie o wiarę, ale o kult. Cóż, right or wrong, my tradition ;)

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogańscy filozofowie kontra pogańska religia
PostNapisane: piątek, 1 października 2010, 14:57 
...Ale przecież pojęcie "boga" w filozofii to tylko konstrukt który zazwyczaj trzymał za cojones całą ontologię (wiem, bo kiedyś wykoncypowałem konstrukt ontologiczny, który nie miał takiego "nadrzędnego spinacza" co wprawiło w grozę moich wykładowców). Nawet w filozofii chrześcijańskiej (tj. średniowiecznej) najczęściej był to - tak jak dawniej - Absolut. Nie jest zresztą szczególną tajemnicą i krąży to jako żarcik, że Tomasz rżnął z Platona a Augustyn zamiast przetłumaczyć Arystotelesa, podpisał go przypadkiem swoim nazwiskiem, nieznacznie tylko zmieniając treść. :P

Nie wiem jak to u was wyglądało, ale mi na studiach filozoficznych od początku i przez cały czas jaki na to poświęciłem (i np. byłem akurat trzeźwy) kładli do głowy, że Bóg (religia) =/= Bóg (filozofia).


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Pogańscy filozofowie kontra pogańska religia
PostNapisane: piątek, 1 października 2010, 16:58 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Chimaira napisał(a):
...Ale przecież pojęcie "boga" w filozofii to tylko konstrukt który zazwyczaj trzymał za cojones całą ontologię [...]Nawet w filozofii chrześcijańskiej (tj. średniowiecznej) najczęściej był to - tak jak dawniej - Absolut. [..]Nie wiem jak to u was wyglądało, ale mi na studiach filozoficznych od początku i przez cały czas jaki na to poświęciłem (i np. byłem akurat trzeźwy) kładli do głowy, że Bóg (religia) =/= Bóg (filozofia)

Uczono Was bardzo słusznie, ale to musiała być świecka (=normalna) filozofia. Chrześcijanie od samego początku nie ustają w wysiłkach, by wmówić "wykształconej publiczności" coś dokładnie odwrotnego - że Absolut==ich Bóg. Od katechezy po studia teologiczne kładzie się do głów tą tożsamość (nawet jeśli filozofowie chrześcijańscy zdają sobie czasem sprawę, że to nie do końca tak). Od Pawła z Tarsu po ostatniego papieża.
To była metoda przetrwania chrześcijaństwa w pierwszych wiekach. Nie chcieli uchodzić za jeszcze jedną religię, dlatego zaczęli się podszywać pod szkołę filozoficzną, nawet ubierali się jak cynicy. Było to o tyle ułatwione, że faktycznie filozofowie również mówili o Bogu najwyższym... Oczywiście taki Bóg filozofów nie mógłby mieć jednego jedynego syna, nieuczonego robotnika z Galilei ;)
Wszystkie argumenty za istnieniem Absolutu byłyby zatem - według nich - dowodami na rzecz istnienia ich Boga (Jhvh), a zatem prawdziwość ich religii. Sobór Watykański I ogłosił nawet jako dogmat, że Boga można poznać rozumem (domyślnie - dzięki "dowodom" na istnienie Absolutu).

Chimaira napisał(a):
Nie jest zresztą szczególną tajemnicą i krąży to jako żarcik, że Tomasz rżnął z Platona a Augustyn zamiast przetłumaczyć Arystotelesa, podpisał go przypadkiem swoim nazwiskiem, nieznacznie tylko zmieniając treść. :P
To akurat było odwrotnie: mówi się, że Augustyn ochrzcił Platona a Akwinata Arystotelesa (brrrrr).

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogańscy filozofowie kontra pogańska religia
PostNapisane: piątek, 1 października 2010, 17:06 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
Chimaira napisał(a):
Tomasz rżnął z Platona

a ja nie zauważyłam tego "z" i przez chwilę siedziałam z taką miną: :shock:

przepraszam na oftop, nie mogłam się powstrzymać :oops:

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogańscy filozofowie kontra pogańska religia
PostNapisane: piątek, 1 października 2010, 17:46 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
A wiesz że ja też... tym bardziej, że jak widzę Tomasza z Akwinu, to mi przed oczami staje jego mamusia, uprawiająca najstarszy zawód świata i powód, dla którego stworzył czyściec. Więc z "rżnięciem" mam akurat skojarzenia proste i logiczne.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pogańscy filozofowie kontra pogańska religia
PostNapisane: niedziela, 21 listopada 2010, 12:25 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
To o czym piszesz Chimaira, na moim Uniwersytecie dotyczyło tylko pierwszego roku historii filozofii, reszta przedmiotów i lat była wolna od takich uproszczeń. Nawet tam zresztą Mistrz Eckhardt wprowadzał pewien mistyczny niepokój.

