Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest piątek, 24 kwietnia 2026, 22:03

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 00:50 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): poniedziałek, 4 stycznia 2010, 10:33
Posty: 188
A.: Wątek wydzielony z Wierność i małżeństwo

wyżej wypowiedziałem sie krótko odnośnie homoseksualizmu odnosząc sie do wypowiedzi o sile klanu i homoseksualizmie własnie, zostało to ocenzurowane co mnie bardzo dziwi. chciałbym sie jednak wypowiedzieć na ten tam rozwijając nieco mysl i używając innego slownictwa 8)

otóż uważam że wsród rodzimowierców homoseksualisci nie mają racji bytu gdyż swoim życiem i wyborem buntują sie wobec prawa przyrody-czyli prawa rozmnażania sie co daje gatunkowi ludzkiemu mozliwość prztrwania

bo wkoncu przyroda to przyrodzenie-plodność a w naszym przypadku naistotniejszym warunkiem plodzenia jest "spotkanie się" dwóch różnych płci.

_________________
www.watra.org.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wierność i małżeństwo
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 01:04 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
RafałM napisał(a):
otóż uważam że wsród rodzimowierców homoseksualisci nie mają racji bytu gdyż swoim życiem i wyborem buntują sie wobec prawa przyrody-czyli prawa rozmnażania sie co daje gatunkowi ludzkiemu mozliwość przetrwania

ja tam się za bardzo nie znam, ale według informacji, które posiadłam, 5-7% każdej populacji to osobniki homoseksualne. tyle na temat "praw przyrody" :wink:

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wierność i małżeństwo
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 01:06 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
No cóż, ja z kolei uważam, że homofobia jest przypadłością, która powinna być leczona przymusowo edukacją. Pewien odsetek ssaków zawsze był, jest i pewnie będzie homosexualny. Nie ma więc żadnych podstaw do wypisywania o tej orientacji w kategoriach posiadania racji bytu lub jej braku.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wierność i małżeństwo
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 01:26 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
RafałM napisał(a):
otóż uważam że wsród rodzimowierców homoseksualisci nie mają racji bytu gdyż swoim życiem i wyborem buntują sie wobec prawa przyrody-czyli prawa rozmnażania sie co daje gatunkowi ludzkiemu mozliwość prztrwania


Bezpłodne małżeństwa też wyrzucacie ze swojego związku z powyższych powodów? A pary hetero, które po prostu nie chcą mieć dzieci? A impotentów?

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 09:39 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
A ja uważam - nieco bardziej "laytowo" niż Rafał, że homoseksualizm jest elementem występującym w naturze - bo jest i wśród zwierząt, ale występujący czyli naturalny, nie oznacza normalny.
Dopóki jest zachowana proporcja większościowo/mniejszościowa - dopóty gatunkowi nic nie grozi, ale jeśli proporcja (z różnych przyczyn) zostaje zachwiana, to gatunek po prostu ginie.
Oczywiście więcej zjawisk homoseksualnych (co nie jest równoprawne z homoseksualizmem) będzie np. w stadzie, gdzie tylko samiec alfa ma prawo do partnerek - bo coby nie patrzeć "j... się chce", ale jednocześnie samiec alfa ma tam konkurencję, która tylko czeka aby go zrzucić z tronu i poswawolić jak najbardziej hetero ;-)

Wróćmy do ludzi.
Ponieważ każdy klan chce przetrwać - a jedną z form przetrwania są dzieci, posiadanie par homoseksualnych osłabia klan - niejako z żelaznej konsekwencji. Tym samym, ta preferencja seksualna nie ma wśród nas specjalnej estymy a głosy iż chciałaby być równoprawna raczej powodują złość i pukanie się w głowę.
Oczywiście, że homoseksualiści występują i wśród heathen i występowali, ale nie jest to dla nas ani powód do chwały ani do dumy, raczej stoimy na stanowisku iż powinno być to traktowane jak wstydliwa przypadłość.

Zupełnie inną sprawą KozioU są impotenci, pary bezdzietne z tych czy innych przyczyn, z prostej przyczyny - nie naruszają praw normalności społecznej, która jak powinieneś już wiedzieć jest dla nas ważna.
I tak, zgadza się - pod tym kątem będziemy się prawdopodobnie różnili od hellenów, za to ramię w ramię staniemy z rodzimowierstwem słowiańskim.

Rafale, nie martw się, za lżejsze sprawy trafia się tu na cenzurę w ramach poprawności politycznej. Takie prawo moderatorów.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 09:52 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 marca 2010, 15:14
Posty: 170
Lokalizacja: Warszawa
a otóż wcale nie koniecznie
bodajże w "Samolubnym genie" jest pokazany mechanizm dzieki któremu osoby homoseksualne wzmacniają szanse na przetrwanie "rodzinnych" genów.
W uproszczeniu pełnią ważna rolę dla przetrwania potomstwa swojego rodzeństwa, bliskiej rodziny.
To tak na szybko, żeby zaznaczyć tylko ze nie warto tak łatwo szafować argumentem "praw natury" jakby sie je samemu ustanowiło

_________________
Nic nie jest prawdą wszystko jest dozwolone


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 09:56 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Tak... na zasadzie, skoro już mamy czarną owcę, to udowodnijmy, że jesteśmy normalni.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 10:41 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): poniedziałek, 4 stycznia 2010, 10:33
Posty: 188
słuchajcie zabrakło mi jeszcxze jednego tekstu z waszej strony; "czy chce otworzyc komory gazowe ja hitler" .ja argumenty a wy o homofobach no ludzie to nei manifestacja i dyskusja na haselka :D
ale po kolei;

-wśród każdej populacji zdarzają sie rózne odchylenia, pedofile,gwałciciele,złodzieje, sadysci, -są to odchyły o podłożu psychologicznym- ale jednak odchyły i to że są nie znaczy że to jest normalne

-lucky- ja nie jestem homo-fobem bo sie tych ludzi nie boję

-koziou co ty zwyrzucaniem - ja przedstawiam swoje poglądy a ty o jakis związkach :shock: , bezpłodność to przypadłość w wiekszosci przypadków cywilizacyjna a i tą w dawnych czasach starano sie leczyć, leczenie to nic złego
idąc twoim tropem można by eliminowac każdego przeziębionego człowieka trąci to brunatnym kolorem he? :lol:

i hanif
nie szafuje pojeciami praw przyrody, ale obowiązkiem kazdego gatunku jest przetrwanie a to aby zostało zachowane trzeba spełnic najwazniejszy warunek płec męska i pleć żeńska w jednym wyrku bądź laboratorium

i moi mili spuście powietrze z tych balonów gbo ja chce pogadać a nie rzucac hasel o fobach

_________________
www.watra.org.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 11:03 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 marca 2010, 15:14
Posty: 170
Lokalizacja: Warszawa
he he
jaka ożywiona dyskusja
nie ma to jak sex i narkotyki żeby wszyscy sie pobudzili :lol:
żeby gatunek (geny) przetrwał potrzeb wielu czynników
jednym jest np. odpowiednia opieka nad potomstwem, zwłaszcza jeżeli tak u ludzi to potomstwo pozostaje długo bezradne i tu właśnie homoseksualizm pełni swoją role ewolucyjną (podobnie jak np. celibat)

_________________
Nic nie jest prawdą wszystko jest dozwolone


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 11:22 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Ponieważ piszę z pracy, odniosę się tylko do cenzury, bo to o mnie :D
Jak widzicie po powyższym temacie, nie mam nic przeciwko dyskusji na temat homoseksualizmu i wyrażaniu różnych poglądów na ten temat, byle kulturalnie. Wycięte zdanie miało według mnie formę obraźliwą.

Hanif:
Cytuj:
jaka ożywiona dyskusja
nie ma to jak sex i narkotyki żeby wszyscy sie pobudzili
Dokładnie :mrgreen:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 12:13 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Hanifie... to doprecyzuj... jaką rolę w takim razie ma pełnić homoseksualista? Opiekunki do dzieci?
Celibat jest wyborem, a homoseksualizm naturą - to dwie osobne sprawy na mój gust.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 12:51 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
RafałM napisał(a):
otóż uważam że wsród rodzimowierców homoseksualisci nie mają racji bytu gdyż swoim życiem i wyborem buntują sie wobec prawa przyrody-czyli prawa rozmnażania sie co daje gatunkowi ludzkiemu mozliwość prztrwania

KozioU! napisał(a):
A pary hetero, które po prostu nie chcą mieć dzieci?

KozioU zadał celne pytanie. Co z takimi parami? one też "buntują się" przeciw naturalnej kolei rzeczy, czyli płodzeniu potomstwa.
RafałM napisał(a):
ja argumenty a wy o homofobach no ludzie to nei manifestacja i dyskusja na haselka

słowo "homofobia" padło tylko raz, w poście Lucky'ego. cała reszta to argumenty i dość rozsądne pytania, na które nie odpowiedziałeś.
RafałM napisał(a):
wśród każdej populacji zdarzają sie rózne odchylenia, pedofile,gwałciciele,złodzieje, sadysci, -są to odchyły o podłożu psychologicznym- ale jednak odchyły i to że są nie znaczy że to jest normalne

porównanie homoseksualistów do pedofili i gwałcicieli trąci mi Wierzejskim :|
Szerszen napisał(a):
Celibat jest wyborem, a homoseksualizm naturą - to dwie osobne sprawy na mój gust.

zwłaszcza ostatni fragment jest trafny. z orientacją się rodzisz, nie mają na nią wpływu czynniki psychologiczne - w przeciwieństwie do sadyzmu i innego rodzaju agresji, m.in. gwałtu. Pedofilia nie jest stanem naturalnym, bo jeszcze nie słyszałam, żeby jakieś zwierzęta poza człowiekiem gwałciły swoje młode.

Ale temat zaczął się od czegoś innego. Jak to w końcu jest: geje mogą być rodzimowiercami czy nie? Z Twojej wypowiedzi wynikałoby, że nie, ale właściwie kto o tym decyduje? Czy np. żercy RKP nie pozwolą osobie homoseksualnej przystąpić do wspólnoty?

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 13:30 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Osobiście wychodzę z prostego założenia, że pewne rzecz po prostu zachodzą. A jeżeli zachodzą, to trzeba przejść nad nimi do porządku dziennego. Nie jest tak, jak napisał RafalM, że ci ludzie "dokonali takiego wyboru", tylko oni się tacy urodzili. W związku z tym należy ich po prostu w pełni zaakceptować tak samo jak akceptujemy inne kolory skóry czy kolory oczu. Wykluczanie kogoś z czegoś przez pryzmat cechy od niego niezależnej jest rodzajem krzywdy i jest najnormalniej w świecie nieuczciwe.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 13:34 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 marca 2010, 15:14
Posty: 170
Lokalizacja: Warszawa
Szerszen:
musiałbym sięgnąc po Dawkinsa, a wprawdzie moja firma jest nietypowa ale takich lektur nie mam w biurze na podorędziu wiec tylko skrótowo i pobieżnie
mniej wiecej tak jak piszesz
chodzi o to ze geny dzieci mojego rodzeństwa są w dużym stopniu podobne do moich, jeżeli moja siostra ma dwójke dzieci to mój "sukces genetyczny" jest taki sam jakbym miał jedno własne i jeżeli nie mam własnych to mechanizm ewolucyjny jest taki ze dbam o jej dzieci
celibat, homoseksualizm, bezpłodnośc to podobna "strategia ewolucyjna"

_________________
Nic nie jest prawdą wszystko jest dozwolone


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 14:12 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
BTW, opowiem wam fajną historię z dzieciństwa dotyczącą homosexualizmu.
-----------------------------------------------
Pierwszy raz spotkałem się z tym terminem w przedszkolu. W domu pytam mamy "co to jest "homosexualizm"?"
Wiec mama wytłumaczyła mi, oczywiście zgodnie ze stanowiskiem medycyny, które wówczas było takie samo jak dzisiaj. Po czym pytam lekko zaniepokojony:
- czy to znaczy, że ja też mogę być homosexualistą?
- nie, tobie się za bardzo podobają dziewczyny. Na przykład Angelika z przedszkola.
- aha, i to się nie może zmienić?
- Nie :)
-----------------------------------------------
:lol: :lol: :lol:

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 14:27 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Moja siostra ma dwójkę dzieci. Jeśli jej zabraknie - to się nimi zajmę. Ja mam dwójkę dzieci, jeśli mnie zabraknie, to ufam iż i ona się nimi zajmie... ale jednak moje dzieci to moje dzieci a dzieci mojej siostry, to dzieci mojej siostry.
Znam parę osób, które wybrały celibat lub związki bez dzieci w planach - ale nie traktują one moich dzieci jak swoje dzieci, mimo że relacje mamy bliskie a nawet rodzinne, choć nie wykluczam iż zajęłyby się nimi, gdyby mnie i mojej małżonki zabrakło. W tym miejscu teoria się rozbija o mur praktyki.

Lucky rzeczy po prostu zachodzą, ale czym innym jest tolerancja a czym innym akceptacja, przy wspólnocie opartej na strukturze klanu/rodu/plemienia homoseksualizm jest pewnym odszczepieństwem. Wynika to z warunków naturalnych, które uniemożliwiają posiadanie potomstwa niejako z definicji a co więcej jego akceptacja i równouprawnienie godzi w strukturę społeczną - nastawioną na rozwój klanu, w tym i posiadanie potomstwa. Trudno mi mówić za rodzimowierców, u nas oczywiście decyzję podejmuje wspólnota i godi, niemniej prawodawstwo islandzkie w wiekach średnich zakładało po wykryciu homoseksualizmu wygnanie i konfiskatę majątku, a samo ubranie się w kobiece ubranie mogło być powodem do natychmiastowego rozwodu ze strony kobiety. Dziś zdaje się iż jesteśmy mniej surowi ;-) Niemniej homoseksualiści mogą liczyć co najwyżej na tolerancję. O akceptacji i równouprawnieniu związku homoseksualnego raczej nie może być mowy.

Niemożność posiadania dzieci (bezpłodność), lub celibat - są zupełnie innymi stanami. Zresztą w pierwszym wypadku bywa iż bezpłodność jest uleczalna a w drugim wybór może się zmienić. Para heteroseksualna i bezpłodna nie burzy ponadto pewnego porządku społecznego - związku kobiety i mężczyzny, również sankcjonowanego przez naturę. Nie podlega tym samym jakimkolwiek powodom do wykluczenia społecznego.

Proszę mi tylko nie argumentować ekstremów oszukańczych typu "to my się dobierzemy w pary lesbijsko gejowskie i wtedy będzie w porządku" - nie nie będzie w porządku. Będzie to oszustwo wobec całej wspólnoty.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 16:16 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 maja 2008, 20:16
Posty: 423
Lokalizacja: Na Pograniczu, między Malborkiem a Elblągiem
Wykluczenie pary homoseksualnej ze wspólnoty, odebrania im prawa do wyznawania i czczenia Bogów razem ze swoją wspolnotą/klanem/rodziną w sposób, który uważają za najbardziej odpowiadający ich sercom jest nieludzki :!: :!:

Dlaczego para heteroseksualna, która nie chce mieć dzieci - bo np ich nie znosi i nie czuje się zdolna do podołania rodzicielstwu - może być w tej wspólnocie dalej a para homo nie :?: :!:

Przecież taka para hetero z racji swojego świadomego wyboru ( bo wiedzą, że będą złymi rodzicami, nie dadzą dobrych warunków dzieciom) lub zwykłego lenistwa czy wygody także godzą w naturalny obowiązek zapewnienia przetrwania gatunku wg takiego toku rozumowania :!:

Osobiście uważam te argumenty:

Szerszen napisał(a):
przy wspólnocie opartej na strukturze klanu/rodu/plemienia homoseksualizm jest pewnym odszczepieństwem. Wynika to z warunków naturalnych, które uniemożliwiają posiadanie potomstwa niejako z definicji a co więcej jego akceptacja i równouprawnienie godzi w strukturę społeczną - nastawioną na rozwój klanu, w tym i posiadanie potomstwa.


Szerszen napisał(a):
Niemożność posiadania dzieci (bezpłodność), lub celibat - są zupełnie innymi stanami. Zresztą w pierwszym wypadku bywa iż bezpłodność jest uleczalna a w drugim wybór może się zmienić. Para heteroseksualna i bezpłodna nie burzy ponadto pewnego porządku społecznego - związku kobiety i mężczyzny, również sankcjonowanego przez naturę. Nie podlega tym samym jakimkolwiek powodom do wykluczenia społecznego.


za absurd i hipokryzję, za którymi kryją się zwykły rasizm oraz sexizm.

Przepraszam, że piszę tak ostro i użyłem akurat Twoich słów Szrszeniu, ale oburzyły mnie takie argumenty.

_________________

Born of Water
Cleansing, powerful
Healing, changing
I am.


Cokolwiek by się nie działo, My, Czarownice zawsze jesteśmy bezpieczne. To My przydarzamy się innym ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 16:51 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Masz prawo tak uważać, takie są zasady u nas. Nie ma w podstawie wykluczenia, ale nie jest homoseksualizm akceptowany. Jest co najwyżej tolerowany. Nikt nie każe być Asatru/heitini. Jeśli ktoś się decyduje na tę wiarę - to musi sprostać pewnym zasadom.

Proste?
Wydaje mi się, że tak.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 16:55 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Szerszen napisał(a):
...


Myślę, że my tutaj zaczynamy mieszać dwie różne rzeczy. Sam pochodzę z rodziny połączonej bardzo silnymi więzami, znacznie znacznie silniejszymi niż u rodziny mojej żony, też gotowi jesteśmy opiekować się nawzajem potomstwem i wzajemnie pomagać na wszelkie możliwe sposoby i w takim kontekście też można to nazwać "klanem", tyle że to nie ma żadnego związku z tematem homosexualizmu.

Pisząc o dwóch różnych poruszanych jednocześnie sprawach mam na myśli, że czym innym jest jakaś struktura - na przykład religijna, a czym innym stosunek do ludzi i ich praw generalnie. Zakładając być może zakładający mają prawo ustalić sobie, że przyjmują tylko osoby od 175 cm w zwyż, o nordyckiej urodzie, niebieskich lub zielonych oczach, w przypadku kobiet od miseczki "90 D" w zwyż i obowiązkowo wszyscy maja być bi.

Zupełnie inną sprawą jest, kiedy przez pryzmat swoich zapatrywań uzurpujesz sobie prawo do narzucania innym sposobu życia i realizowania siebie w sposób zgodny z ich naturą. To wrednie pachnie totalitarnym narzucaniem "wartości chrześcijańskich" i upodlaniem przy tej okazji części populacji. A to właśnie robisz kwestionując generalnie prawo homosexualistów do wchodzenia w związki małżeńskie. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma - tak jak ja - poglądy socjalliberalne, jednak zdrowy rozsądek i szacunek dla praw człowieka powinny u każdego wyedukowanego człowieka o pewnym poziomie empatii wzbudzać potrzebę uszczęśliwienia maxymalnie dużej części populacji w której żyje. Ponadto zastanawiam się co w zasadzie chcą osiągnąć ci, którzy odmawiają LGTB prawa do układania sobie życia na swój własny sposób. Żadne zakazy nie zmienią ich orientacji ani stylu życia - spowodują jedynie ciągle pretensje, marsze równości i walkę o prawa, które jak najbardziej im się należą. Jeśli dwoje dorosłych ludzi chce ze sobą mieszkać i brać ślub, to niech się żenią. No niech się żenią. W jaki sposób nam - hetero - ma to przeszkadzać? Niech się cieszą swoim szczęściem realizowanym w sposób, w jaki mogą go realizować.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Ostatnio edytowano czwartek, 13 stycznia 2011, 17:12 przez Lucky, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 16:58 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Michiru napisał(a):
Osobiście uważam te argumenty:[...] za absurd i hipokryzję, za którymi kryją się zwykły rasizm oraz sexizm.Przepraszam, że piszę tak ostro i użyłem akurat Twoich słów Szrszeniu, ale oburzyły mnie takie argumenty.
To, że ostro, to pół biedy, ale bez sensu: stosunek do homosex. nie ma nic wspólnego ani z rasą ani z płcią.
hanif napisał(a):
chodzi o to ze geny dzieci mojego rodzeństwa są w dużym stopniu podobne do moich, jeżeli moja siostra ma dwójke dzieci to mój "sukces genetyczny" [...]celibat, homoseksualizm, bezpłodnośc to podobna "strategia ewolucyjna"
Problem z doborem krewniaczym jest taki, że trzeba by jeszcze udowodnić, iż homoseksualiści faktycznie wykazują zainteresowanie potomstwem rodzeństwa. Ja bym w tym widział raczej jakiś naturalny mechanizm ograniczenia liczebności populacji w sytuacji dobrobytu analogiczny raczej do faktu, że zamożne rodziny posiadają mniej dzieci niż ubogie.
Lucky napisał(a):
Wykluczanie kogoś z czegoś przez pryzmat cechy od niego niezależnej jest rodzajem krzywdy i jest najnormalniej w świecie nieuczciwe.
Przykro mi, ale czy to, że ja, z racji niezależnej ode mnie wady wrodzonej, np. nie posiadania wszystkich kończyn, albo wrodzonej ślepoty, zostałem wykluczony z bodaj możliwości kandydowania do społeczności lotników wojskowych jest niesprawiedliwe i krzywdzące?
Moim zdaniem homoseksualiści mają rację bytu, ale czym innym jest ich równouprawnienie z małżeństwami - do tego nie widzę żadnych podstaw. A to, co dzieje się dzisiaj, że bycie odmiennej orientacji jest powodem do chluby - tego już zupełnie nie rozumiem. Duże społeczeństwa mogą sobie pozwolić na ich tolerowanie, dla niewielkich społeczności klanowo-plemiennych normalne jest, że osoby takie nie były chwalone - myślę, że podobnie jak małżeństwa nie chcące mieć dzieci (a były takie?).

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 17:09 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Rutilius napisał(a):
Przykro mi, ale czy to, że ja, z racji niezależnej ode mnie wady wrodzonej, np. nie posiadania wszystkich kończyn, albo wrodzonej ślepoty, zostałem wykluczony z bodaj możliwości kandydowania do społeczności lotników wojskowych jest niesprawiedliwe i krzywdzące?


To, co piszesz nie ma sensu w kontekście dyskusji. Do latania potrzebne są konkretne umiejętności. jaki to ma związek ze stylem życia?

Rutilius napisał(a):
Moim zdaniem homoseksualiści mają rację bytu, ale czym innym jest ich równouprawnienie z małżeństwami - do tego nie widzę żadnych podstaw. A to, co dzieje się dzisiaj, że bycie odmiennej orientacji jest powodem do chluby tego już zupełnie nie rozumiem. Duże społeczeństwa mogą sobie pozwolić na ich tolerowanie, dla niewielkich społeczności klanowo-plemiennych normalne jest, że osoby takie nie były chwalone - myślę, że podobnie jak małżeństwa nie chcące mieć dzieci (a były takie?).


No oczywiście, że homosexualiści mają rację bytu - chyba że chcesz wszystkich na bieżco exterminować.

I oczywiście, że mają prawo do zakładania małżeństw, tak samo jak prawo to mają heterosexualiści. A wynika ono z praw człowieka do realizowania siebie i swojego szczęścia rodzinnego. Z tego co mi wiadomo uczucia homosexualistów w stosunku do parterów niczym się nie różnią od heterosexualistów, a jeśli tak jest to pomyśl jakbyś się czuł gdyby ktoś próbował kwestionować Twoje prawo do Twojego związku z jakiegoś niewyartykułowanego powodu opartego na niechęci do odmienności niczym nie różniącego się od rasizmu. Dziwne, że na forum pogan trzeba prowadzić takie dyskusje - wasze poglądy - panowie - pasują raczej do "Frondy", nie do wolnych ludzi, jakimi są poganie. Powtarzam, że inną sprawą są struktury na przyklad religijne, a inną generalne odmawianie praw jakimś mniejszościom.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 18:34 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Lucky napisał(a):
No oczywiście, że homosexualiści mają rację bytu - chyba że chcesz wszystkich na bieżco exterminować.
Ech, to było do wypowiedzi otwierającej wątek..

Lucky napisał(a):
I oczywiście, że mają prawo do zakładania małżeństw, tak samo jak prawo to mają heterosexualiści. A wynika ono z praw człowieka do realizowania siebie i swojego szczęścia rodzinnego.

1. Czy mógłbyś mnie oświecić, kto decyduje o tym, co mieści się ramach prawa do szczęścia i realizowania siebie? Obawiam się, że kolesie wystający pod klatką sąsiedniego bloku do definicji tej chętnie włączyliby: lodówkę pełną browaru, ferrari i domek nad morzem. W imię praw do tychże mogliby zwołać całkiem spory ruch społeczny. Ja też bym mógł uruchomić inwencję..
2. Mylisz się: przez N lat mieszkałem z moją partnerką bez ślubu, teraz N lat mieszkam ze ślubem i w obu przypadkach byłem szczęśliwy. Nie znam takiej definicji szczęścia, dla której wymogiem niezbędnym byłoby urzędowe potwierdzenie czyjegoś "stylu życia" (no właśnie, to styl życia, czy jednak wrodzone predyspozycje?, bo jednak ze stylem życia się nie rodzimy).
3. Małżeństwo jak ja je rozumiem to a) instytucja społeczna wymyślona po to by wyregulować sprawy pokrewieństwa (głównie by uniknąć kazirodztwa i łożenia na nieswoje dzieci),b) nazwa tej instytucji społecznej, c) forma legalna tej instytucji, z którą wiążą się określone prawa (przywileje) i zobowiązania.
I teraz - niby dlaczego: związki homo nazwać tą nazwą? niby dlaczego obdarzać je tymi samymi przywilejami co małżeństwa? jeśli nie jest to ta sama instytucja społeczna?
Jest to wyłącznie magia słów i nie widzę powodów by się na nią zgadzać. Niech wymyślą własną nazwę na własną instytucję. Jeśli chcą, by instytucja ta wiązała się z jakimiś przywilejami ze strony społeczeństwa, niech to uzasadnią dobrem ogółu, a nie własnym widzimisie, czy podczepiając się pod etykietę "małżeństwa".
Myślę, że teraz jaśniejszy jest przykład z lotnikami. Czy w imię mojego "szczęścia" mam prawo domagać się nazwanie mnie lotnikiem i wojskowej emerytury?
Nawet tak liberalnym w stosunku do homoseksualistów Grekom nigdy nie przyszło do głowy nazywać związek dwóch mężczyzn małżeństwem!
Lucky napisał(a):
Z tego co mi wiadomo uczucia homosexualistów w stosunku do parterów niczym się nie różnią od heterosexualistów,
Wiesz, sądzę, że (pomijając, czy masz rację) niektórzy wielbiciele owiec darzą je również analogicznymi uczuciami, a wielu wielbicieli czterech kółek swoje wozy ceni bardziej niż żony, tylko... co z tego?
Lucky napisał(a):
jakbyś się czuł gdyby ktoś próbował kwestionować Twoje prawo do Twojego związku
Prawo do legalizacji związku! Nikt nie postuluje rozbijania par homoseksualnych i wiązanie ich na siłę w heterozwiązki!
Lucky napisał(a):
z jakiegoś niewyartykułowanego powodu opartego na niechęci do odmienności niczym nie różniącego się od rasizmu.
1) przecież powody zostały wyartykułowane, więc twoje insynuacje są tylko tchórzliwą ucieczką w psychologię.
2. od rasizmu niczym nie różni się tylko rasizm. Nie widzę żadnych podstaw, dla których obrażasz mnie przypisując mi (przez utożsamienie) winy ideologii, wobec której jestem i byłem zawsze publicznie wrogi.
-- P.S. przepraszam za tylokrotne edytowanie postu, ale nie wiedzieć czemu serwer mi go odrzucał.

_________________
Obrazek
Obrazek


Ostatnio edytowano czwartek, 13 stycznia 2011, 18:46 przez Rutilius, łącznie edytowano 3 razy

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 18:40 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Mają Lucky prawo... mogą to zrobić w zakresie wielu wierzeń.
Na ile wiem wśród nas nie są kamieniowani ale nie są darzeni estymą, czy jakimś szczególnym szacunkiem za swoją inność. Mogą się z tym źle czuć - prawo wyboru.
Klan/rodzina też ma prawo wyboru, nie musi wyganiać ale może. Tak samo może wygonić heteroseksualistę, który jest sadystą albo po prostu nie pasuje klanowi jego "zapach skarpetek". To również objaw nietolerancji ale klan to społeczność i prawo większości a nie mniejszości.

Heathenizm można praktykować również samotnie - i to pełnoprawnie, więc nikt nie jest w stanie zabronić oddawania kultu naszym bogom. Oczywiście brak obrzędów w kręgu rodzinnym/plemiennym jest dotkliwy.

Lucky - odwrócę równie przekornie pytanie... moje poglądy nie pasują do Wiccan, czy mój brak inicjacji w tradycji Wiccańskiej jest nietolerancją w stosunku do mojej osoby? - Bo sprowadzasz to do skrajności.
Ale masz rację - w okresie gdy na Islandii wyganiano homoseksualistów i konfiskowano ich mienie, kościół rzymskokatolicki miał w nosie homoseksualizm. Były to regulacje stricte cywilne. Nasza religia (ten rozpustny poganizm) pod kątem zasad była więc znacznie ostrzejsza i bardziej restrykcyjna niż chrześcijaństwo.

@Michiru absurdem i hipokryzją by było, gdybym tego wprost nie pisał. Tym bardziej iż jest to jedna z cech, którą się różnimy od neopogan. Mamy zasady i nie naginamy ich w imię poprawności politycznej. To nie jest hipokryzja. Absurdem jest, że świat zwiariował i w imię źle pojętego równouprawnienia chce dawać prawo mniejszości, jakie jest od wieków prawem jedynie większości - i to we wszystkich ludach, bez względu na religię.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 19:11 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Rutilius napisał(a):
1. Czy mógłbyś mnie oświecić, kto decyduje o tym, co mieści się ramach prawa do szczęścia i realizowania siebie? Obawiam się, że kolesie wystający pod klatką sąsiedniego bloku do definicji tej chętnie włączyliby: lodówkę pełną browaru, ferrari i domek nad morzem. W imię praw do tychże mogliby zwołać całkiem spory ruch społeczny. Ja też bym mógł uruchomić inwencję..


O tym co mieści się w prawach do szczęścia i realizowania siebie decyduje indywidualnie każdy człowiek. I wszystko jest w porządku jeśli nie koliduje to z równym wobec wszystkich i neutralnym światopoglądowo prawem świeckim.
Co do kolesi, to mają prawo do lodówki. Znowu mieszasz dwie różne kwestie bez ładu i składu.

Rutilius napisał(a):
2. Mylisz się: przez N lat mieszkałem z moją partnerką bez ślubu, teraz N lat mieszkam ze ślubem i w obu przypadkach byłem szczęśliwy. Nie znam takiej definicji szczęścia, dla której wymogiem niezbędnym byłoby urzędowe potwierdzenie czyjegoś "stylu życia" (no właśnie, to styl życia, czy jednak wrodzone predyspozycje?, bo jednak ze stylem życia się nie rodzimy).


No ja też mam dokładnie takie same doświadczenia co do mieszkania przed i po ślubie. Małżeństwo reguluje kwestie formalno - prawne i to o nie głównie chodzi. Styl życia wynika z preferencji, które już owszem są wrodzone. Ze szczeolnym uwzględnieniem orientacji.

Rutilius napisał(a):
3. Małżeństwo jak ja je rozumiem to a) instytucja społeczna wymyślona po to by wyregulować sprawy pokrewieństwa (głównie by uniknąć kazirodztwa i łożenia na nieswoje dzieci),b) nazwa tej instytucji społecznej, c) forma legalna tej instytucji, z którą wiążą się określone prawa (przywileje) i zobowiązania.
I teraz - niby dlaczego: związki homo nazwać tą nazwą? niby dlaczego obdarzać je tymi samymi przywilejami co małżeństwa? jeśli nie jest to ta sama instytucja społeczna?
Jest to wyłącznie magia słów i nie widzę powodów by się na nią zgadzać. Niech wymyślą własną nazwę na własną instytucję. Jeśli chcą, by instytucja ta wiązała się z jakimiś przywilejami ze strony społeczeństwa, niech to uzasadnią dobrem ogółu, a nie własnym widzimisie, czy podczepiając się pod etykietę "małżeństwa".
Myślę, że teraz jaśniejszy jest przykład z lotnikami. Czy w imię mojego "szczęścia" mam prawo domagać się nazwanie mnie lotnikiem i wojskowej emerytury?
Nawet tak liberalnym w stosunku do homosiów Grekom nigdy nie przyszło do głowy nazywać związek dwóch mężczyzn małżeństwem!


Bo - jak wszystkim ludziom - przysługują im równe prawa w stosunku do innych. Zresztą może sią taki związek nazywać inaczej- to tylko kwestia definicji. ważne, żeby wynikające z niego prawa i obowiązki były identyczne jak związków heterosexualnych. Nie rozumiem więc po co wprowadzać oddzielną nazwę.

Rutilius napisał(a):
Wiesz, sądzę, że (pomijając, czy masz rację) niektórzy wielbiciele owiec darzą je również analogicznymi uczuciami, a wielu wielbicieli czterech kółek swoje wozy ceni bardziej niż żony, tylko... co z tego?


Owca i samochód nie są podmiotami kompetentnymi do bycia stroną zawierającą formalny akt prawny.

Rutilius napisał(a):
Prawo do legalizacji związku! Nikt nie postuluje rozbijania par homoseksualnych i wiązanie ich na siłę w heterozwiązki!


Co w takim razie stoi na przeszkodzie ich legalizacji?

Rutilius napisał(a):
przecież powody zostały wyartykułowane, więc twoje insynuacje są tylko tchórzliwą ucieczką w psychologię.


Jakie powody - nie mogą się rozmnażać? To ma się nijak do regulacji formalno - prawnych.

Rutilius napisał(a):
2. od rasizmu niczym nie różni się tylko rasizm. Nie widzę żadnych podstaw, dla których obrażasz mnie przypisując mi (przez utożsamienie) winy ideologii, wobec której jestem i byłem zawsze publicznie wrogi.
-- P.S. przepraszam za tylokrotne edytowanie postu, ale nie wiedzieć czemu serwer mi go odrzucał.


Rasizm jest formą odmawiania praw grupie ludzi z powodu jej niezawinionej odmienności. W przypadku rasizmu chodzi o kolor skóry. Odmawianie praw homosexualistom też jest dyskryminacją określonej grupy, tyle że podstawą jest orientacja sexualna. Różnica jest więc minimalna i sprowadza się jedynie do kryterium dyskryminacji.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 19:19 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Szerszen napisał(a):
Mają Lucky prawo... mogą to zrobić w zakresie wielu wierzeń.
Na ile wiem wśród nas nie są kamieniowani ale nie są darzeni estymą, czy jakimś szczególnym szacunkiem za swoją inność. Mogą się z tym źle czuć - prawo wyboru.
Klan/rodzina też ma prawo wyboru, nie musi wyganiać ale może. Tak samo może wygonić heteroseksualistę, który jest sadystą albo po prostu nie pasuje klanowi jego "zapach skarpetek". To również objaw nietolerancji ale klan to społeczność i prawo większości a nie mniejszości.


Szerszeniu, nie do końca wiem co masz na myśli pisząc o klanach. Rozumiem, że piszesz o strukturach religijnych. To jest inny temat. Ja piszę o generalnym funkcjonowaniu tej grupy w ramach społeczeństwa.

Szerszen napisał(a):
Lucky - odwrócę równie przekornie pytanie... moje poglądy nie pasują do Wiccan, czy mój brak inicjacji w tradycji Wiccańskiej jest nietolerancją w stosunku do mojej osoby? - Bo sprowadzasz to do skrajności.
Ale masz rację - w okresie gdy na Islandii wyganiano homoseksualistów i konfiskowano ich mienie, kościół rzymskokatolicki miał w nosie i homoseksualizm i inne dewiacje. Były to regulacje stricte cywilne. Nasza religia (ten rozpustny poganizm) pod kątem zasad była więc znacznie ostrzejsza i bardziej restrykcyjna niż chrześcijaństwo.


Przede wszystkim uważam, że pogaństwo jest religią ludzi wolnych i zdolnych do podejmowania samodzielnych autonomicznych decyzji - przynajmniej w stosunku do siebie. Z uwagi na to dziwi mnie, że komuś kto jest poganinem trzeba tłumaczyć wartości typu wolność, prawa człowieka i wartość sama w sobie związana z samorealizacją. Bo tego właśnie odmawiacie mniejszościom homosexualnym.

EDIT: Już chyba mam dość tego wątku. To nie jest moja wojna.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 19:45 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
Rutilius napisał(a):
I teraz - niby dlaczego: związki homo nazwać tą nazwą? niby dlaczego obdarzać je tymi samymi przywilejami co małżeństwa? jeśli nie jest to ta sama instytucja społeczna?
Jest to wyłącznie magia słów i nie widzę powodów by się na nią zgadzać. Niech wymyślą własną nazwę na własną instytucję. Jeśli chcą, by instytucja ta wiązała się z jakimiś przywilejami ze strony społeczeństwa, niech to uzasadnią dobrem ogółu, a nie własnym widzimisie, czy podczepiając się pod etykietę "małżeństwa".

w kwestii "zalegalizowania małżeństw homoseksualnych": tu chodzi przede wszystkim o uregulowanie prawne takich aspektów, jak dziedziczenie czy informacja o stanie zdrowia. czy to są jakieś strasznie wielkie przywileje, że po kilkunastu latach związku jeden z partnerów odziedziczy majątek po drugim? albo że będzie mógł w szpitalu rozmawiać z lekarzem tak samo, jak rozmawiałaby żona o przypadku męża? dlaczego odmawia się im możliwości np. wzięcia wspólnego kredytu na mieszkanie? nikt nie twierdzi, że od razu wolno im będzie adoptować dzieci.

Szerszen napisał(a):
Heathenizm można praktykować również samotnie - i to pełnoprawnie, więc nikt nie jest w stanie zabronić oddawania kultu naszym bogom. Oczywiście brak obrzędów w kręgu rodzinnym/plemiennym jest dotkliwy.

no, dobrze. ale czy taki ktoś będzie mógł się nazwać asatryjczykiem? czy może od razu od innych usłyszy, że nie jest, bo nie należy do żadnego kinkredu i jest "pedałem", co go dyskwalifikuje w oczach większości asatryjczyków?

btw. tak mi się nasunęło... jakiś czas temu była taka sprawa, że kobieta urodziła dziecko (nieślubne), rozstała się z ojcem dziecka, w zamian wiążąc się z kobietą. ludność od razu zaczęła krzyczeć, że trzeba jej to dziecko zabrać, bo jak to lesby będą wychowywać. co wy na to, panowie?

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 20:08 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
Rutilius napisał(a):
Jeśli chcą, by instytucja ta wiązała się z jakimiś przywilejami ze strony społeczeństwa, niech to uzasadnią dobrem ogółu, a nie własnym widzimisie, czy podczepiając się pod etykietę "małżeństwa".


Jeszcze odnośnie tego kawałka - wcale nie uważam, że ktokolwiek musi uzasadniać cokolwiek dobrem ogółu w sytuacji, w której upomina się o dobra dostępne dla innych których sam nie posiada z uwagi na uprzedzenia innych.
Uważam też, że państwo powinno legalizować wszelkie możliwe konfiguracje, w jakich ludzie chcieli by żyć, z haremami i wszelkimi innymi kombinacjami. Bo niema żadnego powodu żeby na nie nie pozwalać. Moim zdaniem to człowiek powinien być na piedestale i to jego wola powinna być podstawą ustanawiania prawa pod warunkiem nie kolidowania z prawem świeckim zapobiegającym chaosowi i anarchii.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 21:42 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): poniedziałek, 4 stycznia 2010, 10:33
Posty: 188
Szerszen napisał(a):
Mają Lucky prawo... mogą to zrobić w zakresie wielu wierzeń.
Na ile wiem wśród nas nie są kamieniowani ale nie są darzeni estymą, czy jakimś szczególnym szacunkiem za swoją inność. Mogą się z tym źle czuć - prawo wyboru.
Klan/rodzina też ma prawo wyboru, nie musi wyganiać ale może. Tak samo może wygonić heteroseksualistę, który jest sadystą albo po prostu nie pasuje klanowi jego "zapach skarpetek". To również objaw nietolerancji ale klan to społeczność i prawo większości a nie mniejszości.

Heathenizm można praktykować również samotnie - i to pełnoprawnie, więc nikt nie jest w stanie zabronić oddawania kultu naszym bogom. Oczywiście brak obrzędów w kręgu rodzinnym/plemiennym jest dotkliwy.

Lucky - odwrócę równie przekornie pytanie... moje poglądy nie pasują do Wiccan, czy mój brak inicjacji w tradycji Wiccańskiej jest nietolerancją w stosunku do mojej osoby? - Bo sprowadzasz to do skrajności.
Ale masz rację - w okresie gdy na Islandii wyganiano homoseksualistów i konfiskowano ich mienie, kościół rzymskokatolicki miał w nosie i homoseksualizm i inne dewiacje. Były to regulacje stricte cywilne. Nasza religia (ten rozpustny poganizm) pod kątem zasad była więc znacznie ostrzejsza i bardziej restrykcyjna niż chrześcijaństwo.

@Michiru absurdem i hipokryzją by było, gdybym tego wprost nie pisał. Tym bardziej iż jest to jedna z cech, którą się różnimy od neopogan. Mamy zasady i nie naginamy ich w imię poprawności politycznej. To nie jest hipokryzja. Absurdem jest, że świat zwiariował i w imię źle pojętego równouprawnienia chce dawać prawo mniejszości, jakie jest od wieków prawem jedynie większości - i to we wszystkich ludach, bez względu na religię.


dokładnie!w pelnej rociągłości zgadzam się z ta opinią
są prawa danej społeczności i tyle.
nie obchodzi mnie co na to rkp
ja działam w Śląskiej Watrze i pewne sprawy są jasno postawione, i jeżeli ktoś uważa że to dyskryminacja, nie obchodzi mnie to , albo się z tymi prawami zgadzasz i je wypełniasz albo żegnamy sie
niby dlaczego na obrzedy mamy wpuszczac osoby które jawnie negują postawy i prawa którym honorujemy
tradycja stawia sprawe jasno mężczyzna i kobieta to normalny związek=rodzina
inaczej jest sprzeciwem wobec praw świętych dla Słowian dla których rodzina była i jest niezwykle ważna

_________________
www.watra.org.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 21:49 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Toronto, ON, Canada
RafałM napisał(a):
i jeżeli ktoś uważa że to dyskryminacja, nie obchodzi mnie to , albo się z tymi prawami zgadzasz i je wypełniasz albo żegnamy sie
niby dlaczego na obrzedy mamy wpuszczac osoby które jawnie negują postawy i prawa którym honorujemy
tradycja stawia sprawe jasno mężczyzna i kobieta to normalny związek=rodzina


W takim razie nawet byśmy się nie przywitali =)
Ciekaw też jestem źródeł, z których płynął te nakazy na temat tradycji.
No ale - powiedzmy sobie - że wspólnota zamknięta może ustalać własne prawa - jawny sprzeciw wymagający działania wywołują oczekiwania w stosunku do całego społeczeństwa i oczekiwanie dostosowania się wszystkich do własnego widzimisię.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Homoseksualizm a prawa przyrody
PostNapisane: czwartek, 13 stycznia 2011, 23:08 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Lucky napisał(a):
O tym co mieści się w prawach do szczęścia i realizowania siebie decyduje indywidualnie każdy człowiek. I wszystko jest w porządku jeśli nie koliduje to z równym wobec wszystkich i neutralnym światopoglądowo prawem świeckim.
:D
Koncepcja "Praw człowieka, jak ją ujmujesz, wcale nie jest neutralna światopoglądowo! Jest to światopogląd właśnie socjalny, może dlatego tego nie dostrzegasz. Jeśli ktoś orzeka, że ma do czegoś prawo, do czegoś konkretnego, to pytanie, kto ma mu to dać? Gdy ktoś ma "prawo do szczęścia", to człowiek nieszczęśliwy może mieć uzasadnione pretensje - do kogo? W Deklaracji niepodległości jest to zdefiniowane rozsądniej: "w skład tych praw wchodzi życie, wolność i swoboda ubiegania się o szczęście" - tym się z grubsza różni socjalizm od liberalizmu.W socjalizmie zatem skoro kolesie uważają, że im browar do szczęścia potrzebny to ktoś (oczywiście państwo) ma im to dać. W tym sensie ludzie nie mają prawa do szczęścia.

Lucky napisał(a):
Małżeństwo reguluje kwestie formalno - prawne i to o nie głównie chodzi.
Ale nie tylko! Jest też konkretną rzeczywistością opartą na tradycji przynajmniej kilkunastu tysięcy lat.

Lucky napisał(a):
Bo - jak wszystkim ludziom - przysługują im równe prawa w stosunku do innych.
Bzdura! Ludziom nie przysługują równe prawa i niby dlaczego miałyby przysługiwać. Jak pisałem - ślepiec nie mam prawa zostać pilotem, bo nie spełnia warunków. Homoseksualiści nie spełniają warunków małżeństwa (nie są parą damskomęską) więc nie mają prawa zostać małżeństwem.
Lucky napisał(a):
Zresztą może sią taki związek nazywać inaczej- to tylko kwestia definicji. ważne, żeby wynikające z niego prawa i obowiązki były identyczne jak związków heterosexualnych. Nie rozumiem więc po co wprowadzać oddzielną nazwę.
Związek homo nie jest tym samym, ma inne właściwości niż hetero i inne jest jego znaczenie dla społeczeństwa i właśnie dlatego nie powinni nazywać się tak samo i mieć tych samych praw (kto wie, może większe, ale inne).
Lucky napisał(a):
Jakie powody - nie mogą się rozmnażać? To ma się nijak do regulacji formalno - prawnych.
Oczywiście w dzisiejszym świecie parlament może sobie zadekretować choćby i że Ziemia jest plaska. Ale realnie ma znaczenie. Bo małżeństwo, jako związek z ktrym wiążą się 1) społeczne uznanie, 2) pewne przywileje, powstał po to, by zachęcać ludzi do uporzadkowanego rozmnażania.
Lucky napisał(a):
Rasizm jest formą odmawiania praw grupie ludzi z powodu jej niezawinionej odmienności. W przypadku rasizmu chodzi o kolor skóry. Odmawianie praw homosexualistom też jest dyskryminacją określonej grupy, tyle że podstawą jest orientacja sexualna. Różnica jest więc minimalna i sprowadza się jedynie do kryterium dyskryminacji.
A, to jest Twoja definicja rasizmu. wg PWN jest to na przykład: " zespół poglądów oparty na pseudonaukowej tezie o nierówności ras ludzkich, fałszywie interpretujący podstawy ich biologicznego, psychologicznego i kulturowego zróżnicowania; rasizm był podstawą nazizmu, apartheidu.", wg wiki "zespół poglądów głoszących tezę o nierówności ludzi, a wynikająca z nich ideologia przyjmuje wyższość jednych ras nad innymi". Otóż to, co ja mówię nie zawiera w sobie założenia o niższości hmsx (niewykluczone, że ich przeciętny wskaźnik inteligencji czy wrażliwość estetyczna mogą przewyższać przeciętną społ.). W przeciwieństwie do rasizmu, moje stanowisko nie oznacza negowanie ich praw, oprócz jednego: neguję ich prawo do nazywania się małżeństwami. Jeśli uważasz, że kto nie zgadza się by muły nazywać końmi jest rasistą, to tak, jestem rasistą.
Lucky napisał(a):
Uważam też, że państwo powinno legalizować wszelkie możliwe konfiguracje, w jakich ludzie chcieli by żyć, z haremami i wszelkimi innymi kombinacjami. Bo niema żadnego powodu żeby na nie nie pozwalać. Moim zdaniem to człowiek powinien być na piedestale i to jego wola powinna być podstawą ustanawiania prawa pod warunkiem nie kolidowania z prawem świeckim zapobiegającym chaosowi i anarchii.

To Twoje rozumienie pogaństwa. Pogaństwo samo w sobie nie zawiera takich implikacji, mylisz je chyba z Feuerbachem. Również mam takie samo prawo do nazywania się poganinem, a nie zgadzam się by czynić z pogaństwa awangardy lewicowej kontrkultury.
Kallisto napisał(a):
w kwestii "zalegalizowania małżeństw homoseksualnych": tu chodzi przede wszystkim o uregulowanie prawne takich aspektów, jak dziedziczenie czy informacja o stanie zdrowia. czy to są jakieś strasznie wielkie przywileje, że po kilkunastu latach związku jeden z partnerów odziedziczy majątek po drugim? albo że będzie mógł w szpitalu rozmawiać z lekarzem tak samo, jak rozmawiałaby żona o przypadku męża? dlaczego odmawia się im możliwości np. wzięcia wspólnego kredytu na mieszkanie? nikt nie twierdzi, że od razu wolno im będzie adoptować dzieci.
Wszystko to można uregulować bez odwoływania się do pojęcia małżeństwa (głowy nie dam, ale coś mi świta, że nawet na gruncie naszego obecnego prawodawstwa da się to załatwić jedną wizytą u notariusza). I właśnie o pojęcia, uczciwe nazywanie rzeczy po imieniu, ład gnoseologiczny kultury mi chodzi.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL