W porządku, podywagujmy sobie.
Moim zdaniem to tylko internet, wirtualne życie i wszystkie tego konsekwencje – To tak na wstępie. Swoją drogą to forum od początku wydawało mi się takie jakieś... hm... wygładzone, poprawne, a tak po prawdzie mówiąc, to nie zaszkodziłoby więcej luzu

Tutaj też pojawia się pewna zagwozdka, mianowicie cel powstania witryny i jej charakter. To, jak sądzę, implikuje pewne restrykcje w obowiązujących zachowaniach. Cóż, nie jestem członkiem PFI, a i moje „pogaństwo” kuleje, niemniej jednak podzielę się swoją opinią:
Ponieważ:
Neri napisał(a):
Gdzies w jakiejs ksiazce znalazlam taka piekna mysl - wolnosc mojej piesci ogranicza jedynie wolnosc czyjegos nosa oraz to ze sprawy pomiedzy 2 doroslych w pelni swiadomych konsekwencji swoich dzialan ludzi to sprawa jedynie tych dwojga ludzi.
IMHO wolność absolutna to bzdura, zwyczajny frazes. Niestety. Tyle na temat pięści i nosa. Idąc dalej – Sprawy 2 ludzi tak długo pozostają ich sprawami, jak długo nie wyrażają ich publicznie, a tym samym nie angażują w nie osób postronnych. To na prawdę proste, szczerze mówiąc nie widzę tutaj pola do dyskusji. W moim przekonaniu publiczne forum nie powinno służyć do załatwiania prywatnych spraw.
Szacunek. W moim przekonaniu punktem wyjścia do rozwiązania problemu powinno być poszanowanie godności. W skrócie: „Traktuj innych tak, jak sam chciałbyś być potraktowany”, :Nie rób bliźniemu tego, co Tobie nie miłe” i inne truizmy

To też proste, serio

Nie ustalajmy jednak sztywnych ram, nie spisujmy kolejnych ksiąg regulaminu, dajmy sobie trochę luzu, elastyczności, marginesu, słowem: przestrzeni, gdzie mają prawo znaleźć się wszystkie kłótnie, ferwor szermierki słownej czy inne flejmy. Oczywiście nie chciałbym odbicia w drugą stronę, niepotrzebnego spuszczania się nad „uczuciami religijnymi”, „uznaniem wiekowych tradycji” i innych twardych granic, po przekroczeniu których już tylko biada i potępienie.
Tyle ode mnie,
CuRoi