Nie wiem kim byliby dawni filozofowie gdyby żyli dzisiaj, nie podejmuję się spekulować. Wątki pogańskie jednak są jakoś niedoceniane. Wiem, że wiecie, ale trochę konkretniej ponarzekam ;)

Np. w Uczcie czy kilku platońskich dialogach warto zwrócić uwagę, jak poważnie traktowano bogów mitologicznych. Jako personifikacje idei ich genealogia, życie etc. mówiły wiele o idei samej, jej rdzeniu i nie lekceważono ich. Stąd pokręcona koncepcja miłości Sokratesa, jako założenia wykorzystująca mit o Erosie. Ja się zgadzam z trochę poważniejszym potraktowaniem mitu, jako opowieści wyrażającej wiedzę o rzeczach i ich relacjach do siebie, mającą odniesienie do naszego świata. Taki trochę inny rodzaj abstrahowania. Jeśli ich symbolikę potraktuje się bardziej dosłownie można dojść do ciekawych wniosków.
Np. mit o jednym oku Odyna. Co naprawdę oznacza oddanie oka za wiedzę? co jeśli potraktować dosłownie jednooczność... Człowiek bez jednego oka widzi w dwóch wymiarach. Traci cały wymiar widzenia. W zamian Odyn otrzymuje olbrzymią wiedzę, ale wiedzę z określonego punktu widzenia, z jednego ŹRÓDŁA. Czyżby utracenie wymiaru mogło oznaczać niemożliwość wyjścia z tego pudełka? Tkwienie w jednym, bogatym i wspaniałym paradygmacie, ale tylko jednym? Jego oko, nadal na dnie jeziora, ma możliwość obejrzenia tego w trzecim wymiarze, z ZEWNĄTRZ. Można zdać sobie sprawę jak wielkie było to poświęcenie na rzecz walki w Ragnarok jeśli się kontynuuje ten punkt widzenia. Warto oczywiście pamiętać o innych źródłach wiedzy z jakich czerpał Wisielec.
(oczywiście, to tylko interpretacja, ale moim zdaniem ciekawa i nasuwająca skojarzenia z postmodernizmem. Absolutna wiedza naszej kultury to wciąż wiedza istotna tylko w naszej kulturze)
Albo Hugin i Munin. Czyżby nie była to dobra metafora rzeczy, które usystematyzowała wspołczesna logika? Założenia (pamięć, dane) i wnioskowanie (myśl)? Przesadzam? spekuluję? Pewnie. Poczytajcie spekulacje pogan, wychowanych w pogańskim społeczeństwie z "Uczty")
Nie mówcie mi, że nie mogli o tym wiedzieć. Ludzie mają naturalną tendencję do myślenia, że są mądrzejsi i inteligentniejsi niż ludzie przed nimi. Tak nie jest, a i danych empirycznych nasi przodkowie mieli dosyć. Potraktowanie mitów jak zapisu stanu ich wiedzy i zrozumienia świata w języku ubogim w pojęcia abstrakcyjne, z których korzystamy teraz, uczy do nich szacunku.

Dla mnie osobiście (w moim własnym rozumieniu filozofii), filozoficznym odpowiednikiem politeizmu są koncepcje, które w kosmologii świata wyróżniają KILKA nie sprowadzalnych do siebie nawzajem zasad. Relacje i interakcje między tymi zasadami w czasie tworzą to, co mamy szczęście postrzegać (to się świetnie zgadza ze współczesną fizyką, na którą wciąż się narzeka, że mnogość cząstek elementarnych nie pozwala zbudować prostego modelu, który byłby "elegancki" i obejmowalny od razu naszymi małymi umysłami. Zgadza też się z biologią - kilka zasad ekonomii rozprowadzania pożywienia i proporcji matematycznych i figur geometrycznych w połączeniu z różnymi warunkami, tworzy niezwykłą różnorodność biologiczną). Nie jeden budulec wszystkiego, ani nie "wszysto się i tak rozpływa w Absolucie". Z tego punktu widzenia, mimo że w dokładnym opisie platońskiej jaskini na bogów nie ma wyraźnego miejsca, jego koncepcja stworzenia świata z Timajosa czyni go politeistą ze względu na wyróżnienie brył geometrycznych konstytuujących świat, obfitujących w znaczenia. To filozofia przyrody na wysokim poziomie, moglibyście się zdziwić jak bardzo mająca odzwierciedlenie w świecie ożywionym i nieożywionym. Także idee są wyraźne odrębne od siebie choć shierarchizowane, a ludzki kontakt z nimi nastąpił poprzez podróż duszy w rydwanie Bogów, w którym miejsce, mówi wiele o skłonnościach takiej duszy.
Platoński podział odcinka to zobrazowanie w świecie idei tzw. "złotej proporcji" występującej w baaaardzo wielu organizmach żywych na naszej planecie. Jeśli zignorujemy takie warstwy odniesień możemy oczywiście sprowadzić te teksty do trywialnych głupot i błędów wywołanych rozpaczliwym szukaniem odpowiedzi niemożliwych wtedy do znalezienia, ale będziemy wtedy tylko... ignorantami.

Gdy umiera Sokrates każe zabić koguta dla Asklepiosa. Ironia? Może. Ja bym jednak nie traktowała rytuałów tak lekceważąco ;) Mam nadzieję, że złożyli.

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL